Czy Kijów i Berlin grzebią powagę struktur europejskich? Dyplomacja ukraińskiego szantażu i niemiecki sufler
Wiosna 2026 roku przynosi na europejskie salony dyplomatyczne atmosferę nie tyle odwilży, co gęstniejącej irytacji, która powoli zastępuje dawny i bezkrytyczny entuzjazm. Wołodymyr Zełenski od lat brawurowo balansujący między rolą tragicznego herosa a nieustępliwego petenta, zdaje się coraz wyraźniej przekraczać granice dyplomatycznego decorum. Jego najnowsza retoryka wybrzmiewająca z całą mocą po odblokowaniu rekordowej darowizny w wysokości
