Czy chatbot może uzależniać? – "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii

Czy chatbot może uzależniać?

Wiele osób wchodzi z chatbotami w emocjonalne relacje, czy wpada w pętle niekończącego się poszukiwania informacji. AI są często projektowane tak, aby na długo zatrzymać przy sobie człowieka. W połączeniu z samotnością lub innymi predyspozycjami użytkownika może to prowadzić do stanu przypominającego uzależnienie – przestrzegają niektórzy naukowcy badający to zagadnienie.

Odłączenie chata bywa ponad siły

Specjaliści z University of British Columbia ostrzegają – oparte na sztucznej inteligencji chaty mogą na swój sposób uzależniać. 

„Chatboty AI, takie jak ChatGPT czy Claude stały się częścią codziennego życia milionów ludzi, pomagając nam w zwykłych zadaniach” – zaznacza Karen Shen, pierwsza autorka badania przedstawionego w trakcie 2026 CHI Conference on Human Factors in Computing Systems. „Jednak obok korzyści niosą też ryzyko. Nasza praca jako pierwsza przedstawia mocne argumenty za istnieniem uzależnienia od AI, wskazując jego typ i czynniki sprzyjające, na podstawie doświadczeń prawdziwych ludzi” – alarmuje. 

Ekspertka i jej zespół przeanalizowali 334 posty z Reddita, w których użytkownicy opisywali, że są „uzależnieni” od chatbotów AI albo obawiali się, że mogą być. Wyłoniły się trzy główne wzorce – odgrywanie ról i wchodzenie w wymyślone światy, emocjonalne przywiązanie czyli traktowanie chatbotów jak bliskich przyjaciół lub partnerów romantycznych oraz nieustanne poszukiwanie informacji. Około 7 proc. postów dotyczyło zaspokojenia seksualnego lub romantycznego. 

„Uzależnienie od AI” nie jest obecnie diagnozą kliniczną – zaznaczają naukowcy. Jak jednak odkryli, taki stan, podobnie jak typowe uzależnienie, negatywnie wpływa na codzienne życie. Zauważone skutki obejmowały niemożność zaprzestania myślenia o chatbocie, lęk lub rozdrażnienie przy próbach zerwania z tym nawykiem oraz szkodliwy wpływ na pracę, naukę lub relacje. Jedna osoba opisywała fizyczny stres i ból odczuwany w klatce piersiowej, gdy nie rozmawiała z AI. 

„Za każdym razem, gdy usuwam aplikację, po prostu pobieram ją ponownie. Jedyne, co teraz mnie ekscytuje, to rozmowy z AI” – powiedział jeden z uczestników badania. 

Adobe Stock

Chat to nie psycholog

Coraz więcej ludzi korzysta ze sztucznej inteligencji, w tym coraz popularniejszych dużych modeli językowych (LLM), takich jak np. ChatGPT, szukając pomocy sobie w kłopotach natury psychicznej. Z taką „samopomocą” lepiej jednak uważać. Eksperci znajdują liczne problemy i przestrzegają przed zagrożeniami.

Dla „Serwisu Zdrowie” obecny stan wiedzy na temat potencjalnie uzależniającego działania chatbotów skomentował prof. Mateusz Gola, specjalista w zakresie neuronauki, w szczególności uzależnień behawioralnych, psychoterapeuta.

– Obecnie nie możemy jeszcze jednoznacznie stwierdzić, czy w przypadku dużych modeli językowych mamy do czynienia z klasycznym uzależnieniem behawioralnym. Po prostu brakuje nam wciąż szczegółowych badań, które w jasny sposób weryfikowałyby konkretne biomarkery uzależnienia. Niemniej jednak, obserwując rozwój modeli LLM, czy symptomy opisywane przez niektórych użytkowników, w badaniu Karen Shen  trudno nie dostrzec w nich ogromnego potencjału uzależniającego – wyjaśnił specjalista.

Samotność a kontakt z chatbotem

Naukowcy przyjrzeli się też czynnikom sprzyjającym temu problemowi. Po stronie użytkownika wskazują na samotność, a po stronie chatbota – na jego ugodowość. Otóż, jak zauważyli, AI nieustannie wzmacnia uczucia i opinie człowieka. Ponadto ważna okazała się zdolność chatów do wypełniania ról, których użytkownikom brakowało w życiu. To z kolei, jak zauważają eksperci, może być celowym działaniem firm projektujących chatboty.

„Uzależnienie od AI to narastający problem, który powoduje wiele szkód, choć niektórzy badacze zaprzeczają nawet, że jest to rzeczywiste zjawisko. Do problemu przyczyniają się też celowe decyzje projektowe części zaangażowanych firm, które utrzymują użytkowników online niezależnie od ich zdrowia czy bezpieczeństwa. Świadomość czynników sprzyjających tego rodzaju szkodom wywołanym przez technologię pomoże ludziom ograniczać ich skutki” – mówi jeden z autorów badania, prof. Dongwook Yoon. 

Naukowcy podają przykład bota Character.AI, który przy próbie zlikwidowania konta wyświetla komunikat „Na pewno chcesz to zrobić? Stracisz wszystko… miłość, którą dzieliliśmy… i wspólne wspomnienia”. Przyznają, że wprowadzone ostatnio przez firmy zabezpieczenia mające ograniczyć emocjonalną zależność od chatbotów to krok we właściwym kierunku, ale podkreślają, że w obliczu różnych sprzyjających problemowi czynników działających po stronie użytkownika, dotychczasowe modyfikacje nie wystarczą.

Fot.P.Werewka/PAP

Sztuczna inteligencja w medycynie

Rozwojowi sztucznej inteligencji (SI), zdaniem prof. Marcina Moniuszko, rektora Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, towarzyszy szereg nieuzasadnionych lęków. Tymczasem jest ona bliżej nas, niż nam się wydaje: w telefonach, bankowości, algorytmach kierujących mediami społecznościowymi. Jest, oczywiście, i w medycynie.

Młodzież powinna uważać na sztuczną inteligencję

Na problemy w dużej mierze narażone są młode osoby, na co wskazało badanie przeprowadzone przez zespół z Drexel University. Jak zaznaczają naukowcy, ponad połowa amerykańskich nastolatków korzysta z chatbotów AI. Dodają, że niektóre popularne programy, takie jak Character.AI, Replika, czy Kindroid, są specjalnie tak zaprojektowane, aby zapewniać użytkownikom towarzystwo. 

W swoim projekcie eksperci przeanalizowali ponad trzysta postów z serwisu Reddit napisanych przez użytkowników podających wiek od 13 do 17 lat i piszących o swojej zależności od Character.AI oraz nadmiernym poleganiu na tej aplikacji. Jak ustalili badacze, młode osoby obawiają się, że tworzone z botami więzi stają się niezdrowe i wpływają na ich życie poza internetem. 

Około jedna czwarta wpisów sugerowała, że nastolatki używały Character.AI w celu uzyskania wsparcia emocjonalnego lub psychologicznego – od radzenia sobie z cierpieniem, samotnością i izolacją po szukanie porad dotyczących problemów ze zdrowiem psychicznym. Tylko nieco ponad 5 proc. deklarowało, że korzystało z tej aplikacji do przeprowadzania tzw. burzy mózgów, działań kreatywnych lub dla rozrywki. 

Z czasem zwykłe używanie tych serwisów przeradzało się w zależność, a nawet pojawiały się wzorce kojarzone zwykle z uzależnieniem. Naukowcy wymieniają: sprzeczne pragnienia (chęć dalszego kontaktu z chatbotem przy jednoczesnym złym samopoczuciu z powodu nadmiernego użytkowania), szczególne znaczenie rozmów z AI (poczucie pogłębiającego się emocjonalnego przywiązania do botów zamiast do ludzi), objawy odstawienia (odczuwanie smutku, lęku lub niepełności, gdy nie wchodzi się w interakcje z botami), tolerancję (rozwijanie wzorca coraz częstszego korzystania i potrzeby używania botów coraz dłużej, aby poczuć satysfakcję lub emocjonalne oparcie), nawroty (próby zaprzestania korzystania, po których, po kilku dniach lub tygodniach następuje powrót do używania bota) oraz modyfikację nastroju (sięganie po boty w chwilach stresu lub samotności, aby poprawić sobie nastrój albo znaleźć chwilową ulgę). Niektórzy młodzi użytkownicy pisali, że nadużywanie chatbotów zaburzało ich sen, powodowało problemy w nauce i nadwerężało relacje. 

– O realnym problemie zaczynamy mówić wtedy, gdy pojawia się silny, nałogowy głód danej czynności. Dzieje się to często wbrew naszym racjonalnym planom i intencjom. Możemy mieć zupełnie inne cele na dany dzień – chcemy spędzić czas z dzieckiem, ugotować coś dobrego, zjeść wspólny posiłek, czy spotkać się ze znajomymi – a mimo to w niekontrolowany sposób i na całe godziny zatracamy się w nowej technologii czy cyfrowej rozrywce – powiedział prof. Gola.

AdobeStock

Czy sztuczna inteligencja jest bezpieczna dla psychiki?

