Irlandia na zakręcie. Sondaż, który zwiastuje polityczne trzęsienie ziemi – "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii

Irlandia na zakręcie. Sondaż, który zwiastuje polityczne trzęsienie ziemi

Irlandzka polityka zaczyna przypominać sałatkę owocową, której kucharze właśnie nadają ostateczny wygląd, czyli mieszają, dodają ostatnie składniki i jeszcze raz mieszają, co w ostatecznej wersji da coś zupełnie zaskakującego. Są też tacy, którzy są zdania, że teraz Irlandia przypomina im spokojne jezioro, pod którego taflą zbiera się ciśnienie zdolne w każdej chwili rozerwać powierzchnię.

Najnowszy sondaż Sunday Independent i Ireland Thinks Poll nie jest jeszcze politycznym wyrokiem, ale na kilka miesięcy przed wyborami stanowiłby wyraźny sygnał ostrzegawczy dla rządu, którego nie sposób dłużej ignorować. Wyborcy zaczynają się odwracać od największych, bo ich cierpliwość, jak to zwykle bywa, właśnie się skończyła, jak i znudzili się obietnicami bez pokrycia.

Najbardziej uderzający jest wzrost poparcia dla nowych i mniejszych graczy. Independent Ireland osiągnęła w tym badaniu już 9%, notując wzrost o trzy punkty procentowe i to w ciągu zaledwie jednego miesiąca. Aontú dokłada do tego 7%, co razem daje 16 proc. wynik, który jeszcze niedawno wydawał się poza zasięgiem ugrupowań spoza głównego nurtu. Należy zwrócić uwagę, że to nie jest chwilowy kaprys elektoratu, lecz reakcja na realne problemy, czyli rosnące koszty życia, jak ceny paliw i poczucie, że władza nie nadąża za rzeczywistością.

W tym samym czasie partie rządzące tracą grunt pod nogami. Poparcie Fianna Fáil spada do 17%, a jej lider Micheál Martin notuje wyraźny, bo sześciopunktowy spadek ocen pozytywnych. Fine Gael utrzymuje się na tym samym poziomie i również ma 17%, co w praktyce oznacza stagnację w momencie, gdy scena polityczna zaczyna się dynamicznie przekształcać. Stabilność w takich warunkach nie jest zaletą, lecz symptomem braku energii i pomysłu. Jednak biorąc pod uwagę wyniki koalicjantów, 34% to wynik, który nie daje ani możliwości samodzielnego rządzenia, ani też doproszenia do koalicji mniejszych ugrupowań, czy też, jak dzieje się obecnie, posłów niezrzeszonych.

Widać tu natomiast, iż koalicja, o ile chciałaby nadal trzymać ster państwa, powinna zaproponować współpracę na szczeblu gabinetowym większemu ugrupowaniu.

Na czele pozostaje Sinn Féin z wynikiem 22%, ale i tutaj trudno mówić o triumfie, nawet o zyskach ze strat koalicji. Brak wzrostu przy jednoczesnym odpływie wyborców od rządu oznacza, że partia nie w wykorzystuje sprzyjającego momentu. To bardziej prowadzenie w wyścigu, w którym reszta potyka się o własne nogi, niż efekt zdecydowanego przyspieszenia.

Mniejsze ugrupowania dopełniają obrazu przeobrażania i fragmentaryzacji sceny politycznej, bo Socjaldemokracja osiąga 9%, Partia Pracy 4%, Zieloni 3%, a Solidarność z People Before Profit 2%. W praktyce oznacza to jedno, że przyszły parlament będzie jeszcze bardziej rozdrobniony, a stworzenie stabilnej większości stanie się zadaniem wymagającym politycznej akrobatyki najwyższej próby.

Jeśli ten trend się utrzyma, wybory parlamentarne, które zgodnie z kalendarzem muszą odbyć się w 2029 lub najdalej na początku 2030 roku, mogą całkowicie przetasować układ sił na Zielonej Wyspie. Możliwe scenariusze koalicyjne już dziś rysują się w sposób daleki od dotychczasowych schematów. Tradycyjna współpraca Fianna Fáil i Fine Gael, nawet przy wsparciu Zielonych, może nie wystarczyć do uzyskania większości. Ich łączny potencjał, nawet przy obecnych trendach, balansuje na granicy politycznej wydolności.

Alternatywą pozostaje blok skupiony wokół Sinn Féin, który mógłby próbować stworzyć rząd z Socjaldemokratami oraz mniejszymi ugrupowaniami lewicowymi. Taka koalicja byłaby jednak krucha i podatna na napięcia ideologiczne. Jeszcze ciekawszym wariantem jest potencjalna rola „języczka u wagi”, jaką mogą odegrać Independent Ireland i Aontú. Ich rosnące poparcie może uczynić z nich nie tylko partnerów, ale wręcz rozgrywających powyborcze negocjacje. Wraz z Sinn Féin te dwa ugrupowania miałyby istotną większość parlamentarną, czyli 48%.

Irlandia stoi więc przed momentem, a właściwie chyba już w nim jest, w którym wyborcy przestają wierzyć w stare układy, a nowe siły szybko uczą się politycznej gry. Takie właśnie chwile bywają i przełomowe, ale i bezlitosne dla tych, którzy zbyt długo zwlekają z reakcją. Rząd, jeśli nadal będzie „sprawiał wrażenie” biernego obserwatora, może obudzić się w rzeczywistości, w której to już nie on rozdaje karty.

Bogdan Feręc

Źr. RTE

Photo by Adél Grőber on Unsplash

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE – chronione są prawem autorskim.
ZNAJDŹ NAS:
Dom w ogrodzie, poli
Między presją syst
"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.