Garda coraz częściej poluje właśnie tutaj. Ten region Irlandii stał się zagłębiem mandatów
Kierowcy podróżujący przez południowo-wschodnią Irlandię od dawna mówią, że na tych drogach Garda jest niemal wszędzie. Teraz potwierdzają to oficjalne dane przedstawione w Oireachtas przez ministra sprawiedliwości Jim O’Callaghan. Statystyki pokazują jasno, że region Wexford–Wicklow Garda Division wyrósł na jeden z najbardziej intensywnie kontrolowanych obszarów drogowych w całym kraju.
W 2025 roku Garda wystawiła tam aż 17 952 mandatów w systemie Fixed Charge Notice, co uplasowało region w pierwszej szóstce najbardziej aktywnych okręgów w Irlandii. Skala kontroli robi wrażenie, szczególnie że wynik ten przewyższył liczbę mandatów odnotowanych w większych ośrodkach miejskich, takich jak Cork, Limerick czy Galway. Nie jest to jednak przypadek, bo region Wexford–Wicklow obejmuje jeden z najważniejszych drogowych korytarzy komunikacyjnych w kraju, trasę M11/N11, która od lat uchodzi za miejsce wyjątkowo intensywnego ruchu i częstych kontroli prędkości. To właśnie tędy każdego dnia przemieszczają się tysiące osób dojeżdżających do pracy w Dublinie, kierowcy ciężarówek oraz turyści podróżujący w stronę wybrzeża Wexford czy gór Wicklow.
Latem ruch dodatkowo gwałtownie rośnie, ponieważ nadmorskie miejscowości, szlaki turystyczne i popularne atrakcje przyciągają tysiące odwiedzających, a wraz z nimi wzrasta obecność patroli, mobilnych radarów oraz systemów GoSafe. Dla wielu kierowców droga przez Wicklow czy Wexford stała się wręcz synonimem fotoradarów i policyjnych kontroli. Dane pokazują jednak coś jeszcze bardziej interesującego. Wexford–Wicklow nie jest samotną wyspą wzmożonego nadzoru drogowego. Wszystko wskazuje na to, że południowo-wschodnia i wschodnia część Irlandii tworzą dziś swoisty pas intensywnego egzekwowania przepisów.
Najwięcej mandatów w całym kraju odnotowano bowiem w regionie Waterford/Kilkenny, gdzie wystawiono ich 26 094. Niewiele mniej zanotował okręg Kildare/Carlow z wynikiem 24 863. Oba regiony graniczą z obszarem Wexford–Wicklow, tworząc rozległy korytarz drogowy pod szczególnym nadzorem Gardy. To właśnie tam przebiegają najważniejsze arterie komunikacyjne kraju prowadzące do Dublina i południowego wschodu. Im większy ruch, tym większa obecność służb i większa liczba wykrywanych wykroczeń. Garda najwyraźniej koncentruje swoje działania właśnie tam, gdzie przepływ pojazdów jest największy.
Co ciekawe, mimo ogromnej liczby mandatów region Wexford–Wicklow nie wyróżnia się szczególnie pod względem poważnych przestępstw drogowych. W 2025 roku odnotowano tam 1307 postępowań karnych, co pozostaje wynikiem mieszczącym się w krajowej średniej. Około 7,3 procent wszystkich wykroczeń FCN kończy się dalszym postępowaniem sądowym, co odpowiada ogólnokrajowym tendencjom. To sugeruje, że Garda w tym regionie skupia się przede wszystkim na drobniejszych wykroczeniach drogowych. Najczęściej chodzi o przekroczenie prędkości, korzystanie z telefonu komórkowego podczas jazdy czy niezapinanie pasów bezpieczeństwa. Wiele z tych naruszeń wykrywanych jest automatycznie przez systemy GoSafe i monitoring drogowy.
Porównanie z innymi częściami kraju pokazuje wyraźne różnice w charakterze działań policji. W regionie Louth/Cavan/Monaghan wystawiono mniej mandatów niż w Wexford–Wicklow, ale liczba postępowań karnych była znacznie wyższa i wyniosła 1702. Może to wskazywać na większy udział poważniejszych przestępstw drogowych lub częstsze ignorowanie mandatów przez kierowców. Z kolei region Laois/Offaly wypada zdecydowanie spokojniej, zarówno pod względem liczby mandatów, jak i spraw karnych. Pokazuje to, że południowo-wschodnia część kraju stała się dziś jednym z głównych centrów drogowej kontroli w Irlandii.
Coraz wyraźniej widać również zmianę samego modelu egzekwowania przepisów. Dawny obraz patrolu stojącego z radarem przy drodze ustępuje miejsca nowoczesnym systemom automatycznej kontroli. Kamery, radary mobilne, systemy ANPR i fotoradary GoSafe działają niemal bez przerwy, a wielu kierowców dowiaduje się o wykroczeniu dopiero wtedy, gdy mandat trafia do skrzynki pocztowej.
Bogdan Feręc
Źr. Independent
