Priorytet na papierze. MetroLink i infrastrukturalny wyścig z czasem irlandzkiego rządu
Irlandzki aparat państwowy sięga po nadzwyczajne narzędzia prawne, by wyciągnąć kluczowe inwestycje publiczne z wieloletniego decyzyjnego marazmu. Minister wydatków publicznych Jack Chambers ogłosił objęcie dziewięciu strategicznych przedsięwzięć specjalnym statusem na mocy uchwalonej w tym roku ustawy o infrastrukturze krytycznej (Critical Infrastructure Act).
Na czele tej listy stanął symbol paraliżu komunikacyjnego stolicy, czyli podziemna kolej miejska MetroLink, której koszt szacuje się obecnie na 11 miliardów euro, a której fizyczna budowa wciąż pozostaje w sferze deklaracji.
Decyzja rządu nakłada na wszystkie organy administracji publicznej oraz instytucje regulacyjne prawny obowiązek bezwzględnego objęcia prirytetami procedur związanych z wyznaczonymi projektami.
Minister Chambers wprost przyznał, że dotychczasowe, ślimacze tempo realizacji planów infrastrukturalnych osłabia potencjał gospodarczy kraju, pogarsza jakość życia mieszkańców, a także stanowi jedną z głównych przyczyn głębokiego kryzysu mieszkaniowego. Przyznanie statusu infrastruktury krytycznej, wyeliminować ma zatory administracyjne, ze szczególnym uwzględnieniem przewlekłych postępowań wizowych, planistycznych i środowiskowych.
Obok 18,8-kilometrowej trasy metra łączącej centrum Dublina z lotniskiem, do programu włączono dwa inne projekty transportowe, w tym rozbudowę kolei aglomeracyjnej w Cork (Cork Area Commuter Rail Programme) oraz obwodnicę Galway (Galway City Ring Road). Listę dopełniają trzy fundamentalne inwestycje hydrotechniczne – włączające projekt dostaw wody dla regionów wschodnich i środkowych oraz rozbudowa oczyszczalni ścieków, a także trzy kluczowe węzły sieci elektroenergetycznej, z interkonektorem Północ-Południe na czele.
Rządowa strategia ma na celu nie tylko skrócenie czasu oczekiwania na decyzje administracyjne, ale również wysłanie czytelnego sygnału do rynku wykonawczego, który dotąd z rezerwą podchodził do harmonogramów deklarowanych przez stronę publiczną.
Aby uniknąć dewaluacji nowego statusu, Departament Wydatków Publicznych zapowiada ścisłą dyscyplinę zarządzania i priorytet otrzymywać będą wyłącznie te przedsięwzięcia, które są w stanie skonsumować korzyści proceduralne w perspektywie od 6 do 12 miesięcy.
Czas pokaże, czy nadanie projektowi rangi „infrastruktury krytycznej”, na który stolica czeka od dekad, faktycznie przełamie biurokratyczny opór, czy pozostanie jedynie kolejną pieczęcią na nieustająco pęczniejącej dokumentacji.
*
Zastanawia tylko, dlaczego rząd nie uwzględnił budownictwa mieszkaniowego w ramach infrastruktury krytycznej, skoro krytycznie mało jest w Irlandii mieszkań.
Bogdan Feręc
Źr. Independent
Fot. Wizualizacja – MetroLink.ie
