Gen. Bogusław Samol o obronie powietrznej Polski: „Król jest nagi”
Polska wciąż ma poważne luki w obronie przed rakietami balistycznymi i manewrującymi, a dwie baterie Patriot to dopiero początek budowy skutecznego systemu – ocenia gen. Bogusław Samol. W rozmowie z Jaśminą Nowak ekspert Akademii Sztuki Wojennej zarzuca rządzącym brak spójnej strategii przygotowania kraju do odparcia ataku z powietrza. – Jest dużo propagandy w mediach. Co chwilę słyszymy, że jest jakiś nowy program, ale jak dochodzi do konieczności reakcji, król jest nagi – mówi generał.

W tym artykule:
- Dwie baterie Patriot to za mało
- Samol: są luki w systemie obrony Polski
- „Jak dochodzi do reakcji, król jest nagi”
- Polska potrzebuje strategii, nie kolejnych zapowiedzi
https://share.transistor.fm/e/a3203820#?secret=qiwPHPdb2k
Dwie baterie Patriot to za mało
Gen. Bogusław Samol podkreśla, że modernizacja polskich sił zbrojnych trwa od kilku lat i pochłania znaczne środki, ale system obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej nadal nie zapewnia pełnej ochrony kraju. Polska dysponuje obecnie dwiema bateriami Patriot, podczas gdy docelowo ma ich być osiem. Zdaniem generała również ta liczba może okazać się niewystarczająca.
– Dwie baterie to jest dopiero początek. Mamy ich mieć osiem, a to jest za mało. Są kalkulacje, że tych baterii powinno być minimum dwadzieścia – mówi Bogusław Samol.
Jak wskazuje, problem dotyczy nie tylko liczby samych zestawów, ale również zapasu pocisków przeznaczonych do zwalczania rakiet balistycznych.
– Do tych baterii potrzeba olbrzymiej liczby rakiet, żeby zapewnić bezpieczeństwo przestrzeni powietrznej, jak również obiektom na ziemi – podkreśla generał.
Samol: są luki w systemie obrony Polski
Zdaniem rozmówcy Radia Wnet szczególnego znaczenia nabiera to wobec rosnącego wykorzystania przez Rosję rakiet balistycznych. Samol wskazuje, że są one znacznie trudniejsze do zwalczania niż drony, a do ich przechwytywania potrzebne są zaawansowane systemy takie jak właśnie Patriot.
Generał zwraca uwagę, że przy obecnym stanie systemu nie wszystkie duże miasta i strategiczne obiekty mogą być skutecznie chronione.
– Jeżeli mamy dzisiaj luki w tym systemie, to zadaję sobie pytanie po raz kolejny: czy nasi politycy mają jakąkolwiek strategię przygotowania państwa do wojny? Czy mamy pomysły na to, jak bronić polskiej przestrzeni powietrznej przed rakietami balistycznymi, rakietami manewrującymi czy innymi środkami napadu powietrznego? – mówi Bogusław Samol.
„Jak dochodzi do reakcji, król jest nagi”
Samol krytycznie ocenia rozdźwięk między kolejnymi zapowiedziami modernizacyjnymi a faktycznymi możliwościami obronnymi.
– Jest dużo propagandy w mediach. Co chwilę słyszymy, że jakiś nowy program jest ogłaszany, ale jak dochodzi do konieczności reakcji, król jest nagi – ocenia Bogusław Samol.
Generał odnosi tę ocenę również do przypadków naruszania przestrzeni powietrznej państw NATO przez rosyjskie środki napadu powietrznego. Jego zdaniem kluczowym miernikiem skuteczności systemu nie jest samo wykrycie zagrożenia czy uruchomienie procedur, lecz zdolność do jego neutralizacji.
Polska potrzebuje strategii, nie kolejnych zapowiedzi
Samol wskazuje także na słabość europejskiego przemysłu obronnego. Jego zdaniem Europa przez lata zaniedbywała zdolności produkcyjne, a odbudowanie ich do poziomu odpowiadającego obecnym zagrożeniom będzie wymagało wielu lat. Polska powinna jego zdaniem znacznie wcześniej zabiegać o udział w produkcji pocisków przeznaczonych dla systemów Patriot.
– Polska ten temat zaniedbywała od lat, co najmniej od dwudziestu. Dzisiaj wyrasta nam konkurencja w Niemczech, bo Niemcy chcą produkować i prawdopodobnie będą te rakiety produkować. Myśmy się dopisali do programu serwisowania tych rakiet. To dobry krok, ale żeby rakiety serwisować, trzeba je mieć – mówi Bogusław Samol.
Według generała system musi chronić nie tylko Warszawę czy największe miasta, ale także centra logistyczne, infrastrukturę krytyczną oraz systemy łączności i telekomunikacji. Bez wystarczającej liczby baterii i pocisków nie da się stworzyć takiej osłony.
– Wracam do tego stwierdzenia, że brakuje strategii rządu, w jaki sposób przygotować nasz kraj do odparcia ataków z przestrzeni powietrznej, a nawet z przestrzeni kosmicznej, bo mówimy o rakietach balistycznych – podsumowuje Bogusław Samol.
Autorzy:

