Ostatni owocowy czwartek
Był taki czas, całkiem niedawno, kiedy szczytem cywilizacyjnego sukcesu było siedzieć w biurze, bo to ciepło, herbata w kubku, owocowe czwartki i poczucie, że oto człowiek oderwał się z fizycznego motłochu, ze świata młotków, pyłu i zmęczonych, twardych dłoni. Klawiatura stała się berłem, ekran był tronem, a garnitur, identyfikator na smyczy i karta dostępu były
