Trójmorze czy Berlin? Dwie wizje miejsca Polski w Europie
Międzymorze nie jest tylko historycznym marzeniem polskich elit, ale wciąż może być realnym projektem strategicznym dla Polski i regionu – przekonywał prof. Tomasz Grzegorz Grosse w rozmowie w Radiu Wnet. Jego zdaniem w czasie geopolitycznych wstrząsów Trójmorze może stać się nie tylko narzędziem rozwoju, ale też planem rezerwowym na wypadek kryzysu obecnego ładu europejskiego.

W tym artykule:
- Międzymorze wraca
- Region pod presją
- Plan dla Polski
- Co region może zyskać
- Polska jako lider
- Trójmorze jest realne
- Dwie wizje Polski
- Potrzebny plan B
- Wsparcie i słabość
Chcesz się zareklamować w Radiu Wnet?
Oferujemy niestandardowe kampanie, partnerstwa i emisję reklam w audycjach emitowanych na naszej antenie. Działamy lokalnie i globalnie — dotrzesz do słuchaczy z całej Polski i zagranicy.
https://share.transistor.fm/e/c9fad4f2#?secret=gsFpPdN2k0
Międzymorze wraca
Punktem wyjścia do rozmowy była nowa książka prof. Tomasza Grzegorza Grosse poświęcona Międzymorzu. Autor zaznaczył, że nie chodzi wyłącznie o historyczne wspomnienie idei Józefa Piłsudskiego, ale o próbę ponownego przemyślenia miejsca Polski i całego regionu w zmieniającym się świecie. W jego ocenie ten projekt trzeba analizować jednocześnie z perspektywy geopolityki, geoekonomii i geokultury.
To jest między innymi koncepcja Józefa Piłsudskiego, który po zakończeniu I wojny światowej starał się urzeczywistnić ją w praktyce. Niewiele z tego wyszło, ale później towarzyszyła ona kolejnym pokoleniom polskich elit aż do dnia dzisiejszego, dlatego że mamy inicjatywę Trójmorza, która w bezpośredni sposób nawiązuje do tego pomysłu
– przypomniał Grosse.
Profesor podkreślał, że dziś ta idea wraca nie jako historyczny dekor, ale jako odpowiedź na coraz większą niestabilność wokół Polski i regionu.
Chcesz się zareklamować w Radiu Wnet?
Oferujemy niestandardowe kampanie, partnerstwa i emisję reklam w audycjach emitowanych na naszej antenie. Działamy lokalnie i globalnie — dotrzesz do słuchaczy z całej Polski i zagranicy.
Region pod presją
Grosse zaznaczał, że książka skupia się na naszej części Europy, ale nie odrywa jej od świata. W jego ocenie Międzymorze trzeba analizować w kontekście wojny na Ukrainie, napięć na Bliskim Wschodzie i rywalizacji między Stanami Zjednoczonymi a Chinami.
– Skupiam się na naszym regionie, ale my oczywiście nie jesteśmy wyspą. Zmiany geopolityczne i wstrząsy obejmują cały świat. Mamy wojnę na Ukrainie, teraz wojnę z Iranem na Bliskim Wschodzie, a jeśli spojrzymy szerzej, to w wielu regionach cały czas coś bulgocze – mówił.
Jego zdaniem właśnie w takim momencie Międzymorze staje się czymś więcej niż ideą rozwojową. Może być także projektem stabilizującym sytuację na kontynencie.
Plan dla Polski
Grosse stawia tezę, że Międzymorze jest korzystne nie tylko z punktu widzenia rozwoju gospodarczego czy bezpieczeństwa, ale także jako pomysł porządkujący układ sił w Europie. Przywoływał przy tym klasycznych geopolityków, którzy – jak przekonywał – również dostrzegali znaczenie tego obszaru.
Chcesz się zareklamować w Radiu Wnet?
Oferujemy niestandardowe kampanie, partnerstwa i emisję reklam w audycjach emitowanych na naszej antenie. Działamy lokalnie i globalnie — dotrzesz do słuchaczy z całej Polski i zagranicy.
