Uwaga: alkohol niszczy jelita
Badania naukowe jasno pokazują, że alkohol na różne, szkodliwe sposoby oddziałuje na jelita. Zmienia bakteryjną mikroflorę, prowokuje stany zapalne i pogarsza szczelność. Cierpi przez to cały organizm, nawet mózg i psychika. Szkodliwe zmiany w jelitach przyczyniają się przy tym do alkoholowego głodu.
Uszkodzenia jelit szkodzą innym organom
Zmiany w jelitowej mikrobiocie uczestniczą w związanych z alkoholem uszkodzeniach różnych narządów – pokazują jednoznacznie wyniki badań zebrane w przeglądowym artykule naukowców z University of California, San Diego opublikowanym w nowym, styczniowym wydaniu magazynu „The American Journal of Pathology”.
Przegląd naukowej literatury wyraźnie wskazał, że przewlekłe spożywanie alkoholu wywołuje cały wachlarz szkodliwych skutków związanych z jelitami. Po pierwsze dochodzi do przebudowy jelitowej flory i zaburzenia jej działania. Jednocześnie pojawia się osłabienie szczelności jelita, rozregulowania układu odpornościowego, nasilenia stanów zapalnych. Prowadzi to m.in. do stłuszczenia wątroby, a z czasem do jej włóknienia i marskości.
Szkody mogą być jednak znacznie rozleglejsze. Przenikające z jelit do krwi bakteryjne metabolity mogą oddziaływać niekorzystnie na mózg, także nasilając miejscowe stany zapalne oraz zaburzając pracę jego komórek i neuroprzekaźników. Może to nawet sprzyjać zaburzeniom poznawczym, lękom i depresji.
Jednocześnie dochodzić może także do rozregulowania układu odpornościowego nie tylko w jelitach, ale w całym organizmie, co upośledza odporność i zmniejsza ochronę przed infekcjami i utrudnia naprawę uszkodzeń spowodowanych urazami. Pojawiające się zaburzenia metabolizmu tłuszczów mogą z kolei sprzyjać schorzeniom układu krążenia.

Rządzą nami jelita?
Bakterie jelitowe znajdujące się w przewodzie pokarmowym nie tylko sterują procesami przemiany materii, ale i wpływają na nasze zachowanie. Ich niewłaściwe proporcje mogą przyczyniać się też do depresji czy zaburzeń snu.
„Poza zmianami w składzie mikrobioty, alkohol modyfikuje metabolizm bakterii i zaburza strukturę całych społeczności drobnoustrojów, wpływając na fizjologię gospodarza w sposób wykraczający poza same jelita” – piszą naukowcy w podsumowaniu swojej publikacji.
Wymieniają jednocześnie potencjalne strategie terapeutyczne, takie jak przeszczepy kału oraz terapie specjalnie zmienionymi bakteriami czy z użyciem bakteriofagów. Podstawa to jednak unikanie powszechnie dostępnej trucizny.
„Najskuteczniejszą i kluczową interwencją pozostaje abstynencja od alkoholu, która przynosi głębokie korzyści zarówno dla zdrowia, jak i funkcjonowania społeczno-ekonomicznego. W kontekście alkoholowej choroby wątroby abstynencja nie tylko bezpośrednio ogranicza uszkodzenie, lecz także sprzyja odbudowie mikrobioty jelitowej i metabolicznemu »przeprogramowaniu« organizmu” – podkreślają autorzy publikacji.
Nawet jednorazowe upojenie szkodzi
Nie trzeba przy tym pić latami, żeby organizm odczuł skutki działania alkoholu, co pod koniec grudnia dobrze pokazali specjaliści z Beth Israel Deaconess Medical Center (BIDMC). W przeprowadzonych przez ten zespół eksperymentach na myszach już jedna sesja intensywnej konsumpcji alkoholu niebezpiecznie zaburzała pracę jelit. Dochodziło do szkodliwej, nienaturalnej aktywacji miejscowych komórek odpornościowych.

