Nowe święto narodowe Irlandii

Po obchodach Bloomsday pojawiły się głosy, że ten dzień stał się niezwykle popularny w Irlandii, ale też na całym świecie i należy się poważnie zastanowić, czy nie powinno się uczynić z niego irlandzkiego święta narodowego.

O Bloomsday opowiadaliśmy w „Studiu Dublin” Radia Wnet w ostatnich latach wielokrotnie, chociaż ostatnia audycja odbiegała nieco od utartej formy, o czym można przekonać się TUTAJ, jednak nie można powiedzieć, iż to dzień, w którym Ulisses Jamesa Joyce’a zszedł już na dalszy plan.

Powstała właśnie inicjatywa, a tę zapoczątkował poseł Richard Boyd Barrett z People Before Profit, aby uczynić Bloomsday świętem narodowym Republiki Irlandii.

Jak mówił poseł PBP, Irlandia wciąż ma mniej dni ustawowo wolnych od pracy, niż wynosi średnia europejska, a dodał, że „Austria ma 13 świąt państwowych, Szwecja 13, Grecja 12, Francja ma 11, natomiast Irlandia 10”. To z kolei oznacza, że w kraju, osoby pracujące eksploatowane są ponad średnią unijną, więc można bez specjalnych problemów ustanowić nowe święto narodowe.

Nie będzie to miało istotnego wpływu ekonomicznego na kraj, a może nawet zwiększyć dochody wielu sektorów, w tym hotelarstwa i gastronomii, chociaż najwięcej pożytku będzie w sektorze kultury.

W związku z tym poseł Boyd Barrett uznał, że Bloomsday będzie doskonałą okazją, by pod rozwagę posłów i senatorów poddać propozycję, żeby 16 czerwca ustanowić nowym świętem narodowym Irlandii.

Wg posła PBP, Bloomsday to wręcz Idalina okazja, aby promować Irlandię na świecie i wyrazić zgodę parlamentu, by kraj, a jego mieszkańcy zyskali nowe święto państwowe. Będzie to również doskonała okazja do przedstawienia historii kraju, a poseł w tym przypadku powiedział:

– Jednym z przesłań, które wysyła Joyce, jest to, że jeśli walczymy o wyzwolenie Irlandczyków uciskanych przez Imperium Brytyjskie, musimy również identyfikować się z innymi grupami mniejszościowymi. 

To, jak dodał Boyd Barrett, jest doskonałą okazją, a Irlandia przechodzi właśnie test otwartości i humanitaryzmu.

Poseł Richard Boyd Barrett kontynuował:

– Pomyślcie tylko, jak bardzo turystycznie docieramy do tego kraju, jak duże jest międzynarodowe zainteresowanie tym krajem z powodu naszej tradycji literackiej. Właśnie dzięki ludziom takim jak Joyce, Yeats, Shaw, Samuel Beckett i Oscar Wilde. To ogromna część międzynarodowej reputacji Irlandii – nie widzę nic złego w tym, że jest to okazja do święta państwowego i przerwy dla ludzi. 

Bogdan Feręc

Źr: Newstalk

Photo Tomasz Szustek Radio Wnet

Udostępnij:
ZNAJDŹ NAS:
Pierwszy krok do irl
Będzie więcej poko