Szkoła pożera budżet, a rząd sięga po nóż. Zaczyna się sezon cięć
Rząd w Dublinie znów robi to, co politycy robią najlepiej, czyli najpierw obiecują, że będą rozdawać pieniądze szerokim gestem, a później z kamienną twarzą ogłaszają dyscyplinę fiskalną. Tym razem rachunek przyszedł szybciej, niż ktokolwiek chciałby przyznać. Minister wydatków publicznych Jack Chambers poinformował resorty, że będą musiały ograniczyć planowane wydatki od 0,1 do nawet 1,4 procent.
