Około 100 tys. ciepłych posiłków szkolnych dziennie trafia do kosza. Dzieci nie chcą ich jeść
Irlandzki program bezpłatnych posiłków szkolnych miał być jednym z najważniejszych narzędzi walki z dziecięcym ubóstwem żywnościowym. W założeniu sprawa była prosta, więc dziecko przychodzi do szkoły, dostaje pełnowartościowy posiłek i nie musi martwić się o to, co znajdzie się w jego plecaku. Problem w tym, że coraz więcej danych pokazuje, iż pomiędzy założeniem a rzeczywistością
