Tusk może wygrać wybory i stracić władzę. Pawłowski wskazuje na wspólną listę
Koalicja Obywatelska może zdobyć najwięcej głosów, a mimo to nie być w stanie utworzyć rządu. Łukasz Pawłowski, prezes OGB, uważa, że partie po liberalnej stronie sceny politycznej muszą poważnie rozważyć wspólny start. W przeciwnym razie część głosów może nie przełożyć się na mandaty.
W tym artykule:
PiS odzyskuje siły, Braun rośnie w siłę. Ekspert mówi o zmianie na prawicy
Prawo i Sprawiedliwość odzyskuje część wyborców, a rywalizacja na prawicy wcale nie musi zakończyć się dominacją Konfederacji. Łukasz Pawłowski, prezes Ogóln…
Prowadzący:
PiS wraca do gry
Jak ocenia Pawłowski, ostatnie trendy nie potwierdzają scenariusza, w którym Prawo i Sprawiedliwość traci pozycję lidera prawicy na rzecz Konfederacji. Po okresie zainteresowania nowym ugrupowaniem Mateusza Morawieckiego część wyborców ponownie kieruje się ku PiS.
– Po takim chwilowym zachwycie partią Rozwój Plus widzimy, że wyborcy, i prawicowi, i ci starsi wyborcy, wracają do Prawa i Sprawiedliwości – mówił prezes OGB.
W omawianym badaniu PiS wraca do poziomu około 25 proc. poparcia. To istotny sygnał dla pozostałych ugrupowań prawicowych, które rywalizują o podobną grupę wyborców.
Pawłowski zwraca uwagę, że samo pojawienie się nowej inicjatywy politycznej nie wystarczy, by trwale przejąć elektorat największej partii prawicy. Znaczenie ma również rozpoznawalność ugrupowania i przekonanie wyborców, że może ono realnie walczyć o władzę.
Trudnowski: Tusk wygrywa sondaże, ale może przegrać wyboryTrzy lata po wyborach parlamentarnych z 15 października 2023 roku Donald Tusk zdominował swoich koalicjantów, ale nie za…
Braun kontra Mentzen
Osobnym wątkiem jest rywalizacja między Konfederacją Korony Polskiej Grzegorza Brauna a Konfederacją Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka. Według Pawłowskiego ich notowania mogą się zmieniać, ponieważ obie formacje konkurują o część podobnego elektoratu.
– Były takie tygodnie, gdzie Korona Grzegorza Brauna natraciła, teraz znowu nabiera rozpędu – zauważył ekspert.
Prezes OGB nie wyklucza scenariusza, w którym ugrupowanie Brauna zacznie odbierać część poparcia konkurencyjnej Konfederacji. Zastrzega jednak, że obie formacje od początku mogą pozostawać blisko siebie, a ich wyborcy nie są całkowicie odrębnymi grupami.
Pawłowski zwraca również uwagę na sposób komunikacji Konfederacji Mentzena i Bosaka. Jego zdaniem ugrupowanie może koncentrować się na najbardziej ideowym elektoracie, zamiast dostosowywać przekaz do szerszej grupy wyborców, którą przyciągnęło w ostatnich latach.
Kim są wyborcy Brauna?
Elektorat Grzegorza Brauna ma, według Pawłowskiego, kilka cech odróżniających go od tradycyjnego elektoratu PiS. Chodzi przede wszystkim o wiek, miejsce zamieszkania i stosunek do całej klasy politycznej.
– Wyborca Konfederacji Grzegorza Brauna bardziej mieszka na terenach wiejskich, w małych miastach, bardziej to jest właśnie 30–40 lat, a nie 60 plus, jak wyborca Prawa i Sprawiedliwości – wyjaśniał.
Jednocześnie ekspert podkreśla, że nie są to zupełnie nowe grupy polityczne. Część tych wyborców wcześniej popierała PiS, a dziś szuka innej reprezentacji swoich poglądów i niezadowolenia.
Pawłowski wskazuje na znaczenie elektoratu protestu, który nie musi być przywiązany do jednej partii. Podobne zjawisko obserwowano wcześniej w przypadku ugrupowań Pawła Kukiza czy Janusza Palikota.
– Jeżeli się w Polsce jakoś bardzo nastroje nie zmienią, to zawsze będzie potencjał dla takiej partii, która zbiera tych niezadowolonych – ocenił prezes OGB.
Dlaczego PiS ma przewagę?
Zdaniem Pawłowskiego Konfederacji trudno będzie przejąć dominującą pozycję na prawicy bez zdobycia poparcia starszych wyborców. To właśnie ta grupa pozostaje jednym z ważnych filarów PiS.
Ekspert zwraca uwagę, że w miarę zbliżania się wyborów część elektoratu może ponownie skupić się wokół ugrupowania postrzeganego jako główny rywal obozu Donalda Tuska.
– Im bliżej będzie wyborów, tym będzie jednak mobilizowanie się wokół tej partii, która może realnie z Donaldem Tuskiem powalczyć – przewiduje Pawłowski.
W jego ocenie oznacza to, że nawet jeśli mniejsze ugrupowania prawicowe będą okresowo zyskiwać, PiS nadal ma szansę utrzymać pierwszeństwo w tym obozie. Nie przesądza to jednak o ostatecznym wyniku wyborów ani o przyszłym podziale mandatów.
Najważniejszy wniosek z analizy Pawłowskiego jest taki, że prawica pozostaje podzielona, ale PiS nie oddaje pola bez walki. O wyniku tej rywalizacji mogą przesądzić przepływy wyborców, mobilizacja starszego elektoratu i zdolność poszczególnych partii do przyciągania osób niezadowolonych z obecnej sceny politycznej.
Autorzy:

Opracowanie:

fot. youtube.com/Donald Tusk – kanał oficjalny

