Widmo powszechnego paraliżu. Sektor publiczny: bierność rządu jest widoczna – "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii

Widmo powszechnego paraliżu. Sektor publiczny: bierność rządu jest widoczna

Gniew, który od miesięcy dojrzewał na szpitalnych korytarzach, urzędach gminnych, placówkach oświatowych i agencjach państwowych, wreszcie znalazł swoje formalne ujście. Spłynęły już porażające dane z głosowania przeprowadzonego wśród członków związku SIPTU. Przytłaczająca większość pracowników sektora publicznego opowiedziała się za podjęciem bezpośrednich kroków protestacyjnych. To jasny sygnał ostrzegawczy wysłany w stronę rządzących, że czas czczych deklaracji bezpowrotnie minął, a widmo ogólnokrajowego paraliżu stało się najbardziej realne od lat.

Porażająca jednomyślność na linii frontu

Liczby nie pozostawiają miejsca na swobodną interpretację polityków i aż 97 proc. głosujących członków SIPTU poparło opcję strajkową, natomiast 98 proc. opowiedziało się za prowadzeniem akcji protestacyjnych. Tak unikalny poziom skonsolidowania środowiska to bezpośrednia odpowiedź na postawę gabinetu, który od końcówki czerwca, kiedy to oficjalnie wygasło dotychczasowe porozumienie o świadczeniu usług publicznych, pozostaje w bezruchu.

Poprzednia umowa zagwarantowała ponad 400 tysiącom pracownikom budżetówki podwyżki na poziomie 10,25 proc. w okresie dwóch i pół roku. Dzisiaj tamte ustalenia są już tylko wspomnieniem, a realna wartość zarobków rewelacyjnie szybko topnieje w zderzeniu z nieposkromioną inflacją i stale rosnącymi kosztami życia.

Front sprzeciwu błyskawicznie się rozszerza, bo podobne, zdecydowane wyniki spłynęły ze strony Unite oraz Stowarzyszenia Funkcjonariuszy Więziennych (POA). Stowarzyszenie Nauczycieli Szkół Średnich (ASTI) również ogłosiło uruchomienie procedury głosowania, zarzucając władzom całkowity brak sensownych propozycji płacowych. Jakby tego było mało, największa organizacja reprezentująca sektor publiczny, czyli Fórsa, przygotowuje się do ogłoszenia własnych rezultatów. Jeśli ich wyniki powtórzą scenariusz SIPTU, pozycja negocjacyjna rządu ulegnie całkowitej destrukcji.

Zarzut zaniechania i presja ekonomiczna

Krytyka płynąca ze strony reprezentantów sektora publicznego sięga jednak znacznie głębiej niż same portfele. Zastępca sekretarza generalnego SIPTU Adrian Kane bez ogródek wypunktował grzechy zaniechania, jakich dopuścił się aparat państwowy. Związkowcy od maja zgłaszali gotowość do podjęcia merytorycznych rokowań nad nowym układem zbiorowym. W odpowiedzi napotkali jednak mur obojętności.

Szczególne oburzenie wśród 75-tysięcznej rzeszy członków SIPTU budzi fakt, że podczas gdy kadra sektora publicznego spotyka się ze ściśle limitowanym budżetem, inne gałęzie gospodarki otrzymują ze strony państwa szerokie wsparcie finansowe. Wyłania się z tego ponury wniosek, iż obecny rząd zaczyna reagować i szukać kompromisu dopiero wtedy, gdy zostanie dociśnięty do ściany poprzez narzędzia ostateczne.

Nie wolno przy tym zapominać o warunkach, w jakich na co dzień funkcjonują ludzie na pierwszej linii. Chroniczne niedofinansowanie, braki kadrowe oraz przeciążenie obowiązkami to codzienność ratowników medycznych, pielęgniarek, nauczycieli czy pracowników samorządowych. Ci sami ludzie, stanowiący kręgosłup lokalnych społeczności, poza miejscem pracy zmagają się z takimi samymi trudnościami budżetowymi jak reszta społeczeństwa, bo są przecież rodzicami, partnerami i żywicielami rodzin.

Dyplomatyczny dwugłos przed ostatecznym starciem

Po załamaniu się rozmów wstępnych i ujawnieniu wyników głosowania Departament Wydatków Publicznych wydał oświadczenie pełne powściągliwości. Rzecznik resortu wyraził rozczarowanie z powodu braku wykorzystania ostatnich tygodni na wypracowanie umowy zastępczej, deklarując jednocześnie gotowość do powrotu do stołu negocjacyjnego z Centralą Związków Zawodowych (ICTU). Strona rządowa akcentuje potrzebę konstruktywnego dialogu, ale bez stawiania warunków wstępnych.

Słowa te brzmią jednak nadzwyczaj zdawkowo w zestawieniu z determinacją związkowców. SIPTU zapowiedziało natychmiastowe konsultacje z pozostałymi organizacjami pracowniczymi w celu skoordynowania działań. Akcja protestacyjna, jeżeli do niej dojdzie, objąć może sektor zdrowia, edukacji, więziennictwa i administracji samorządowej, co oznacza właściwie jedno, że bez natychmiastowej, twardej oferty finansowej ze strony rządu, Irlandia wejdzie w okres głębokiego kryzysu społecznego, którego skutki odczują wszyscy mieszkańcy.

Bogdan Feręc

Źr. Independent

Fot. X – SIPTU

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
ZNAJDŹ NAS:
Cięcia w PayPal. Cz
Westerplatte. 87. ro
"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.