Drożej w sekundę, taniej… kiedyś. Paliwowa hipokryzja po Ormuz
Gdy Cieśnina Ormuz została sparaliżowana, ceny paliw wystrzeliły szybciej niż nerwy kierowców w korku na M50. Podwyżki pojawiły się niemal natychmiast, jakby ktoś wcisnął guzik z napisem „panika” i rynek posłusznie wykonał polecenie. Teraz jednak gdy rząd zapowiedział obniżkę akcyzy nawet o 25 centów na litrze, rzeczywistość nagle zwalnia. Bardzo wolno zwalnia. Branża paliwowa studzi entuzjazm