– Stawiam tezę, że Międzymorze to jest nie tylko dobry pomysł strategiczny dla Polski czy innych państw z punktu widzenia rozwoju i bezpieczeństwa, ale także stabilizacji. Przytaczam klasycznych geopolityków, którzy właśnie tak myśleli o Międzymorzu – tłumaczył.
Jednocześnie zastrzegał, że to nie jest projekt łatwy. Przypominał, że przez ponad sto lat więcej było prób nieudanych niż sukcesów, ale właśnie dlatego warto mieć choćby drogowskaz na czas geopolitycznego przesilenia.
Co region może zyskać
W rozmowie padło pytanie, co właściwie państwa Trójmorza mają sobie nawzajem do zaoferowania. Grosse przekonywał, że potencjał regionu jest większy, niż często sami zakładamy, i nie sprowadza się wyłącznie do roli podwykonawcy dla większych gospodarek. Polska ma zapłacić za błędy Niemiec? Gra o paliwo lotnicze w EuropieKomisja Europejska proponuje mechanizm „solidarności paliwowej”, który może oznaczać redystrybucję paliwa lotniczego z p…
– Region ma ogromny potencjał, który jest tylko w części wykorzystany. Moglibyśmy w większym stopniu pracować na siebie, rozwijać współpracę gospodarczą w ramach Międzymorza czy Trójmorza i wykorzystywać to przede wszystkim dla nas, a nie tylko na rzecz podwykonawstwa dla zewnętrznych korporacji – mówił.
Chcesz się zareklamować w Radiu Wnet?
Oferujemy niestandardowe kampanie, partnerstwa i emisję reklam w audycjach emitowanych na naszej antenie. Działamy lokalnie i globalnie — dotrzesz do słuchaczy z całej Polski i zagranicy.
Profesor podkreślał, że w regionie istnieją własne firmy, marki i produkty, ale zbyt często kończą jako część cudzych systemów gospodarczych. W jego ocenie potrzeba większej koordynacji, inwestycji w infrastrukturę oraz regionalnej autonomii gospodarczej.
Polska jako lider
W ważnym fragmencie rozmowy Grosse odniósł się do pytania, czy Polska – przy wszystkich swoich problemach – rzeczywiście może być liderem tego projektu. Jego odpowiedź była twierdząca, bo mimo słabości Polska wciąż jest w regionie postrzegana jako kraj sukcesu.
Oni patrzą na nas jako na kraj sukcesu, gdzie standard życia jest wysoki, gdzie rozwój jest mimo wszystko dynamiczny i gdzie przedsiębiorczość kwitnie. Coraz częściej chcieliby się na nas wzorować
– ocenił.
Chcesz się zareklamować w Radiu Wnet?
Oferujemy niestandardowe kampanie, partnerstwa i emisję reklam w audycjach emitowanych na naszej antenie. Działamy lokalnie i globalnie — dotrzesz do słuchaczy z całej Polski i zagranicy.
Jednocześnie dodawał, że Polska pozostaje słabsza geopolitycznie niż gospodarczo. I właśnie dlatego potrzebuje własnej myśli strategicznej, zamiast delegować ten obszar na Brukselę, Berlin czy Waszyngton.
Trójmorze jest realne
Grosse nie zgadzał się z opinią, że Trójmorze jest tylko pustą formułą. Wskazywał, że odbywają się regularne kongresy i spotkania, które przyciągają nie tylko polityków, ale też szerokie grono biznesu.
– To jest coś realnego. Na te kongresy przyjeżdża bardzo wiele wpływowych osób z elit politycznych i przede wszystkim biznesowych, które uważają, że coś w tej idei jest atrakcyjnego – zaznaczył.
W jego ocenie jednym z praktycznych pól działania pozostaje rozbudowa infrastruktury: dróg, kolei, połączeń energetycznych czy projektów takich jak CPK. Tyle że bez silnej determinacji politycznej największego państwa regionu ten projekt nie wejdzie na wyższy poziom.
Chcesz się zareklamować w Radiu Wnet?
