Uwaga, uwaga nadchodzi…

Wielkimi krokami zbliża się ta chwila, w której nastąpi zmiana na szczytach władzy, a mamy już teraz wyraźne sygnały przemodelowania na szczytach władzy, o czym powiedział przyszły okresowy szef kraju Micheál Martin.

Lider Fianna Fáil i przyszły premier stwierdził, że rozmowy jego ugrupowania z koalicyjną Fine Gael oraz Partią Zielonych, są na ukończeniu, więc nic już nie stoi na przeszkodzie, aby gabinet pod jego przewodnictwem powstał w czasie najbliższych dwóch tygodni. Martin przyznał, że nie spodziewał się, iż rozmowy koalicyjne trwać będą tak długo, czyli sprawiać aż tyle problemów, ale podkreślił, że były to dyskusje merytoryczne i poruszały najważniejsze kwestie dla przyszłości Irlandii.

Wg Micheála Martina w nadchodzącym tygodniu zakończą się ostatnie dyskusje w grupach roboczych, więc tuż po 1 czerwca, możliwe stanie się poddanie pod głosowanie kandydatury nowego szefa gabinetu, a to będzie pierwszym krokiem do formalnego utworzenia nowego rządu.

Kandydat na premiera powiedział również, iż w rozmowach przebijała szczerość polityków, chociaż zarówno on, jak i premier Varadkar oraz lider Green Party Eamon Ryan, są różnymi osobowościami i wiele było na początku różnic. W wypowiedzi, na którą pozwolił sobie Martin w programie RTÉ „Late, Late Show” padły też słowa o rozczarowaniu wynikiem wyborczym, jaki osiągnęła Fianna Fáil, czyli zdobyła 38 poselskich foteli, a celem było 50 miejsc w parlamencie.

Szef Fianny zapytany został też o sondażowy wzrost poparcia dla Fine Gael, które oscyluje obecnie na poziomie 35%, a w odpowiedzi usłyszeliśmy, iż to wynik działań rządu w zakresie walki z koronawirusem, „odpowiednich działań”, dodał Martin.

Micheál Martin odrzucił też stawianą przez wiele środowisk tezę, iż Partia Zielonych działa wbrew interesom rolników, i powiedział to na podstawie rozmów koalicyjnych, gdzie ugrupowanie Ryana, stawiało kwestie ekologiczne i interes rolników łącznie.

Przyszły premier powiedział też, iż społeczeństwo chce zmian w sposobie rządzenia krajem, czemu wyraz dało w lutowych wyborach. Wyborcy, wg Martina dali też sygnał klasie politycznej, iż nie są zadowoleni ze sposobu rządzenia, a to należy naprawić, by kolejne głosowanie, wyłoniło wyraźnego lidera, który nie będzie miał tylu problemów z utworzeniem gabinetu większościowego.

Z tym ostatnim stwierdzeniem to akurat zgadzam się z przyszłym premierem w całej rozciągłości, bo wyborcy chcieli, aby to Sinn Féin przejęło władzę, a przynajmniej było ugrupowaniem, które przewodzić będzie koalicji bez Fanna Fáil i Fine Gael, a te, przyrosły do rządowych stanowisk, przez 98 lat irlandzkiego parlamentaryzmu.

Bogdan Feręc

Źr: RTE – Late, Late Show

Polska-IE: Podziel się...
Nie ma jedności w r
Lekki wzrost ilości
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish