Wyż przyniesie do Irlandii powrót letnich temperatur
Klimat na Wyspie Szmaragdowej potrafi zaskakiwać, a tegoroczny wrzesień staje się tego najlepszym dowodem. Po gorącym lecie, uznanym przez meteorologów za jedno z najcieplejszych w historii pomiarów, początek jesieni przyniósł gwałtowne ochłodzenie. Czyste, błękitne niebo oraz intensywne słońce ustąpiły miejsca typowo atlantyckiej aurze, czyli gęstym chmurom, porywistemu wiatrowi oraz uciążliwej wilgoci.
Jednak najnowsze wyliczenia długoterminowych modeli meteorologicznych dają jasny sygnał, że jesień nie przejęła jeszcze władzy na dobre. W końcówce tego miesiąca do Irlandii ma powrócić stabilna, słoneczna i nadzwyczaj ciepła aura, przypominająca najlepsze tygodnie minionego lata.
Zanim jednak wyżowy układ ostatecznie ugruntuje swoją pozycję nad północną Europą i odetnie cyrkulację z arktycznych rejonów globu, czeka nas okres znacznego rozchwiania atmosferycznego. Co ciekawe, pierwsze zapowiedzi wyższych wartości na termometrach odnotujemy jeszcze dzisiaj. Poniedziałek przynosi chwilowe, lecz bardzo wyraźne ocieplenie, chociaż jego beneficjentami stają się wyłącznie mieszkańcy wybranych regionów kraju.
Dzisiejsza aura charakteryzuje się ogromnym zróżnicowaniem i Zielona Wyspa, dosłownie podzielona została na dwie odmienne strefy termiczne. Sektor wschodni oraz północno-wschodni cieszy się wyśmienitymi warunkami. W Leinster oraz Ulsterze, dzień upłynie pod znakiem wyjątkowo łagodnego powietrza, z licznymi przejaśnieniami i zminimalizowanym ryzykiem opadów. To właśnie tam słupki rtęci szybują w okolice 23, a lokalnie nawet 24 stopni Celsjusza.
Zdecydowanie gorsza sytuacja panuje w pasie zachodnim oraz południowym. Mieszkańcy Connacht i Munster zmagają się z wielowarstwowym zachmurzeniem, które przynosi okresowe opady deszczu oraz mżawki. Front atmosferyczny związany z niżem atlantyckim stopniowo wkracza nad hrabstwa zachodnie, przynosząc ze sobą opady o charakterze ciągłym i lokalnie bardzo intensywnym. W hrabstwach południowych dodatkowo tworzą się gęste mgły oraz niskie chmury uwięzione na wzniesieniach terenowych.
Różnica w odczuwaniu pogody między nasłonecznionym wschodem a deszczowym zachodem jest ogromna, jednak to właśnie ta ciepła masa powietrza z południowego zachodu pokazuje, jak potencjalnie wysokie rezerwy ciepła zgromadzone są wciąż w niższych szerokościach geograficznych.
Przejście frontu w nocy z poniedziałku na wtorek otworzy drogę dla napływu chłodniejszych mas powietrza pochodzenia morskiego. Początkowo wilgotna noc z temperaturami rzędu 11–14 stopni i powszechnymi mgłami ustąpi miejsca zdecydowanie chłodniejszemu porankowi.
Dynamiczna cyrkulacja w środkowej części tygodnia przyniesie w kraju klasyczną, zmienną pogodę.
- Wtorek: Przyniesie wyraźne przejaśnienia, chociaż towarzyszyć im będzie rześki, umiarkowany wiatr z północnego zachodu. Maksymalne wartości na termometrach spadną do przedziału 15–18 stopni. Opady przybiorą charakter rozproszony i konwekcyjny, skupiając się głównie na północy i zachodzie.
- Środa: Poranek zapowiada się spokojnie i sucho, jednak od strony Oceanu Atlantyckiego szybko nadciągnie kolejna ławica chmur. Po południu wystąpią opady mżawki, a w nocy ze środy na czwartek kraj przekroczy następny pas intensywniejszego deszczu. Maksima termiczne wyniosą od 14 do 17 stopni.
- Czwartek: Przyniesie wyrazistą, wietrzną aurę z porywistym zachodnim wiatrem. Słońce przeplatać się będzie z porywistymi przelotnymi opadami, przy czym na północy deszcz może mieć charakter ciągły. Temperatura maksymalna osiągnie od 13 do 17 stopni.
Druga połowa tygodnia utrzyma się w podobnym, kapryśnym trendzie. Słupki rtęci w najcieplejszych momentach dnia rzadko będą przekraczać granicę 17 stopni. Będzie to jednak jedynie krótki epizod typowo jesienny, stanowiący wstęp do znacznie korzystniejszej przebudowy pola ciśnienia.
Trudne warunki pogodowe, których doświadczamy obecnie, mają charakter chwilowy. Wnikliwa analiza długoterminowych wiązek prognostycznych wskazuje na gruntowną zmianę układu barycznego nad Europą Zachodnią oraz Północnym Atlantykiem.
Na ostatni tydzień miesiąca przewiduje się ukształtowanie rozległego, stabilnego układu wysokiego ciśnienia i utworzy swoistą blokadę dla pędzących od strony Ameryki Północnej ośrodków niżowych, spychając tor trasy znacznie bardziej na północ, w stronę Arktyki. Dla mieszkańców Irlandii oznacza to bezpośrednie przekierowanie strumienia mas powietrza na kierunki południowe i wschodnie.
Wraz z ustabilizowaniem się ciśnienia nastąpi gwałtowny spadek wilgotności, zanik porywistego wiatru oraz całkowite rozproszenie powłoki chmur. Promieniowanie słoneczne w połączeniu z napływem mas powietrza o cechach zwrotnikowych pozwoli na ponowne podniesienie się temperatur. Synoptycy prognozują, że w ostatnim dniu września doświadczymy zjawiska określanego mianem babiego lata.
Bogdan Feręc
Źr. Met Eireann
Photo by Kaffeebart on Unsplash
