Czy Irlandia zaczyna zsuwać się w stronę realnego zubożenia? – "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii

Czy Irlandia zaczyna zsuwać się w stronę realnego zubożenia?

W irlandzkiej gospodarce wciąż są miliardy euro oszczędności, a jednocześnie coraz więcej osób dochodzi do końca miesiąca bez jakiejkolwiek nadwyżki finansowej, a ten pozorny paradoks staje się dziś jednym z najbardziej niepokojących sygnałów społeczno-ekonomicznych. Pytanie, które jeszcze niedawno brzmiało przesadnie, dziś zaczyna pojawiać się coraz częściej, czyli, czy w Irlandii zaczyna się już bieda, czy raczej jej cichy, trudny do uchwycenia pierwszy etap?

Z jednej strony większość mieszkańców deklaruje chęć większego oszczędzania i badanie wskazuje, że 65 procent dorosłych mieszkańców Irlandii planuje w tym roku odkładać więcej pieniędzy. Problem polega na tym, że dla ogromnej części społeczeństwa pozostaje to raczej planem niż realną możliwością. Aż czterech na dziesięciu badanych przyznaje, że pod koniec miesiąca nie ma już z czego odkładać. To nie jest statystyczna drobnostka, lecz sygnał, który oznacza, że ogromna grupa ludzi funkcjonuje praktycznie bez poduszki bezpieczeństwa.

Jeszcze bardziej wymowny jest sposób, w jaki ludzie traktują swoje oszczędności. Wielu unika oprocentowanych kont i nie dlatego, że nie chce zarabiać na odsetkach, lecz dlatego, że obawia się utraty natychmiastowego dostępu do pieniędzy. 35 procent badanych świadomie wybiera niższe zyski w zamian za płynność finansową. To zachowanie charakterystyczne dla społeczeństw żyjących w poczuciu niepewności, kiedy ważniejsze staje się przetrwanie najbliższych tygodni niż długoterminowe planowanie.

Jednocześnie jedna trzecia osób, które już oszczędzają, nie otrzymuje żadnych odsetek, a 11 procent nawet nie wie, czy ich pieniądze są oprocentowane. W praktyce oznacza to, że realna wartość wielu oszczędności spada wraz z inflacją. Dane Banku Centralnego pokazują, że gospodarstwa domowe w Irlandii posiadają łącznie prawie 170 miliardów euro oszczędności, ale większość tych pieniędzy leży na rachunkach jednodniowych z oprocentowaniem około 0,13 procent. To poziom, który w praktyce nie chroni kapitału przed utratą wartości.

Sytuacja robi się jeszcze bardziej złożona, gdy spojrzy się na potencjał niewykorzystanych oszczędności. Gdyby dostępne były konta łączące natychmiastowy dostęp z sensownym oprocentowaniem, przeciętna osoba deklaruje, że mogłaby odkładać około 40 euro miesięcznie. W skali kraju oznaczałoby to możliwość wygenerowania dodatkowych 1,5 miliarda euro oszczędności rocznie. To z kolei pokazuje, że problem nie polega wyłącznie na poziomie dochodów, ale także na konstrukcji rynku finansowego i zaufaniu do instytucji obsługujących pieniądze.

Na rynek wchodzą nowi gracze, próbując wypełnić tę lukę, a i pojawiają się też oferty oprocentowania od około 1,6 procent do ponad 3 procent w wybranych produktach promocyjnych. Sam fakt pojawienia się nowych instytucji finansowych sugeruje, że sektor widzi w Irlandii ogromny, niewykorzystany potencjał oszczędnościowy. Jednocześnie potwierdza to, że dotychczasowy system przez lata nie dawał konsumentom realnej alternatywy.

Wypowiedzi przedstawicieli rynku finansowego wskazują na jeszcze jeden istotny problem, bo dla wielu osób oszczędzanie jest po prostu uciążliwe, czy to przez minimalne depozyty, czy przez poczucie „zamrożenia” pieniędzy. W gospodarce o wysokich kosztach życia nawet niewielka utrata kontroli nad gotówką może być psychologicznie nieakceptowalna.

*

Czy w takim razie do Irlandii zawitała już bieda? W klasycznym sensie masowego ubóstwa, pustych półek i dramatycznych spadków dochodów, jeszcze nie. Jednak pojawiają się symptomy znacznie subtelniejsze i przez to groźniejsze. Coraz większa część społeczeństwa żyje od wypłaty do wypłaty. Oszczędności istnieją, ale są skoncentrowane nierównomiernie. Rosnące koszty życia powodują, że nawet przy relatywnie wysokich dochodach coraz trudniej budować stabilność finansową.

Być może Irlandia nie stoi dziś w obliczu klasycznej biedy, lecz raczej nowego modelu presji ekonomicznej, gdzie społeczeństwo, które statystycznie jest zamożne, ale indywidualnie coraz bardziej kruche finansowo. Jeśli ten trend się utrwali, pytanie o biedę może w przyszłości przestać być teoretyczne i stanie się zwykłym opisem codzienności.

Bogdan Feręc

Źr. Independent

Photo by Andres Siimon on Unsplash

© WSZYSTKIE MATERIAŁY NA STRONIE WYDAWCY „POLSKA-IE” CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Rozpędzająca się
Lidl zwiększa inwes
"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.