Nowa armia listonoszy. Dlaczego praca na poczcie znów staje się zawodem przyszłości?
Jeszcze niedawno wydawało się, że tradycyjna poczta będzie powoli znikać wraz z papierowymi listami, wypierana przez e-maile i komunikatory. Tymczasem rzeczywistość napisała zupełnie inny scenariusz i An Post ogłasza plan zatrudnienia 300 dodatkowych pracowników zajmujących się dostarczaniem przesyłek w całym kraju, odpowiadając na gwałtowny wzrost liczby paczek napędzany handlem internetowym. Praca listonosza, zamiast odchodzić do historii, przechodzi właśnie transformację w jeden z kluczowych zawodów epoki e-commerce.
Skala wzrostu jest uderzająca, bo w ubiegłym roku wolumen przesyłek był o 27 procent wyższy niż rok wcześniej, a w okresie przedświątecznym An Post dostarczała aż trzy miliony paczek tygodniowo. Początek 2026 roku przyniósł jeszcze większe przyspieszenie, więc w styczniu i lutym liczba przesyłek była niemal o połowę wyższa niż w tych samych miesiącach poprzedniego roku. Każde kliknięcie „kup teraz” przekłada się na realną pracę człowieka, który musi tę paczkę odebrać, posortować i dostarczyć pod konkretne drzwi.
Żeby jednak sprostać temu napływowi, An Post otworzył nowy zakład przetwarzania przesyłek w Cheeverstown w Dublinie 24. Obiekt ma zostać w najbliższych miesiącach zautomatyzowany, co pozwoli przygotować sieć na szczyt sezonu w 2026 roku. Automatyzacja nie oznacza jednak redukcji zatrudnienia. Wręcz przeciwnie, rosnący wolumen wymaga większej liczby pracowników na tzw. „ostatniej mili”, czyli końcowym etapie dostawy, który wciąż zależy od ludzi.
Dyrektor generalny An Post David McRedmond podkreślił, że zwiększenie zatrudnienia jest kluczowe dla utrzymania przepustowości sieci. Nowi pracownicy mają wzmocnić zdolność dostaw bezpośrednio do odbiorców, podczas gdy nowe centrum przetwarzania zwiększy możliwości sortowania i obsługi przesyłek w skali krajowej. Równolegle firma przeprojektowuje procesy i wdraża technologie, aby zwiększyć efektywność całego systemu logistycznego.
Zmiana charakteru pracy na poczcie odzwierciedla głębszą transformację gospodarki. Listy przestały być głównym produktem, a ich miejsce zajęły paczki. Poczta staje się więc elementem infrastruktury handlu elektronicznego, równie istotnym, jak serwery obsługujące sklepy internetowe czy systemy płatności.
Strategia rozwoju An Post, określana jako „Greenlight”, już w 2025 roku przyniosła wzrost, a dane z 2026 roku pokazują, że trend ten przyspiesza. Firma planuje dalszą rozbudowę infrastruktury, w tym otwarcie dużego krajowego punktu odbioru paczek pod koniec dekady. Oznacza to, że zapotrzebowanie na pracowników w sektorze dostaw nie jest chwilowym zjawiskiem, lecz częścią trwałej zmiany struktury rynku pracy.
Praca na poczcie nie polega już na roznoszeniu kopert z rachunkami i kartkami świątecznymi. To codzienny kontakt z pulsującym krwiobiegiem współczesnej gospodarki, strumieniem towarów przemieszczających się od magazynów do domów. W świecie, w którym handel odbywa się jednym kliknięciem, to właśnie listonosz pozostaje ostatnim, niezbędnym ogniwem cyfrowej rewolucji.
Bogdan Feręc
Źr. RTE
Fot. Dzięki uprzejmości RTE
