Fala niewypłacalności zalewa sektor produkcyjny
Krajowy sektor produkcyjny znalazł się w obliczu poważnego kryzysu strukturalnego, który zaczyna destabilizować fundamenty irlandzkiej gospodarki. Najnowsze badanie przeprowadzone wśród 250 małych i średnich przedsiębiorstw produkcyjnych w całym kraju ujawnia alarmujący obraz rzeczywistości gospodarczej.
Ponad połowa irlandzkich firm z tej branży odnotowała w ciągu ostatnich sześciu miesięcy bankructwo swoich dostawców lub klientów. Ten gwałtowny wzrost liczby upadków w bezpośrednim otoczeniu biznesowym wywołuje niebezpieczny efekt domina, uderzając w płynność finansową, ciągłość operacyjną oraz zaufanie dzielone między kooperantami.
Zwiększone ryzyko awarii w łańcuchach dostaw stawia rodzimych producentów pod ścianą, zmuszając ich do funkcjonowania w warunkach skrajnej niestabilności całego ekosystemu.
Jak wynika ze szczegółowych danych, 54 procent producentów dotknęła niewypłacalność dostawcy, a 1/4 z tej grupy straciła w ten sposób 3 lub więcej partnerów handlowych. Analogiczna sytuacja dotyczy bazy odbiorców i połowa ankietowanych firm musiała zmierzyć się z nagłym zakończeniem działalności przez swojego klienta, a dla niemal co czwartej firmy oznaczało to upadłość 3 lub więcej kluczowych odbiorców. Choć oficjalne, ogólne statystyki makroekonomiczne mogą jeszcze nie odzwierciedlać pełnej skali załamania na poziomach notowanych przed pandemią COVID-19, to bezpośrednie sygnały płynące z rynku produkcyjnego jednoznacznie wskazują na gwałtowną i niebezpieczną zmianę trendu.
Sytuację pogarsza drastyczne ograniczenie dostępności kapitału. 2/3 małych i średnich przedsiębiorstw produkcyjnych deklaruje, że pozyskanie zewnętrznego finansowania stało się obecnie znacznie trudniejsze niż jeszcze pół roku temu.
Bariery te nakładają się na bezprecedensową presję kosztową, bo producenci borykają się z wysokimi kosztami początkowymi, zakłóceniami logistycznymi oraz ogromną zmiennością cen surowców. Średni wzrost kosztów operacyjnych oszacowano na 10 procent, przy czym w sektorze budowlanym wskaźnik ten poszybował do prawie 13 procent. W konsekwencji ponad 3/4 firm zostało zmuszonych do podniesienia cen swoich wyrobów, natomiast jedna piąta przedsiębiorstw nie była w stanie przerzucić tych obciążeń na odbiorców, absorbując straty kosztem własnej rentowności. Presja na marże uderza najsilniej w większe podmioty, aż 90 procent firm o obrotach przekraczających 5 milionów euro, odnotowało spadek zysków.
W obliczu tak drastycznego zacieśnienia warunków rynkowych, zewnętrzne finansowanie przestało pełnić swoją tradycyjną rolę stymulatora rozwoju. Dla większości przedsiębiorstw stało się ono narzędziem walki o przetrwanie, niezbędnym do zarządzania bieżącą, codzienną działalnością, opłacania rachunków za energię, pokrywania zobowiązań wobec dostawców oraz regulowania pensji pracowniczych. Kiedy firmy operują na minimalnych marżach i bez odpowiedniego bufora bezpieczeństwa, upadłość jednego ogniwa w łańcuchu natychmiast rodzi zatory płatnicze i groźbę utraty płynności.
Mimo trwającej presji makroekonomicznej i wyraźnych problemów z inflacją oraz cenami energii, które ponad połowa przedsiębiorców wskazuje jako główne wyzwanie, w sektorze wciąż tli się zadziwiający optymizm. 83 procent małych i średnich firm deklaruje wiarę w swoje perspektywy na ten rok, a 95 procent z nich planuje w roku przyszłym inwestycje. Ta determinacja może jednak okazać się niewystarczająca, jeśli postępująca fala niewypłacalności w łańcuchach dostaw trwale sparaliżuje zdolności operacyjne irlandzkiego przemysłu.
Bogdan Feręc
Źr. Independent
Photo by the blowup on Unsplash
