Pasażer na kilogramy

Świat lotnictwa wciąż dąży do znalezienia złotego środka, który pozwoli zarówno na bezpieczne, jak i oszczędne loty, a stara się to robić przez wprowadzanie oszczędności na paliwie.

Ważne jest też, a zmiany dotyczą wielkości bagażu i Ryanair poinformował, że zwiększy wielkość bagażu podręcznego, więc lotniskowe klatki pomiarowe staną się nieco większe. Irlandzka linia lotnicza miała też jakiś czas temu pomysł, aby przed lotem ważyć swoich pasażerów, ale nieco przesadzono z otwartością i stwierdzono, że pasażer o większej masie, powinien płacić więcej za bilet.

To spotkało się z szeroką krytyką, ale tę udaje się ominąć innej linii lotniczej, więc FinnAir ogłosił, że przed lotem zważy każdą osobę, jaka wsiadać będzie na pokład ich samolotów.

Tym razem linia wyjaśnia, że będzie to pomocne wyłącznie dla przewoźnika, a przyczyni się od określenia wagi maszyny. To z kolei pozwoli na zatankowanie odpowiedniej ilości paliwa, które potrzebne będzie na cały lot. Jeżeli uda się ograniczyć w ten sposób ilość zużywanego paliwa, ograniczy się jednocześnie ilość odpadów i emisję gazów cieplarnianych, czytamy w informacji.

Dr Eva Orsmond w rozmowie z News Talk powiedziała, iż zadowolona jest z Finlandii, że postępuje w taki ekologiczny sposób.

Dr Eva Orsmond:

– Myślę, że to bardzo dobrze, że zaczynamy to robić. Oczywiście ma sens to, że mniej więcej wiemy, ile ludzie ważą, ponieważ stają się coraz ciężsi. Wiemy, że nadwaga i otyłość są coraz częstsze… Ma to obecnie wpływ na bezpieczeństwo podróży lotniczych. W samolocie znajduje się 200 osób, a gdyby każda z nich była o 10 kilogramów cięższa, niż się spodziewamy, w samolocie byłoby o 2000 kilogramów więcej.

– Jeśli na pokładzie będzie 200 pasażerów, a każdy z nich będzie o 20 kilogramów cięższy, oznacza to, że w samolocie będzie o 4000 kilogramów więcej. Zatem wyraźnie te liczby miałyby wpływ na samolot.

Doktor Orsmond wyraziła nadzieję, że to posunięcie skłoni ludzi do zastanowienia się nad tym, jak ich waga wpływa na innych wokół nich, a dodała:

– Jeśli mój bagaż jest o trzy lub cztery kilogramy za ciężki, muszę za niego dość słono zapłacić. Podczas gdy osoba w tym samym wieku i w tym samym wzroście może być o 10–20 kilogramów cięższa i nie musi za to płacić.

FinnAir nie jest pierwszą linią lotniczą, która zaczęła ważyć pasażerów, bo wcześniej na taki krok zdecydowały się linie Air New Zeland.

*

A jak standaryzować wagę pasażerów? Osoba w wieku lat czterdziestu o wzroście 175 centymetrów może przecież ważyć 49 kg, natomiast o wzroście 195 centymetrów i bez nadwagi 85 kg. Czy więc będzie „karana” wyższą opłatą, że jest typowej budowy i wagi, chociaż cięższa od swojego mizernego współpasażera?

Bogdan Feręc

Źr. NewsTalk

Photo by JC Gellidon on Unsplash

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Mieszkańcy Irlandii
W styczniu lotnisko