Nowe życie starych murów. Klasztor w Cork stanie się bezpiecznym schronieniem dla ofiar przemocy domowej
Dawny, od lat opuszczony teren klasztorny w Cork zostanie przekształcony w schronisko dla ofiar przemocy domowej. W ramach inwestycji powstaną 52 mieszkania wraz z usługami wsparcia. Radni miejscy zatwierdzili plan podczas posiedzenia w tym tygodniu.
Klasztor Chrystusa Króla przy Evergreen Road w Turner’s Cross, wybudowany w latach 30. XX wieku, od wielu lat stoi pusty. Zgodnie z nowym projektem istniejący budynek zostanie wyremontowany i rozbudowany, a na działce o powierzchni 0,69 hektara powstaną dwa nowe, czteropiętrowe bloki mieszkalne. Obiekty będą mogły zapewnić schronienie kobietom i dzieciom w nagłych sytuacjach. Inwestycja zostanie zrealizowana przez organizację Good Shepherd Cork we współpracy z Radą Miasta Cork.
Podczas głosowania radni zatwierdzili projekt stosunkiem głosów 28 do 1. Radna Niamh O’Connor określiła inwestycję jako „bardzo potrzebny ośrodek w mieście”. Zwróciła uwagę, że obecnie liczba miejsc dla ofiar przemocy domowej w Cork jest bardzo ograniczona. Według jej informacji w schronisku Cuanlee dostępnych jest jedynie sześć miejsc, a w całym mieście jedynie kilka kolejnych. Podkreśliła również, że w wielu przypadkach kobiety i dzieci kierowane są do ośrodków dla osób bezdomnych, co nie odpowiada ich potrzebom. Nowy ośrodek ma zapewnić wyspecjalizowane wsparcie osobom znajdującym się w jednej z najtrudniejszych sytuacji życiowych.
Radna Mary Rose Desmond podkreśliła natomiast długoletnie doświadczenie organizacji Good Shepherd w udzielaniu pomocy kobietom i rodzinom w Cork. Zaznaczyła także, że podobne ośrodki są potrzebne nie tylko w mieście, ale również poza jego granicami, aby umożliwić rodzinom rozpoczęcie życia w bezpiecznym środowisku.
Radny Kieran McCarthy zwrócił uwagę na symboliczne znaczenie ponownego wykorzystania budynku, który przez wiele lat pozostawał pusty. Wskazał także na istniejące placówki wsparcia w mieście, takie jak Cuanlee czy Edel House, podkreślając jednocześnie, że zapotrzebowanie na tego typu miejsca jest znacznie większe. Zwrócił także uwagę na systemowy problem osób uciekających przed przemocą domową. Jak zaznaczył, wiele z nich opuszcza mieszkania socjalne, tracąc tym samym możliwość ubiegania się o kolejne lokum. W rezultacie pozostają one w zawieszeniu lub na listach oczekujących nawet przez siedem, lub osiem lat.
Planowana inwestycja ma stanowić istotny krok w kierunku zwiększenia dostępności bezpiecznego zakwaterowania oraz kompleksowego wsparcia dla osób dotkniętych przemocą domową w Cork.
Stare klasztory często budowano jako miejsca ciszy, azylu i odcięcia od chaosu świata. Historia robi więc ciekawy zwrot, gdy takie mury znów zaczynają pełnić funkcję ochrony, a tym razem w bardzo współczesnym sensie, gdzie bezpieczeństwo oznacza nie kontemplację, tylko realną możliwość rozpoczęcia życia od nowa.
Bogdan Feręc
Źr. Independent
Photo by Joseph Hughes on Unsplash
