Nie mieszkam w Polsce, więc nie wolno mi myśleć?
Napisał do mnie Pan Alan Jasielski z Warszawy, a konkretnie z ulicy Derkaczy na tamtejszej Falenicy. Już od pierwszych zdań jego wiadomości wybrzmiała wątpliwość, czy w ogóle mam prawo wypowiadać się na temat Polski, skoro mieszkam w Irlandii, a dodatkowo pracuję w Radiu Wnet. Przyznam szczerze, iż nie do końca rozumiem, jaki logiczny związek zachodzi między
