Pierożki i przeszłości historyczne

Czasami można zadać sobie pytanie, czy te wszystkie grupy i organizacje polonijne, jakie działają w Irlandii, są w ogóle potrzebne?

I tak i nie, ale bardziej nie, bo tak prawdę mówiąc, niewiele z nich działa prężnie, prowadzi się je rzetelnie i promują to, co akurat promować mają. Można jednak zadać pytanie, do jakiej grupy odbiorców trafiają, jeżeli nie zajmują się pomocą potrzebną Polakom w Irlandii, a chcą przekonać kogoś, że Polska to fajny kraj.

Może i jest fajna, a przecież mamy się czym pochwalić, mamy wiele do zaoferowania pod względem turystycznym, kulinarnym i gospodarczym, ale organizacje polonijne, tym akurat się nie zajmują, gdyż twierdzą, że służą pomocą rodakom. Zgoda, bo jeżeli tak chcą, nie ma żadnego problemu.

To prześledźmy dla odmiany facebookowe grupy, które leżą w zainteresowaniu naszych krajan, a nie są to te poświęcone wytwórczości tytułowych pierożków, ani nawet te, które odwołują się do historii naszego kraju oraz ojców narodu. Czym więc interesuje się irlandzka Polonia?

Odpowiedź jest banalna, a nie będę się czepiał dzisiaj, że wolą szukać na Facebooku, niż na stronach np. rządowych gdzie mają pełną informację, a szukają pomocy w kwestiach mieszkaniowych, socjalnych i dotyczących bezpośrednio pobytu w Irlandii.

Nie licząc kilku dobrze zarządzanych i prowadzonych profili w mediach społecznościowych, to organizacji pomocnej Polakom w Irlandii, ze świecą szukać.

Może i się temu nie dziwię, bo to praca pochłaniająca dużo czasu, wymagająca dużej wiedzy i zaangażowania więc organizacje pozarządowe musiałyby uzyskać finansowanie, najchętniej polskiego rządu, ale i z tym będzie problem. Są instytucje w Polsce, tę promujące, a nawet pomagające pod różnymi względami Polakom przebywającym poza granicami kraju, jednak skupiają się właśnie na czymś, co niekoniecznie interesuje Polaków w Niemczech, Francji, Portugalii oraz w Irlandii, a to oznacza ważnych, ale jednak dawno zmarłych bohaterów narodowych i pszenno-buraczaną sielskość kraju nad Wisłą.

To z kolei powadzi nas do wniosku, że w bieżących sprawach, jakie dotyczą imigrantów zarobkowych, nie mają się oni do kogo zwrócić i nawet te jednostki, które mają w swoich podstawach działalności zapisaną pomoc rodakom, odsuwają ich problemy na plan dalszy, ograniczając się jedynie do wydawania paszportów.

Tak, to niestety przypadłość naszych władz, że lepiej jest wg nich ścigać nas podatkowo, o ile już w przypływie szaleństwa, czy tam patriotyzmu zechcemy wrócić na łono ojczyzny, niż pomóc rodakom swoimi przedstawicielami, w dowolnym kraju na świecie, gdzie akurat znajduje się placówka dyplomatyczna.

Wniosek:

Potrzebujemy organizacji finansowanej z polskiego budżetu, działającej w imieniu Polonii, która zajmie się problemami socjalno-bytowymi w każdym kraju, gdzie mieszka większa ilość Polaków.

Bogdan Feręc

Image by biografika_pl from Pixabay 

© WSZYSTKIE MATERIAŁY NA STRONIE WYDAWCY „POLSKA-IE” CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Inflacja rok do roku
Dunnes Stores jest n