Jak pod hasłem klimatu drenuje się kieszenie kierowców. Droższe paliwo, ta sama bajka
Ceny paliw znów idą w górę i nikt nie powinien udawać zaskoczonego. To nie jest efekt wojny na Ukrainie, nagłego załamania rynku ani kaprysów globalnych koncernów. To decyzje polityczne, zapisane w ustawach, dyrektywach i tabelkach podatkowych, które z matematyczną precyzją przekładają się na rachunek przy dystrybutorze. W konsekwencji, jak zwykle zapłaci zwykły kierowca. Szef organizacji Fuels
