Ropa nie dopłynie do Europy? Widmo głębokiego kryzysu paliwowego coraz bliżej – "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii

Ropa nie dopłynie do Europy? Widmo głębokiego kryzysu paliwowego coraz bliżej

<<<W nadchodzącym miesiącu żaden odbiorca z Europy nie otrzyma planowanych dostaw saudyjskiej ropy naftowej>>>

Światowy system naczyń połączonych znów daje o sobie znać w najmniej pożądanym momencie, a konsekwencje wydarzeń oddalonych o tysiące kilometrów od naszego kontynentu uderzą w nas z niespotykaną dotąd siłą.

Ostatnie tygodnie przyniosły gwałtowną eskalację napięć na Półwyspie Arabskim. Powstrzymywany dotąd kryzys w regionie właśnie przeradza się w pełnoskalowe załamanie łańcuchów dostaw strategicznych surowców. Z perspektywy Starego Kontynentu nie jest to jedynie odległy spór dyplomatyczny czy kolejna odsłona lokalnego konfliktu. Dla nas oznacza to bezwzględny, ekonomiczny pogrom – sytuację, w której bezpieczeństwo energetyczne i stabilność cenowa staną pod dużym znakiem zapytania.

Głównym zapalnikiem rosnącej fali niepokoju stały się ataki rakietowe oraz działania z użyciem dronów, prowadzone przez siły Huti z Jemenu przeciwko infrastrukturze Arabii Saudyjskiej.

W stolicy kraju, Rijadzie, słychać było głośne eksplozje, a w pobliżu tamtejszego lotniska pojawiły się wielkie kłęby dymu. Saudyjczycy są zdania, że w kierunku ich stolicy wystrzelono rakietę balistyczną. Władze monarchii po raz pierwszy od początku konfliktu z Iranem zdecydowały się ogłosić alarm przeciwlotniczy. Do mieszkańców trafiły ostrzeżenia informujące o bezpośrednim zagrożeniu z powietrza, a według doniesień agencji Reuters, w dzielnicy Olaya doszło do kolejnych wybuchów. Oficjalne przedstawicielstwa saudyjskie z dużą powściągliwością komentują dokładne źródła zagrożenia i zniszczeń, jednak napływające doniesienia nie pozostawiają złudzeń: saudyjski system obrony oraz kluczowe węzły przesyłowe znalazły się pod presją ognia.

Skutki tych wydarzeń Europejczycy odczują niemal natychmiast, przede wszystkim przy dystrybutorach paliw. Saudyjski państwowy gigant naftowy, Saudi Aramco, przekazał europejskim rafineriom informację, która wstrząsnęła rynkiem surowców. W nadchodzącym miesiącu żaden odbiorca z Europy nie otrzyma planowanych dostaw saudyjskiej ropy naftowej.

Decyzja ta jest konsekwencją udanego ataku dronów na kluczowy rurociąg transportujący ropę ze wschodu na zachód kraju, biegnący w kierunku Morza Czerwonego. Zniszczenia są na tyle poważne, że ich usunięcie zajmie wiele tygodni. Taka wyrwa w dostawach oznacza błyskawiczny spadek podaży czarnego złota na rynku, a to bezpośrednio przełoży się na drastyczny, niebotyczny wzrost cen paliw na stacjach benzynowych.

Dramat na rynku paliwowym może być niestety dopiero początkiem cenowego domina. Droższy transport to natychmiastowy wzrost kosztów logistycznych dla każdego sektora gospodarki. Produkcja rolna, przetwórstwo oraz dystrybucja towarów pierwszej potrzeby odczują ten wstrząs w ciągu najbliższych tygodni. Ceny w sklepach mogą poszybować o kilka procent w górę, uderzając bezpośrednio w portfele konsumentów i napędzając inflację.

Gospodarka Europy, zmagająca się z własnymi wyzwaniami, stoi w obliczu widma powrotu do czasów głębokiej drożyzny.

Tymczasem tło polityczne konfliktu pokazuje, jak bardzo skomplikowana staje się walka o opanowanie sytuacji. Wspierani przez Iran rebelianci Huti błyskawicznie przejęli kontrolę nad znaczną częścią południowego wybrzeża Jemenu. Co więcej, ogłosili oni blokadę saudyjskich statków przepływających przez strategiczną cieśninę Bab el-Mandab, czyli punkt, przez który przechodzi kluczowy wolumen ropy kierowanej na rynki. Reakcja militarna Arabii Saudyjskiej, a obejmująca naloty na siedziby i miejsca stacjonowania Huti, nie powstrzymała postępów rebelii. Dodatkowo próby uzyskania bezpośredniego wsparcia wojskowego ze strony Stanów Zjednoczonych spełzły na niczym, gdyż prezydent Donald Trump odrzucił prośbę saudyjskiego następcy tronu Mohammeda bin Salmana.

Rada Bezpieczeństwa ONZ stanowczo potępiła ciągłe ataki na saudyjską infrastrukturę cywilną i energetyczną, jednak same dyplomatyczne deklaracje nie odbudują zniszczonych rurociągów ani nie przywrócą wstrzymanych dostaw ropy.

Przed Europą rysuje się okres wyjątkowo trudnej próby. Przerwanie ciągłości dostaw od kluczowego partnera energetycznego w zestawieniu z paraliżem głównych szlaków morskich to przepis na kryzys, którego koszty w codziennym życiu poniesiemy my wszyscy.

Bogdan Feręc

Źr. Bloomberg/ Reuters

Photo by Jason Mitrione on Unsplash

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
ZNAJDŹ NAS:
Kredyty hipoteczne p
Głos wzburzonej Irl
"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.