W pogoni za szybką modą i unijnymi przepisami. Shein umacnia swoją obecność w Irlandii, ale konsumenci i tak zapłacą więcej
Ekspansja globalnych gigantów e-commerce na irlandzkim rynku wchodzi w kolejną, dynamiczną fazę. Chiński gigant odzieżowy Shein poinformował o pełnym uruchomieniu nowego centrum logistycznego w Greenogue Business Park w Rathcoole, w hrabstwie Dublin.
Obiekt o powierzchni 16 tysięcy stóp kwadratowych, łączący przestrzeń magazynową z nowoczesnymi biurami, przeszedł pod bezpośrednie zarządzanie firmy, co ma przynieść lokalnej gospodarce do 30 nowych miejsc pracy. Dla Irlandii to kolejny krok w zacieśnianiu więzi z tą kontrowersyjną, choć niezwykle popularną marką, choć warto pamiętać, że już w maju 2023 roku Dublin stał się oficjalną siedzibą główną Shein na region Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki (EMEA).
Przedstawiciele korporacji, na czele z dyrektorem ds. komunikacji Robinem Kielym nie kryją dumy z nowej inwestycji, podkreślając kluczową rolę, jaką wyspa odgrywa w ich szerszej strategii rozwoju na Starym Kontynencie. Nowy obiekt ma rzekomo zagwarantować lepszą i bardziej efektywną obsługę klientów w całym kraju. Choć na tle potężnych centrów dystrybucyjnych we Wrocławiu czy w środkowej Anglii dubliński magazyn wygląda dość skromnie, idealnie wpisuje się w narrację o długoterminowym zaangażowaniu firmy w europejską infrastrukturę i technologię.
Jednak za tą fasadą logistycznego sukcesu kryje się znacznie ciekawsza i bardziej skomplikowana rzeczywistość prawno-podatkowa, która stawia pod znakiem zapytania realne korzyści dla samych konsumentów. Intensywne inwestycje chińskiego sprzedawcy w Europie zbiegają się w czasie z nadchodzącymi, restrykcyjnymi zmianami w przepisach celnych Unii Europejskiej.
Już od 1 lipca wchodzą w życie nowe regulacje, zgodnie z którymi osoby kupujące przez internet towary o wartości 150 euro lub mniejszej spoza UE będą musiały liczyć się z dodatkowymi opłatami. Irlandzki Urząd Skarbowy (Revenue) ostrzega bezlitośnie, że za każdy pojedynczy przedmiot w paczce kupionej online w kraju spoza Wspólnoty zostanie naliczona nowa opłata celna w wysokości 3 euro.
I tutaj pojawia się kluczowy zgrzyt w wielkiej machinie promocyjnej Shein. Choć firma pręży muskuły, otwierając biura w Dublinie i magazyny w Polsce, struktura jej produkcji pozostaje niezmienna, więc ogromna większość ubrań wciąż powstaje daleko poza granicami Unii Europejskiej. W efekcie, pomimo fizycznej obecności infrastruktury Shein na Zielonej Wyspie, nowa, trzyeurowa opłata od każdej sztuki odzieży i tak zostanie bezpośrednio przerzucona na barki irlandzkich konsumentów.
Wygląda więc na to, że podczas gdy korporacja świętuje otwarcie nowych biur i zabezpiecza swoje interesy, miłośnicy tanich zakupów w Irlandii będą musieli głębiej sięgnąć do kieszeni, brutalnie zderzając się z nową, unijną rzeczywistością podatkową.
Bogdan Feręc
Źr. Independent
Photo by appshunter.io on Unsplash
