Odeszła seniorka irlandzkiego narodu. W wieku 109 lat zmarła Eileen „Nell” Hynes – "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii

Odeszła seniorka irlandzkiego narodu. W wieku 109 lat zmarła Eileen „Nell” Hynes

Irlandia żegna swoją najstarszą obywatelkę. W wieku 109 lat zmarła Eileen „Nell” Hynes, kobieta, której życie było niezwykłą kroniką minionego stulecia, splecioną z historią współczesnego państwa irlandzkiego. Urodzona 15 grudzień 1916 roku w Cullenwaine niedaleko Moneygall w hrabstwie Offaly, przyszła na świat w przełomowym dla kraju roku Powstania Wielkanocnego.

Jej odejście zamyka natomiast wyjątkowy rozdział w historii lokalnej społeczności, pozostawiając po sobie pamięć o kobiecie niezwykle skromnej, pracowitej i bezgranicznie oddanej swojej imponującej rodzinie.

W 1939 roku, mając wówczas 23 lata Eileen poślubiła Williama Hynesa. Młode małżeństwo podjęło decyzję o przeprowadzce do Coolderry, które od tamtej pory stało się bezpieczną przystanią i domem dla kolejnych pokoleń. Pomiędzy 1940 a 1958 rokiem na świat przyszło ich dziesięcioro dzieci, z których najstarsze ma dziś 85 lat. Przez dekady dom pani Hynes tętnił życiem, stając się centrum wielopokoleniowej sagi. Nell Hynes pozostawiła po sobie ogromne dziedzictwo miłości i rodzinnego ciepła, na które składa się nie tylko dziesiątka dzieci, ale również 30 wnuków, 55 prawnuków oraz siedmioro praprawnuków.

Świętując swoje 109. urodziny w grudniu ubiegłego roku, seniorka podzieliła się z mediami swoją prostą receptą na tak imponującą długowieczność. W rozmowie z RTÉ News wyznała, że kluczem do jej zdrowia i sił była przez całe życie ciężka praca oraz całkowite unikanie tytoniu i alkoholu.

Mimo tak wyjątkowego wieku i statusu najstarszej osoby w państwie, pani Hynes do końca zachowała niezwykłą skromność i dystans do medialnego zgiełku. Odmówiła wówczas wywiadu przed kamerą, jasno dając do zrozumienia, że nie zależy jej na rozgłosie ani taniej sensacji, choć z wielką serdecznością i otwartością opowiadała o kulisach swojego święta. Jej dom w Coolderry był miejscem wyjątkowych spotkań, gdy w marcu tego roku odwiedził ją tam znany i ceniony piosenkarz z Donegal Daniel O’Donnell, pragnąc osobiście złożyć hołd tak niezwykłej osobie.

Życie Eileen Hynes było również regularnie honorowane przez najwyższe władze państwowe. Gdy ukończyła 100 lat, otrzymała prestiżową Nagrodę Stulecia, na którą składał się specjalny prezent oraz osobisty, podpisany list od prezydenta Irlandii. Zgodnie z tradycją, od tamtego momentu każdego roku głowa państwa przesyłała jubilatce pamiątkową monetę. W swoim grudniowym wywiadzie Nell Hynes dzieliła się głęboko poruszającym marzeniem, że miała wielką nadzieję, iż uda się jej dożyć 110 lat. Pragnienie to nie wynikało jednak z próżności czy chęci bicia rekordów. Seniorka chciała odebrać dziesiątą, jubileuszową monetę od prezydenta, aby móc podarować po jednym egzemplarzu każdemu ze swoich dziesięciorga dzieci. Choć los nie pozwolił na realizację tego ostatniego planu, pamięć o jej wielkim sercu, pracowitości i skromności pozostanie dla jej rodziny oraz całej Irlandii najcenniejszym testamentem.

*

Przyznam, że znam niewiele młodsze osoby, które mieszkają w Galway, więc moja 102-letnia ulubienica i jej młodszą o rok koleżankę. Obie są, czego im zazdroszczę, kopalnią wiedzy o Irlandii, a i opowiadają o wydarzeniach z lat dawno minionych z ogromną pasją. Dla nas, współczesnych, pewne rzeczy są naturalne, ale pamiętam doskonale jedną z historii, kiedy na jej 102. urodzinach, Dala opowiedziała mi, gdy pierwszy raz zobaczyła samochód. Wówczas był to dla niej szok, prawdopodobnie taki sam, jakbym kiedyś ujrzał prawdomównego polityka.

Bogdan Feręc

Źr. RTE

Fot. Kadr z nagrania RTE

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
ZNAJDŹ NAS:
Suwerenność sumien
Lekcja z Dublina. Ja