Ameryka kontra Ameryka. Czy „Deep State” jest mitem, czy mechanizmem władzy?
Są tematy, przy których łatwo wpaść w jedną z dwóch pułapek. Pierwsza każe uwierzyć we wszystko, co publikuje jedna strona politycznego sporu. Druga prowadzi do przekonania, że za każdym wydarzeniem stoi wszechpotężny spisek. Obie są równie niebezpieczne, bo zwalniają z myślenia. Spór o Donalda Trumpa jest właśnie takim przypadkiem. Nie zamierzam jednak rozstrzygać, czy wszystkie oskarżenia
