Urlop, którego jeszcze nie było. Czyli czas najwyższy, żeby trochę nic nie robić
Rozpoczął się właśnie rok szkolny, wszyscy wrócili z urlopów, wakacyjnych wyjazdów, rodzinnych wypraw, plaż, gór, jezior i wszelkiego rodzaju miejsc, w których człowiek może przez kilka dni udawać, że telefon nie istnieje. I właśnie wtedy uświadomiłem sobie rzecz dość osobliwą, że przecież ja przez całe wakacje pracowałem. Nawet tego specjalnie nie zauważyłem. Ot, wstaje człowiek bladym
