Narodowy pomnik wiecznego spóźnienia, czyli najdroższy szpital świata wciąż czeka na kogoś, kto potrafi czytać z kalendarza
Gdyby planowanie inwestycji państwowych było dyscypliną olimpijską, Irlandia właśnie sięgałaby po złoto za styl i wytrwałość. Narodowy Szpital Dziecięcy z dumą noszący nieoficjalny, ale w pełni zasłużony tytuł najdroższego szpitala na świecie, udowodnił po raz kolejny, że czas to pojęcie względne. Od spektakularnego niedotrzymania dziewiętnastego już terminu zakończenia prac minęło właśnie sześć tygodni. Wynik? Wykonawca