Oferujemy niestandardowe kampanie, partnerstwa i emisję reklam w audycjach emitowanych na naszej antenie. Działamy lokalnie i globalnie — dotrzesz do słuchaczy z całej Polski i zagranicy.
Dwie wizje Polski
W rozmowie mocno wybrzmiał także spór o kierunek polskiej polityki. Grosse mówił wprost, że dziś ścierają się dwie koncepcje: jedna zakładająca ścisłe wpisanie Polski w logikę Europy Zachodniej, a druga stawiająca na budowanie współpracy w Europie Środkowo-Wschodniej i na Bałkanach.
Obecny polski rząd jest rzecznikiem tej mainstreamowej z punktu widzenia Europy Zachodniej koncepcji geopolitycznej, czyli tego, że to Europa Zachodnia nadaje ton procesom integracyjnym. Wszystkie poboczne inicjatywy, które mogłyby funkcjonować razem z Unią Europejską, takie jak Trójmorze, są torpedowane albo wyciszane
– ocenił.
Profesor wiązał to także z krytycznym stosunkiem Radosława Sikorskiego do polityki jagiellońskiej. W jego ocenie nie jest to jednak fantasmagoria, ale projekt, który już pokazał pewną skuteczność i mógłby wzmacniać pozycję Polski również wewnątrz Unii.
Chcesz się zareklamować w Radiu Wnet?
Oferujemy niestandardowe kampanie, partnerstwa i emisję reklam w audycjach emitowanych na naszej antenie. Działamy lokalnie i globalnie — dotrzesz do słuchaczy z całej Polski i zagranicy.
reklama@radiownet.pl Bogdan Rzońca alarmuje: budżet UE trzeszczy, będzie wielki konfliktEuroposeł PiS Bogdan Rzońca ocenił, że Unia Europejska stoi dziś przed poważnym kryzysem finansowym i politycznym. Jego …
Potrzebny plan B
Jedna z najważniejszych tez rozmowy dotyczyła tego, że Międzymorze nie musi być rozumiane wyłącznie jako jedyna strategia Polski. Grosse przekonywał, że nawet gdyby ktoś nie chciał widzieć w nim głównej osi polityki, to i tak warto traktować je jako wariant rezerwowy na wypadek kryzysu obecnego ładu europejskiego.
– Europa Zachodnia ma plan B. Jeżeli Unia Europejska by nie wypaliła albo załamałaby się unia walutowa, to kraje założycielskie bardzo szybko skrzykną się i zaczną integrację od początku. My takiego planu B nie mamy, a moim zdaniem powinniśmy go mieć – powiedział.
To właśnie tutaj jego argument staje się najbardziej polityczny. Międzymorze jawi się nie tylko jako idea rozwojowa, ale jako sposób zabezpieczenia interesów Polski i regionu w świecie, który staje się coraz mniej przewidywalny.
Wsparcie i słabość
W końcowej części rozmowy Grosse mówił też o wsparciu zewnętrznym, zwłaszcza ze strony Stanów Zjednoczonych. Zwracał uwagę, że Amerykanie od dawna widzą w Trójmorzu potencjał biznesowy i geopolityczny, szczególnie w obszarze infrastruktury i energetyki.
Chcesz się zareklamować w Radiu Wnet?
Oferujemy niestandardowe kampanie, partnerstwa i emisję reklam w audycjach emitowanych na naszej antenie. Działamy lokalnie i globalnie — dotrzesz do słuchaczy z całej Polski i zagranicy.
– Amerykanie są zainteresowani Trójmorzem na wiele różnych sposobów. Przede wszystkim biznesowo, jako rozbudową linii energetycznych i regionem, gdzie chcą dostarczać swój gaz skroplony. Widzą ogromny potencjał i szansę – zaznaczył.
Równocześnie przyznał, że sam fundusz Trójmorza, choć formalnie istnieje, nie rozwinął się tak, jak mógłby. Za główną przeszkodę uznał brak politycznej determinacji po polskiej stronie, a więc nie brak idei, lecz brak konsekwencji.
Autorzy:

Radio Wnet
