Pod butem banków centralnych i rządów. Irlandia coraz rzadziej sięga po gotówkę
Jeszcze niedawno dźwięk wysuwanych banknotów był stałym elementem miejskiego pejzażu. Dziś bankomaty milkną coraz częściej, a nowe dane Irlandzkiej Federacji Bankowości i Płatności (BPFI) pokazują wyraźny trend, że wypłaty gotówki są w odwrocie, natomiast płatności zbliżeniowe przejmują dominację.
W roku ubiegłym liczba wypłat gotówki z bankomatów i w ramach programów cashback spadła o 7,1 proc., do 82,2 miliona w porównaniu z rokiem 2024. Spadła również ich wartość o 4,2 proc., do 12,2 mld euro. To nie jest zmiana kosmetyczna, bo bardziej sygnał przesunięcia nawyków finansowych całego społeczeństwa. W tym samym czasie Monitor Płatności BPFI odnotował wzrost liczby płatności zbliżeniowych o 6,8 proc., a ich wartości aż o 12,6 proc. W 2025 roku w sklepach, restauracjach i innych punktach sprzedaży dokonano ponad 1,6 miliarda płatności zbliżeniowych o łącznej wartości przekraczającej 30 miliardów euro. Zbliżeniówka stanowiła już 88,7 proc. wszystkich płatności kartami w punktach sprzedaży.
Najbardziej uderzające jest jednak coś innego, czyli zmiana narzędzia. 62,4 proc. wszystkich płatności zbliżeniowych dokonano za pomocą portfeli mobilnych, takich jak Apple Pay czy Google Pay, a nie kart płatniczych. Jak zauważyła szefowa działu płatności w BPFI Gillian Byrne spośród 298 płatności zbliżeniowych dokonanych przez przeciętnego Irlandczyka w 2025 roku, aż 159 zrealizowano przy użyciu smartfona. Telefon staje się więc portfelem, natomiast plastik powoli przechodzi do historii.
Proporcje mówią same za siebie i na każde 1 euro wypłacone w gotówce w 2025 roku wydano 2,46 euro w formie płatności zbliżeniowych. Dwa lata wcześniej było to 1,70 euro. Dynamika zmiany jest wyraźna, więc cyfrowe pieniądze wygrywają z fizycznymi. Jednocześnie wartość wypłacanej gotówki spadła we wszystkich hrabstwach z wyjątkiem Donegal, gdzie pozostała na niezmienionym poziomie. To ciekawy wyjątek na mapie kraju, ale nie zmienia ogólnego kierunku, a to oznacza, że trend jest jednolity i ogólnokrajowy.
Nie można jednak powiedzieć o całkowitym odwrocie od gotówki, bo władze wprowadziły środki mające zapewnić dostęp do szeleszczących papierków i w roku ubiegłym weszło w życie nowe prawo zobowiązujące instytucje finansowe do zapewnienia, że bankomat znajduje się w odległości nie większej niż 10 km od większości domów i firm. Ustawodawstwo dotyczące „dostępu do gotówki” gwarantować ma możliwość wypłaty pieniędzy w miastach i wsiach w całym kraju. To ważne zabezpieczenie, bo choć dane pokazują rosnącą popularność płatności zbliżeniowych i mobilnych, gotówka wciąż odgrywa rolę – nie tylko ekonomiczną, ale i społeczną. Dla części konsumentów to kwestia przyzwyczajenia, dla innych, system kontroli nad wydatkami, dla jeszcze innych, zwykłej dostępności technologii.
*
Irlandia nie rezygnuje z gotówki z dnia na dzień, ale banknoty przestają być pierwszym wyborem. Smartfon, szybkie przyłożenie do terminala, brak potrzeby szukania bankomatu to wygoda, która już chyba wygrywa z tradycją. To dla niektórych niestety historia płatności pisząca się na naszych oczach, a jest tą, która coraz bardziej uzależnia nas od widzimisię banków centralnych i rządów.
Bogdan Feręc
Źr. RTE
Photo by Eduardo Soares on Unsplash
