Złoty okres irlandzkiej gastronomii. Wielkie święto sportu napędza rekordowe zyski pubów
Sportowe emocje i sprzyjająca letnia aura po raz kolejny udowodniły, jak ogromny potencjał ekonomiczny kryje się w tradycyjnej irlandzkiej kulturze spędzania wolnego czasu. Meczowe weekendy oraz sukcesy lokalnych drużyn stały się silnym motorem napędowym dla sektora usług, przekładając się na gwałtowny wzrost obrotów w lokalu gastronomicznym w całym kraju.
Najnowsze dane banku AIB, a bazujące na analizie ponad 81 milionów transakcji kartami z lipca, wskazują na spektakularne ożywienie w branży. Szczególnym impulsem okazał się finał rozgrywek GAA Football All-Ireland Senior Championship, w którym reprezentacja Mayo pokonała Kerry.
Fenomen sportowej koniunktury
Zwycięstwo drużyny z Mayo wywołało falę entuzjazmu, która natychmiast znalazła odzwierciedlenie w wynikach finansowych stołecznych i lokalnych przedsiębiorstw. W dniu finału w Dublinie oraz przez trzy kolejne dni w hrabstwie Mayo wydatki w pubach skoczyły o wręcz niewyobrażalne 210 procent w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego. Świętowanie kibiców przyniosło również potężne zyski całemu sektorowi gastronomicznemu. W ciągu tych samych trzech dni obroty w restauracjach wzrosły o blisko 60 procent, a punkty typu fast food zanotowały 43-procentowy wzrost przychodów.
Dopełnieniem tej godnej podziwu prosperity był boom w sklepach sportowych, gdzie sprzedaż koszulek, flag i gadżetów klubowych skoczyła rocznie o 138 procent.
Wyraziste trendy w skali całego kraju
Analitycy zwracają uwagę, że mobilizacja fanów poszczególnych dyscyplin kształtuje lokalne rynki w sposób wyjątkowo dynamiczny. W dniu finału hurlingu kibice z Limerick wydali w stołecznych punktach handlowo-usługowych o jedną trzecią więcej niż w czasie półfinałów, podczas gdy zawiedzeni fani z Galway ograniczyli swoje wydatki. Prawdziwym rekordem wykazali się jednak sympatycy z Cork, których nakłady w stolicy podczas półfinału przewyższyły łączną sumę wydaną przez kibiców z Galway i Limerick razem wziętych w dniu finałowym.
Zjawisko to wpisuje się w szerszy, ogólnokrajowy trend udanego sezonu letniego. Dobra pogoda oraz bogata oferta kulturalna i rekreacyjna zachęciły konsumentów do otwierania portfeli:
- Wydatki na zakwaterowanie wzrosły w skali roku o 9 procent.
- Parki rozrywki i festyny zanotowały 9-procentowy wzrost przychodów.
- Lokale gastronomiczne i restauracje odnotowały wzrost obrotów o 8 procent.
- Ogólne wydatki w pubach w całym kraju skoczyły o 4 procent.
- Sektor kinowy, napędzany głośnymi premierami takimi jak „Spider-Man: Nowy Dzień” czy „Odyseja”, osiągnął najlepszy miesięczny wynik w tym roku ze wzrostem dziennych wydatków o 17 procent względem czerwca.
Jak zaznacza Adrian Moynihan, dyrektor ds. konsumentów w AIB, lipcowe dane dają niezwykle precyzyjny obraz kondycji gospodarczej w czasie rzeczywistym. Wielkie wydarzenia sportowe i tradycja wspólnego celebrowania sukcesów pozostają jednym z najważniejszych filarów, na których opiera się rentowność lokalnego biznesu i branży gościnności.
Bogdan Feręc
Źr. Independent
Photo by Jonathan Borba on Unsplash
