Kawa, kufel, rachunek i święty spokój. Czy w Irlandii dorobimy się amerykańskiej kultury napiwków?
Idziesz do pubu, zamawiasz kawę, Guinnessa albo rzemieślniczego cidera, wyciągasz kartę, a na ekranie terminala pojawia się natarczywe pytanie: 10%, 15% czy może 20% napiwku? W tym momencie u wielu osób pojawia się lekka konsternacja i wewnętrzny zgrzyt. O ile jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że po wykwintnej kolacji w restauracji zostawia się drobną resztę na
