Ludzie obecnej władzy w TK. Wybranowski wskazuje cztery nazwiska
Tomasz Wybranowski przekonuje, że po ślubowaniu części sędziów TK w Sejmie Polska wchodzi w jeszcze głębszy kryzys konstytucyjny. W swoim komentarzu wskazuje przede wszystkim na cztery nazwiska i ich wcześniejsze zaangażowanie w spór o sądy oraz media publiczne.

W tym artykule:
- Spór o ślubowanie sędziów TK
- Grozi nam dwoistość Trybunału
- Markiewicz i komisja zmian w sądach
- Taborowski a przejęcie mediów publicznych
- Korwin-Piotrowska i Dziurba też pod lupą
- Spór się nie kończy
https://open.spotify.com/embed/episode/3vmgbbUnFBO181VBSdIWlj?si=4777f5cbc9ae40e2&utm_source=oembed
Spór o ślubowanie sędziów TK
Tomasz Wybranowski komentuje sejmowe ślubowanie sędziów Trybunału Konstytucyjnego jako wydarzenie, które nie kończy kryzysu wokół TK, ale może go jeszcze pogłębić. Przypomina, że chodzi o osoby wybrane przez Sejm 13 marca 2026 roku na miejsca zwolnione po sędziach, których kadencje wygasały na przełomie lat 2024 i 2025.
W jego ocenie samo opóźnienie w obsadzaniu wakatów było jednym z pierwszych źródeł dzisiejszego bałaganu. Przywołuje tu również wypowiedź Szymona Hołowni, który przyznał, że sam wcześniej naciskał, by wakaty uzupełniać sukcesywnie, a nie dopiero po wielu miesiącach.W Sejmie doszło do ślubowania prawników wbrew ustawie o statusie sędziów Trybunału KonstytucyjnegoW czwartek sześcioro wybranych przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego złożyło ślubowania. Czynność ta odbyła się z…
Wybranowski podkreśla, że spór nie dotyczy już wyłącznie procedury, ale skutków dla całego systemu prawnego. Jego zdaniem może dojść do sytuacji, w której legalność kolejnych rozstrzygnięć będzie oceniana inaczej przez różne instytucje państwa.
Grozi nam dwoistość Trybunału
Najmocniejsza teza jego komentarza dotyczy właśnie możliwej „dwoistości” Trybunału Konstytucyjnego. Wybranowski ostrzega, że przy dalszym zaostrzeniu sporu może dojść do podważania składów orzekających, legalności wyroków, a nawet publikacji orzeczeń.
W jego ocenie grozi to dalszym paraliżem instytucjonalnym i pogłębieniem kryzysu konstytucyjnego, który trwa od lat. Pisze wprost, że legalność najważniejszych decyzji państwowych może coraz bardziej zależeć od polityczno-prawnej interpretacji danego obozu.
To właśnie w tym kontekście przedstawia sylwetki czwórki sędziów, którzy ślubowali w Sejmie, i pokazuje, dlaczego ich wybór budzi tak silne emocje po stronie opozycji i Kancelarii Prezydenta.
Markiewicz i komisja zmian w sądach
Najwięcej miejsca Wybranowski poświęca Krystianowi Markiewiczowi. Przypomina, że był on przez lata kojarzony ze Stowarzyszeniem Sędziów Polskich „Iustitia” i należał do najbardziej rozpoznawalnych twarzy sprzeciwu wobec reform wymiaru sprawiedliwości prowadzonych przez Prawo i Sprawiedliwość.

W komentarzu podkreśla, że po zmianie władzy Markiewicz przestał być jedynie recenzentem zmian, a stał się ich współtwórcą. Jako przykład wskazuje jego rolę w Komisji Kodyfikacyjnej Ustroju Sądownictwa i Prokuratury, która przygotowuje projekty ustaw dotyczących nowego kształtu sądownictwa.
Wybranowski akcentuje tu przede wszystkim dwa zarzuty formułowane przez krytyków: brak apolityczności oraz zbyt ścisłą współpracę z obecną większością rządową. Przywołuje też spór o propozycje dotyczące statusu tzw. neosędziów i mechanizmów ich weryfikacji, które przeciwnicy tych zmian określają jako czystki.
W jego ujęciu to właśnie Markiewicz ma być „mózgiem operacji” dotyczącej przebudowy sądownictwa, a jego wejście do TK ma dla obecnej władzy znaczenie ustrojowe i polityczne.Hołownia: Czekają nas dwa Trybunały Konstytucyjne„To jest bardzo smutny dzień” – mówił w Sejmie Szymon Hołownia, komentując ślubowanie sędziów TK. Były marszałek przekon…
Taborowski a przejęcie mediów publicznych
Drugą kluczową postacią jest dla Wybranowskiego Maciej Taborowski. To on, jego zdaniem, jest najmocniej kojarzony z jednym z najbardziej kontrowersyjnych ruchów obecnej władzy, czyli zmianami w mediach publicznych po grudniu 2023 roku.
Wybranowski przypomina, że Taborowski był związany z nową Radą Nadzorczą TVP i współtworzył argumentację prawną, która miała uzasadniać działania ministra kultury oraz późniejsze postawienie spółek medialnych w stan likwidacji. To właśnie ten epizod ma dziś, według autora komentarza, najmocniej obciążać jego wizerunek jako przyszłego sędziego konstytucyjnego.

W jego ocenie przeciwnicy Taborowskiego widzą w nim nie bezstronnego arbitra, ale jednego z architektów operacji prawnej wokół TVP. Dlatego jego kandydatura do TK ma budzić tak silne emocje po stronie opozycji.
Korwin-Piotrowska i Dziurba też pod lupą
Wybranowski omawia również Annę Korwin-Piotrowską i Marcina Dziurbę, choć poświęca im mniej miejsca. W przypadku Korwin-Piotrowskiej przypomina jej związki ze stowarzyszeniem „Themis” oraz późniejsze objęcie funkcji prezesa sądu okręgowego już za rządów obecnej koalicji. Krytycy interpretują to – jak wskazuje – jako polityczny awans za wcześniejsze zaangażowanie w spór o praworządność.
Marcina Dziurbę przedstawia natomiast jako jednego z prawników kojarzonych z przygotowywaniem rozwiązań ustrojowych dla obecnej większości. W tym sensie także jego nazwisko ma budzić sprzeciw tych środowisk, które uważają, że TK powinien być maksymalnie odcięty od bieżącego politycznego konfliktu.
Spór się nie kończy
Cały komentarz Tomasza Wybranowskiego prowadzi do jednego wniosku: spór o Trybunał Konstytucyjny nie został rozładowany, lecz przeszedł w nową fazę. Jego zdaniem ślubowanie w Sejmie nie zakończyło kryzysu, a tylko wzmocniło pytania o legalność, bezstronność i przyszłe uznawanie orzeczeń TK.
Najmocniej wybrzmiewa tu przekonanie, że chodzi już nie tylko o procedurę, lecz o długofalowy kształt państwa i granice wpływu polityki na instytucje, które z definicji powinny pozostawać ponad partyjnym sporem.
Radio Wnet
fot. @KancelariaSejmu
