USC miał być tymczasowy. Dziś rząd nawet już tego nie powtarza
Jeszcze kilkanaście lat temu Universal Social Charge przedstawiano w Irlandii jako nadzwyczajny środek ratunkowy, taką finansową protezę państwa w czasie kryzysu bankowego i recesji. Dziś ten sam podatek stał się jednym z filarów dochodów budżetowych, a rząd coraz wyraźniej sygnalizuje, że jego likwidacja nie jest już scenariuszem realnym.
Nowe dane opublikowane przez Revenue pokazują skalę uzależnienia finansów państwa od USC. W 2023 roku podatek ten przyniósł budżetowi 5,39 mld euro. Co szczególnie wymowne, ponad 1 mld euro tej kwoty zapłaciły gospodarstwa domowe zarabiające powyżej 300 tys. euro rocznie, więc grupa stanowiąca mniej niż 1% wszystkich podatników.
W praktyce wolne tempo obniżania oznacza, że USC przestał być postrzegany jako „tymczasowy podatek kryzysowy”, a zaczął funkcjonować jako trwały mechanizm finansowania wydatków państwa. Co więcej, zmienia się również język używany przez rząd, bo jeszcze kilka lat temu politycy regularnie przypominali, że USC został wprowadzony w wyjątkowych okolicznościach po załamaniu gospodarczym z 2008 roku. Dziś w oficjalnych wypowiedziach coraz częściej mówi się natomiast o „stabilności dochodów” i „kluczowej roli” podatku dla finansów publicznych, a to zasadnicza zmiana politycznej narracji.
USC został wprowadzony w 2011 roku, w szczytowym momencie kryzysu finansowego, jako nadzwyczajna opłata mająca zastąpić wcześniejsze obciążenia zdrowotne i dochodowe. W założeniu miał pomóc państwu przetrwać okres gwałtownego załamania finansów publicznych. Jednak jak pokazują obecne dane, rozwiązania tworzone „na chwilę” często zostają na dekady. Minister finansów Simon Harris przyznał w kwietniu, że likwidacja USC wymagałaby znalezienia alternatywnych źródeł dochodu dla państwa. Podkreślił również, że podatek ten okazał się bardziej stabilny niż klasyczny podatek dochodowy, co wynika ze wspólnego badania Departamentu Finansów i ESRI z 2016 roku.
To właśnie słowo „stabilność” coraz częściej zastępuje dawne określenie „tymczasowość”.
W 2023 roku ponad milion podatników, bo około 31% wszystkich zarabiających, było całkowicie zwolnionych z USC, ponieważ ich dochody nie przekraczały 13 tys. euro rocznie. Z drugiej strony osoby zarabiające między 30 tys. a 70 tys. euro wpłaciły do budżetu 1,15 mld euro z tytułu tego podatku. Co ciekawe, rząd nadal sugeruje możliwość dalszych obniżek stawek USC w kolejnych budżetach, jednak coraz mniej wskazuje na to, by podatek miał zostać całkowicie zniesiony. Powód jest prosty – państwo przyzwyczaiło się do miliardowych wpływów.
Informacje ujawniono w odpowiedzi na pytanie parlamentarne posła Fianna Fáil Séamusa McGrata skierowane do ministra finansów Simona Harrisa.
Bogdan Feręc
Źr. Independent
Image by Tanja-Denise Schantz from Pixabay
