Europa chce technologicznego rozwodu z Ameryką. Bruksela rozważa odłączenie od Doliny Krzemowej – "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii

Europa chce technologicznego rozwodu z Ameryką. Bruksela rozważa odłączenie od Doliny Krzemowej

W Brukseli narasta debata, która jeszcze dekadę temu wydawała się polityczną fantastyką i coraz więcej tamtejszych decydentów rozważa ograniczenie zależności kontynentu od amerykańskich gigantów technologicznych. Proces ten jest powolny, niepełny i budzi ogromne kontrowersje, jednak kierunek zmian staje się coraz bardziej widoczny. To, co początkowo było serią sporów regulacyjnych z firmami z Doliny Krzemowej, przekształciło się w znacznie szerszą dyskusję o suwerenności cyfrowej, bezpieczeństwie i przyszłości gospodarczej Europy.

Bezpośrednim impulsem do tej debaty jest ogromna zależność Europy od technologii rozwijanych w Stanach Zjednoczonych. Dotyczy to niemal wszystkich kluczowych obszarów gospodarki cyfrowej od infrastruktury chmury, przez półprzewodniki, aż po platformy społecznościowe. Skala tej zależności jest ogromna, a firmy takie jak Amazon, Google i Microsoft odpowiadają za ponad dwie trzecie usług chmurowych wykorzystywanych w Europie. Jednocześnie większość zaawansowanych układów scalonych wykorzystywanych przez europejski przemysł pochodzi z technologii rozwijanych przez amerykańskie firmy, w tym Nvidia.

Również platformy cyfrowe, które kształtują debatę publiczną w Europie, pozostają w zdecydowanej większości w rękach amerykańskich przedsiębiorstw. Właśnie tę nierównowagę Bruksela chce stopniowo ograniczyć.

Według analiz opisywanych w magazynie „Foreign Policy” wśród europejskich elit rośnie przekonanie, że technologiczna dominacja Stanów Zjednoczonych może w przyszłości stać się narzędziem nacisku politycznego. Część europejskich decydentów obawia się scenariusza, w którym Waszyngton mógłby ograniczyć dostęp do kluczowych usług cyfrowych lub infrastruktury technologicznej, aby wymusić polityczne ustępstwa od sojuszników. Dla wielu analityków takie obawy mogą brzmieć dramatycznie, jednak fakt, że pojawiają się one w oficjalnej debacie, pokazuje zmianę myślenia w Europie. W rezultacie coraz częściej mówi się o potrzebie budowy alternatywnych rozwiązań w zakresie chmury obliczeniowej, półprzewodników czy platform cyfrowych.

Napięcia między Brukselą a Waszyngtonem nie są zjawiskiem nowym. W ostatnich latach narastały one zarówno na polu gospodarczym, jak i regulacyjnym. Jednym z najbardziej widocznych punktów spornych stała się unijna Digital Services Act, czyli ustawa o usługach cyfrowych. Europejscy regulatorzy twierdzą, że jej celem jest ochrona demokracji i konsumentów przed manipulacją algorytmiczną oraz nadużyciami platform internetowych.

W Stanach Zjednoczonych coraz częściej pojawia się jednak przekonanie, że regulacje te uderzają przede wszystkim w amerykańskie firmy technologiczne. Spór zaostrzył się szczególnie po nałożeniu w grudniu 2025 roku grzywny w wysokości 120 mln euro na platformę należącą do Elona Muska. Decyzję tę ostro skrytykował natomiast sekretarz stanu USA Marco Rubio, który określił działania Brukseli jako atak na amerykański sektor technologiczny.

Jak zauważają analitycy, dyskusja o suwerenności cyfrowej wpisuje się w szerszy proces stopniowego ograniczania zależności Europy od Stanów Zjednoczonych. Według obserwatorów Bruksela już rozpoczęła powolne wycofywanie się z amerykańskiej dominacji w kilku sektorach, nie tylko technologii, ale także energetyce, systemach płatności czy obronności. Proces ten ma potrwać lata, a nawet dekady. Sama jego skala pokazuje jednak, jak bardzo zmienia się sposób myślenia europejskich elit o relacjach transatlantyckich.

Nie wszyscy wierzą jednak, że pełne odłączenie jest możliwe. Część analityków podkreśla, że więzi gospodarcze między Europą a Stanami Zjednoczonymi są zbyt głębokie, by można było je łatwo zerwać. Wskazują oni na ogromną skalę inwestycji i współpracy technologicznej między oboma kontynentami. Inni eksperci przekonują jednak, że bez budowy własnego zaplecza technologicznego Europa nie będzie w stanie zachować znaczenia geopolitycznego w świecie rosnącej rywalizacji gospodarczej.

Niezależnie od tego, czy projekt technologicznej autonomii okaże się realistyczny, jedno jest już pewne, zmiana mentalna w Europie nastąpiła. Stare założenie, że kontynent będzie bezterminowo funkcjonował pod amerykańskim parasolem technologicznym, przestaje być oczywiste. Europa wciąż pozostaje głęboko zintegrowana z amerykańską gospodarką, systemem bezpieczeństwa i infrastrukturą cyfrową. Jednak sama dyskusja o możliwości technologicznego uniezależnienia się od Stanów Zjednoczonych pokazuje, że relacje transatlantyckie wchodzą w nową fazę.

***

Jeśli spojrzeć na to z szerszej perspektywy, trudno oprzeć się wrażeniu, że europejska polityka coraz częściej przypomina eksperyment prowadzony bez instrukcji obsługi. Najpierw Unia Europejska zbudowała ideologiczną konstrukcję polityki klimatycznej, która w opinii wielu ekonomistów znacząco osłabiła konkurencyjność europejskiej gospodarki. Wysokie koszty energii, regulacje i ograniczenia przemysłowe uderzyły w zdolność kontynentu do rywalizacji z USA czy Azją. Teraz pojawia się kolejny pomysł – technologiczne dystansowanie się od Stanów Zjednoczonych i Doliny Krzemowej. W teorii brzmi to jak projekt budowy cyfrowej autonomii, a w praktyce może oznaczać dalsze osłabienie europejskiej gospodarki.

Szczególnie wyraźnie widać to na przykładzie Irlandii, bo to właśnie na Szmaragdowej Wyspie swoje europejskie centra ulokowali najwięksi amerykańscy giganci technologiczni. Cały model gospodarczy tego kraju w dużej mierze opiera się na obecności firm z Doliny Krzemowej i gdyby doszło do realnego technologicznego rozdzielenia Europy od Stanów Zjednoczonych, Irlandia mogłaby znaleźć się w niezwykle trudnej sytuacji gospodarczej.

Dlatego dla wielu obserwatorów obecny kierunek polityki Brukseli wygląda jak kolejny krok w stronę osłabienia kontynentu, który już dziś zmaga się z problemami konkurencyjności, demografii i niskiego wzrostu gospodarczego. W takim kontekście pytanie nie brzmi już tylko, czy Europa zdoła uniezależnić się technologicznie od Stanów Zjednoczonych, ale czy w ogóle stać ją na koszt takiego eksperymentu.

Bogdan Feręc

Źr. Info Brics

Photo by Robynne O on Unsplash

© WSZYSTKIE MATERIAŁY NA STRONIE WYDAWCY „POLSKA-IE” CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Co może pójść ni
System ETS na cenzur
"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.