Cyfrowy haracz. Szkoła nie może być salonem sprzedaży iPadów
Jeszcze niedawno mówiło się, że szkoła ma wyrównywać szanse, ale dziś coraz częściej wygląda to tak, jakby część placówek urządzała wyścig technologiczny kosztem rodziców. Obowiązkowy laptop, iPad „zalecany”, zakup przez wskazanego dostawcę, a raty mile widziane. To nadal edukacja, czy już zwykłe przerzucanie kosztów na rodziny? Minister edukacji Irlandii Hildegarde Naughton musiała w końcu zareagować i