Codzienne picie piwa to też może być nałóg
Regularne picie piwa zwykle nie kojarzy się z uzależnieniem. Tymczasem picie piwa – tak jak każdego innego alkoholu – może być drogą do nałogu. Jest też napojem inicjacji alkoholowej, która w Polsce następuje w wieku 12-13 lat. Gdzie tak naprawdę kończy się niewinny nawyk a zaczyna nałóg?
Prowadziło to z kolei do osłabienia bariery między jelitem i krwiobiegiem, co sprzyja przenikaniu przez nią bakterii i produkowanych przez nie toksycznych substancji.
„Wiemy, że nadmierne picie alkoholu może zaburzać funkcjonowanie jelit i narażać wątrobę na szkodliwe produkty bakteryjne, jednak zaskakująco niewiele było wiadomo o tym, jak górny odcinek jelita reaguje na najwcześniejszych etapach tego procesu” – zaznacza dr Gyongyi Szabo, współautorka pracy opublikowanej w piśmie „Alcohol, Clinical and Experimental Research”.
„Nasze badanie pokazuje, że nawet krótkie epizody upijania się mogą wywoływać stan zapalny i osłabiać barierę jelitową, co potencjalnie wskazuje na wczesny etap alkoholowego uszkodzenia jelit i wątroby” – tłumaczy ekspertka.
Abstynencja wyraźnie poprawia stan jelit
Na szczęście działa także odwrotna zależność, na co wskazało m.in. badanie przeprowadzone przez ekspertów z Uniwersytetu Medycznego w Hanowerze. Jak podkreślają badacze, zdrowa flora m.in. produkuje pewne specyficzne substancje – krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, które zmniejszają apetyt na alkohol. Przede wszystkim chodzi o maślan.
Badacze sprawdzili, jak zmienia się ta zdolność mikroflory po odstawieniu alkoholu. W tym celu przeanalizowali skład kału pobranego od 63 ochotników, w trakcie pierwszych 48 godzin od rozpoczęcia terapii antyalkoholowej. Pomiary następnie powtórzyli po 10–14 dniach. Jeśli chodzi o samą florę, to w tym czasie nie zmienił się znacząco jej skład. Zanotowano jednak wzrost ogólnej ilości bakterii oraz przesunięcie składu flory w stronę sprzyjającą zdrowiu.

Wyrostek robaczkowy na straży mikrobioty
Wyrostek robaczkowy to nie tylko potencjalne źródło kłopotów zdrowotnych, lecz także strażnik mikroflory i ważny element naszego układu odpornościowego. Od kilkudziesięciu lat naukowcy odkrywają jego rzeczywistą rolę w utrzymaniu zdrowia i równowagi immunologicznej.
Badacze zauważyli jednak coś szczególnie istotnego – zwiększoną zdolność mikrobiomu do produkcji wspomnianego maślanu. Jednocześnie wśród badanych zanotowane spadek łaknienia alkoholu. Ponadto spadło stężenie cząsteczek, które pobudzają układ odpornościowy i nasilają stany zapalne.
„Odstawienie alkoholu wpływało na skład mikrobioty jelitowej oraz wiązało się ze wzrostem aktywności szlaku produkcji maślanu. Wiązało się także ze zwiększeniem ogólnej liczby bakterii. Zmiany w składzie mikroflory i jej zdolności do wytwarzania maślanu wskazują na przesunięcie w kierunku zdrowszego profilu, które nastąpiło w trakcie terapii odstawiennej” – donoszą naukowcy na łamach periodyku „Alcohol: Clinical & Experimental Research”.
„Zmiany liczebności niektórych gatunków oraz poziomu IL-8 były powiązane z głodem alkoholowym, co potwierdza obserwacje z wcześniejszych badań. Nasze wyniki dostarczają nowych danych pomagających lepiej zrozumieć oś mikrobiom – jelito – mózg” – podsumowują.
Wniosek z tych badań jest prosty – jeśli ktoś odstawi alkohol, podziękują mu także jelita, a z nimi cały organizm.
Photo by Louis Hansel on Unsplash
