Maniakalnie przekonują do swoich teorii, co może mieć wpływ na całe społeczeństwo

Współczesny cyfrowy świat i globalny przepływ informacji otwiera drzwi do niezwykle zróżnicowanego spektrum przekonań i teorii, które może przekazać każdy, a nawet zarazić nimi innych.

Niestety, niektórzy ludzie mogą stać się ukierunkowanymi przekonywaczami, którzy na siłę próbują wmawiać innym niesprawdzone teorie. Ten felieton ma na celu przyjrzeć się temu zjawisku oraz zastanowić się nad potencjalnym wpływem, jaki wywierają na społeczeństwo lub jego część.

Czasami w takich przypadkach wchodzi w grę obsesyjna wartość prawdy, a to wówczas pojawiają się monotematyczni przekonywacze i często kierują się silnym przekonaniem, że znaleźli tę niepodważalną i w ich ocenie jedyną, jaka powinna stać się wyznacznikiem drogi życiowej wszystkich ludzi na świecie. To przekonanie może być motywowane wieloma czynnikami, takimi jak potrzeba wyjaśnienia trudnych zjawisk lub poczucie misji przekazywania swojej „wiedzy”, chociaż jej bardzo często brakuje, ale też zwykłą chęcią zaistnienia, pokazania się światu, chociaż nie do końca z tej strony, jaka powinna być ujawniana.

W swoich prawdach objawionych stosują znane mechanizmy utrzymywania przekonań, co najczęściej ujawnia się powielaniem tych samych schematów i dokładnie tych samych treści, acz ubieranych w różne słowa i modyfikowanych na potrzeby chwili.

Osoby takie, a o monotematycznych przekonaniach i pewne swojej nieomylności, często wybierają tylko te informacje, które potwierdzają ich teorie, ignorując lub odrzucając wszelkie inne, lub też sprzeczne, a na dodatek trudne dowody, więc wymagające wiedzy, aby zostały przyswojone. To zjawisko nazwane zostało już dawno temu, a określa się je mianem tzw. potwierdzania uprzedzeń.

Na zachowania tych ludzi może mieć też wpływ czynnik społeczny, ale i, o czym często mówi się w świecie psychologii, izolacja, choć wcale nie muszą sobie zdawać z tego sprawy, gdyż mają, niekiedy wielu znajomych, ale trzymają się bardzo często na dystans. Wielokrotnie zdarza się również, że znajomi takich osób zaczynają widzieć pewne schematy myślowe u szerzących niesprawdzone teorie, a to wówczas oni wprowadzają pewnego rodzaju dystans, odsuwają się od tych osób, co pogłębia ich stany izolacji i w sposób niezauważalny czyni wyrzuconymi poza nawias społeczeństwa.

Ci monotematyczni przekonywacze mogą jednak wpływać na otoczenie, zwłaszcza jeśli ich teorie wydają się atrakcyjne lub stanowią dla innych formę „wyjaśnienia” zjawisk nieznanych lub takich, które nie pasują do ich poglądów. Jednakże, w dłuższej perspektywie, takie właśnie podejście może prowadzić do pełnej izolacji społecznej.

Egzaltacja i uparte przekonywania do tych nieurozmaiconych treści mogą doprowadzić w swoich ostrzejszych formach do stanów agresji, gdyż brak akceptacji do prezentowanych poglądów, niweczyć będzie wysiłki na rzecz przekonania innych osób. W skrajnych przypadkach, co już teraz jest widoczne np. w mediach społecznościowych i na platformach typu YouTube, mogą demonizować lub atakować tych, którzy nie podzielają ich przekonań. Od tego jest też już tylko jeden krok, by przenieść swoją wrogość do świata realnego, co w konsekwencji będzie nosić znamiona wywołania konfliktu społecznego o wysokiej skali.

Zauważyć należy, że są tu także możliwe pewne konsekwencje dla całego społeczeństwa i w dłuższej perspektywie, obecność wielu takich ludzi, którzy głoszą swoje przekonania, a nie poparte dowodami, może prowadzić do utraty zdolności do rozważania innych perspektyw, co z kolei będzie szkodliwe dla pluralizmu i otwartości umysłu.

Monotematyczni przekonywacze odzwierciedlają więc zjawisko, które można zaobserwować w różnych społecznościach i na różnych poziomach życia społecznego. Z jednej strony, ich obsesyjne poszukiwanie prawdy może wydawać się szlachetne, natomiast z drugiej, ich upór w ignorowaniu faktów i przekonywaniu innych może mieć negatywne konsekwencje dla społeczeństwa jako całości.

W tym wszystkim warto jednak będzie zachować zdolność do precyzyjnego i krytycznego myślenia, otwartości na różnorodne perspektywy, aby móc rozumieć oraz analizować rzeczywistość w sposób kompleksowy.

Na sam koniec można dodać, że wiele, o ile nie większość rzeczy na tym świecie jest umowna, umowne są nazwy liter i ich kształt, z nich tworzymy umowne słowa, umownie nazywamy nimi rzeczy, umowne są cyfry, umowna jest też królowa nauk, ale stworzone zostały teorie, które na podbudowie umownych nauk, zostały potwierdzone – umownie. Jeżeli jednak wysuwane są nowe teorie, a nie podejmuje się nawet prób ich potwierdzenia, to nie możemy zacząć rozmowy o prawdopodobieństwie istnienia tych wszystkich nowych teoretyzmów, jakie się w ostatnich latach pojawiły i pojawiają nadal.

Jeżeli natomiast teoretycy, nazwę ich spiskowymi, udowodnią światu, że jest w błędzie, stanę z nimi w jednym szeregu i zacznę nawoływać do spalenia wszystkich ksiąg naukowych. W innym przypadku na takich, choć wciąż umownych, raczej powinniśmy się opierać.

Bez pewnych potwierdzeń, nawet tych umownych, będziemy mieli wyłącznie chaos.

Bogdan Feręc

Photo by Etienne Girardet on Unsplash

© WSZYSTKIE MATERIAŁY NA STRONIE WYDAWCY „POLSKA-IE” CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Klienci będą namaw
To nie jest zawód,