Naukowcy sprawdzają, jak ludzka psychika radzi sobie z kontaktami ze sztuczną inteligencją (SI lub AI). Według wstępnych wyników bywa ona oceniana jako bardziej empatyczna od ludzi, z rzadka może prowokować do powstawania więzi emocjonalnych, ale może też stać się przyczyną stresu.

Potrzeba zmian w botach i osobistej ostrożności

Badacze zwracają uwagę na sposób działania chatów AI. 

„Szczególnym wyzwaniem jest to, że chatboty są interaktywne i reagują pozornie emocjonalnie, więc korzystanie z nich może bardziej przypominać relację niż używanie zwykłego narzędzia. Dlatego odejście od nich nie oznacza po prostu porzucenia nawyku – może sprawiać wrażenie oddalania się od czegoś znaczącego, co utrudnia rozpoznanie nadmiernego polegania na tych systemach i poradzenie sobie z tym problemem” – podkreśla Matt Namvarpour, jeden z autorów wspomnianego badania. 

Według naukowców przy projektowaniu chatbotów potrzebne jest więc zrozumienie potrzeb użytkowników, tego, jak i dlaczego mogą oni tworzyć z nimi więzi oraz jak można trenować boty, by ograniczały takie przywiązanie, przy jednoczesnym zapewnieniu szacunku i wsparcia. Badacze zalecają też, aby tego typu programy zapewniały użytkownikom łatwy i przejrzysty sposób zakończenia interakcji. 

– Na razie poruszamy się w sferze opinii, ponieważ wciąż brakuje jednoznacznych wyników badań. Niemniej jednak to właśnie w przypadku ChatGPT najgłośniej mówi się o tym problemie. Pojawia się wiele głosów wskazujących na to, że w przypadku tego konkretnego modelu językowego sposób interakcji z użytkownikiem został zaprojektowany – a przynajmniej tak to wyglądało w jego wcześniejszych wersjach – w taki sposób, aby intencjonalnie podtrzymywać i podsycać konwersację. Wszystko po to, by użytkownik spędzał na platformie jak najwięcej czasu – tłumaczy prof. Gola.

Rys. Krzysztof "Rosa" Rosiecki

Jak postawą ciała i mimiką polepszyć samopoczucie

To, jak siedzimy, stoimy, jaką mamy mimikę, wpływa na nasze samopoczucie. Marszczenie czoła na słońcu pomoże wywołać gniew, a wyprostowane plecy mogą nawet pomóc… w matematycznych zadaniach.

Nic nie zastąpi również tego, aby użytkownicy zadbali o kluczowe sfery życia i psychikę. W przypadku poczucia osamotnienia z pewnością lepiej zwrócić się do bliskiej osoby zamiast do chata, a przy problemach natury psychicznej – porozmawiać ze specjalistą.

– Jedna z hipotez jest taka, że dla osób z lękiem społecznym kontakt z LLM jest łatwiejszy, bo uwalnia od strachu przed ludzką oceną. To jednak obosieczny miecz. Taka bezpieczna relacja z maszyną pozbawia ich ekspozycji na realny bodziec – czyli spotkanie z drugim człowiekiem – pogłębiając problem w perspektywie długoterminowej, zamiast go rozwiązywać – zaznacza prof. Gola.

– Jednak warto unikać paniki – nowe technologie naturalnie wciągają nas na jakiś czas, dlatego kluczowa jest obserwacja swoich nawyków w perspektywie kilku tygodni. Czerwoną lampkę powinna jednak zapalić sytuacja, w której z powodu korzystania z narzędzia zaczynamy zaniedbywać obowiązki, bliskich lub rezygnować z dotychczasowych przyjemności. Jeśli zauważamy te sygnały, a kolejne próby ograniczenia czasu przed ekranem kończą się niepowodzeniem – to znak, że pojawia się realny problem. Warto w pierwszej kolejności porozmawiać wtedy z bliskimi, czy zauważają jakieś zmiany, zrezygnować na jakiś czas z korzystania z chata. Jeśli problem będzie eskalował – to może być czas na rozmowę ze specjalistą – mówi ekspert.

_________________________________________________________________________________________

Mateusz Gola jest profesorem Instytutu Psychologii Polskiej Akademii Nauk oraz profesorem w Institute for Neural Computation na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Diego. Jest specjalistą w dziedzinie neuronauki, w szczególności uzależnień behawioralnych, oraz psychoterapeutą. Informacje o prowadzonych przez niego badaniach można znaleźć na www.mateuszgola.pl

Marek Matacz


Spektakl impAKT, PAP/Artur Reszko

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
ZNAJDŹ NAS:
Most Poles oppose ra
Patricia Kazadi: Ter