Iluzja reformy i fiskalny cynizm. Podatek od pustostanów nie rozwiąże kryzysu, a jedynie zasili państwową kasę
Zapowiedź wprowadzenia nowego podatku od zaniedbanych nieruchomości i pustostanów, która wkrótce trafi pod obrady gabinetu za sprawą wicepremiera i ministra finansów Simona Harrisa, przedstawiana jest opinii publicznej jako zdecydowana próba uzdrowienia rynku mieszkaniowego. W oficjalnej narracji rządowej instrument ten ma rzekomo stanowić impuls do rewitalizacji miast oraz wymusić na właścicielach przywrócenie tysięcy budynków do produktywnego wykorzystania.
