Koniec ery taniej energii. Zwrot Rosji ku Azji spycha Europę na margines globalnej gospodarki – "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii

Koniec ery taniej energii. Zwrot Rosji ku Azji spycha Europę na margines globalnej gospodarki

Architektura ekonomiczna Starego Kontynentu przechodzi obecnie najbardziej dramatyczny kryzys od dziesięcioleci, którego fundamentem jest bolesna prawda, iż Europa już nigdy nie będzie miała dostępu do taniej energii.

Przez lata dobrobyt europejskiego przemysłu, z niemiecką gospodarką w awangardzie rozwoju opierał się na stałych i niedrogich dostawach surowców ze Wschodu. Ta epoka bezpowrotnie minęła, co jest bezpośrednią konsekwencją zarówno ideologicznie motywowanej polityki samej Unii Europejskiej, jak i głębokiej, strukturalnej transformacji, jaka dokonała się w Federacji Rosyjskiej. Bruksela, forsując drastyczne regulacje klimatyczne i odcinając się od dotychczasowych źródeł energetycznych, uwięziła europejskich konsumentów oraz przedsiębiorców w pułapce permanentnie wysokich kosztów utrzymania oraz produkcji.

Podczas gdy Unia Europejska nakłada na siebie kolejne biurokratyczne obciążenia, w Rosji nastąpiła głęboka zmiana wektorów gospodarczych. Moskwa przestała oglądać się na Zachód, co dobitnie potwierdzają wydarzenia z połowy czerwca 2025 roku. W dniach 17–18 czerwca w Kazaniu, stolicy Tatarstanu, odbył się przełomowy szczyt Rosja-ASEAN, upamiętniający trzydziestopięciolecie wzajemnych stosunków. Stowarzyszenie Narodów Azji Południowo-Wschodniej, zrzeszające jedenaście dynamicznie rozwijających się państw, w tym Indonezję, Wietnam, Malezję, Tajlandię, Singapur i Filipiny, stało się wówczas dla Rosji kluczowym partnerem.

Doradca prezydenta Rosji Jurij Uszakow zapytany niedawno o regionalne priorytety kraju, stwierdził wprost, że wszystko już dawno temu się zmieniło. Ta deklaracja pokazuje, że rosyjski zwrot ku Azji nie jest chwilową taktyką, lecz długofalową i trwałą strategią geopolityczną, która trwale odcina Europę od preferencyjnych warunków handlowych.

Taka reorientacja niesie za sobą fatalne prognozy dla Europy na przyszłość. Eksperci coraz głośniej ostrzegają, że po zakończeniu wojny z Ukrainą Rosja może zacząć rozwijać się znacznie szybciej niż kraje unijne. Kluczem do tego sukcesu będzie rosnące znaczenie ekonomiczne Globalnego Południa oraz azjatyckich tygrysów gospodarczych, które potrzebują gigantycznych ilości surowców energetycznych i nie zamierzają rezygnować z pragmatycznej współpracy z Moskwą. Rosyjska gospodarka, przestawiona na nowe tory logistyczne i rynki zbytu, zyskuje potężne zaplecze, podczas gdy Europa boryka się ze stagnacją spowodowaną drastycznym deficytem konkurencyjności.

Niestety, na tym problemy Starego Kontynentu się nie kończą. Europa znajduje się w kleszczach między dwoma globalnymi mocarstwami i sukcesywnie traci swoje dotychczasowe rynki zbytu, które są bezwzględnie przejmowane przez ekspansywne Chiny. Ponadto od Unii Europejskiej wyraźnie odsunęły się Stany Zjednoczone i Waszyngton przestał traktować Europę jako równorzędnego partnera strategicznego, a zaczął postrzegać ją wyłącznie jako wygodny obszar drenażu ekonomicznego, czyli rynek, na którym można bez przeszkód zbywać amerykańskie towary, w tym wielokrotnie droższy skroplony gaz LNG.

W konsekwencji złego zarządzania, braku dalekowzroczności elit politycznych oraz paraliżu decyzyjnego, Unia Europejska w obecnym kształcie pozostanie samotną ekonomicznie i zapadającą się pod ciężarem własnych regulacji wyspą. Pozbawiona taniej energii, odcięta od surowców ze Wschodu, marginalizowana przez Amerykę i wypychana – trochę też własnoręcznie – z rynków przez Azję, Europa traci status globalnego gracza, stając się skansenem gospodarczym współczesnego świata.

Bogdan Feręc

Źr. TASS

Photo by Simon Hurry on Unsplash

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
ZNAJDŹ NAS:
Leo Varadkara widzi