Co może pójść nie tak? Varadkar ostrzega Martina przed wizytą u Trumpa
Zbliżająca się wizyta irlandzkiego premiera w Białym Domu zapowiada się jako jedno z najbardziej delikatnych wydarzeń dyplomatycznych ostatnich miesięcy. Były szef rządu Leo Varadkar otwarcie przyznał, że jego następca Micheál Martin stanie przed „trudnym zadaniem”, gdy 17 marca spotka się w Waszyngtonie z prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem.
Spotkanie odbędzie się tradycyjnie w ramach obchodów Dnia Świętego Patryka, kiedy to irlandzki taoiseach odwiedza Biały Dom i wręcza amerykańskiemu prezydentowi symboliczny prezent – misę z koniczyną. Za dyplomatyczną ceremonią kryje się jednak znacznie więcej niż tylko tradycja. Varadkar podkreślił, że wizyta w Gabinecie Owalnym nie jest jedynie okazją do pamiątkowych fotografii. W jego ocenie to element „miękkiej siły”, dzięki któremu Irlandia może zabrać głos w sprawach międzynarodowych i promować swoje interesy.
Były premier zwrócił uwagę, że Martin będzie musiał zachować dużą ostrożność. Z jednej strony nie może powiedzieć ani zrobić niczego, co mogłoby zaszkodzić Irlandii. Z drugiej, wielu Irlandczyków oczekuje, że wykorzysta wizytę, by wyrazić stanowisko w sprawach budzących kontrowersje wokół amerykańskiej administracji. Właśnie dlatego, jak stwierdził Varadkar, premier będzie musiał „chodzić po linie”.
Zdaniem byłego szefa rządu Micheál Martin będzie miał w Waszyngtonie dwie kluczowe okazje, by zabrać głos. Pierwsza z nich to spotkanie w Gabinecie Owalnym, czyli moment najbardziej bezpośredni, ale jednocześnie najbardziej nieprzewidywalny pod względem politycznym.
Druga to tradycyjna Ceremonia Koniczyny, która odbywa się od 1952 roku i podczas niej taoiseach wręcza prezydentowi USA misę z koniczyną, symbol Irlandii. Varadkar zaznaczył, że to wydarzenie jest znacznie bardziej wyreżyserowane i stanowi „bezpieczniejsze środowisko” do wygłaszania komentarzy.
Varadkar uważa, że relacje między Europą a Stanami Zjednoczonymi przechodzą głęboką transformację. W jego ocenie zmiany są tak fundamentalne, że nawet zmiana administracji w Waszyngtonie w przyszłości nie przywróci dawnych relacji. Według niego w Europie utrwali się przekonanie, że Stany Zjednoczone mogą ponownie obrać zupełnie inny kurs polityczny. W rezultacie państwa europejskie będą dążyć do wzmocnienia własnych zdolności w zakresie polityki zagranicznej i strategicznej autonomii.
Sam Micheál Martin w ostatnich wypowiedziach podkreślał przede wszystkim znaczenie relacji gospodarczych między oboma krajami. Podczas spotkania zorganizowanego przez Izbę Handlową w Cork zaznaczył, że więzi ekonomiczne między Irlandią a Stanami Zjednoczonymi są niezwykle cenne dla obu stron i powinny opierać się na otwartym dialogu. Podobnie wypowiadał się wcześniej Donald Trump, który podczas ubiegłorocznego spotkania z taoiseachem mówił o „wspaniałych relacjach biznesowych” między USA a Irlandią.
Były premier odniósł się również do napiętej sytuacji międzynarodowej, zwłaszcza wojny na Bliskim Wschodzie. Varadkar stwierdził, że Stany Zjednoczone i Izrael powinny przyjąć uchodźców uciekających przed konfliktem w Iranie. W jego ocenie państwa, które rozpoczęły działania wojenne, powinny także ponosić koszty odbudowy zniszczonych regionów. Varadkar ostrzegł przy tym, że historia pokazuje, jak nieprzewidywalne są takie konflikty. Przywołał przykłady Iraku, Syrii i Libii, gdzie wojny doprowadziły do destabilizacji państw, konfliktów wewnętrznych oraz masowej migracji. Według niego istnieje realne ryzyko, że Iran mógłby podzielić podobny los, zwłaszcza w przypadku upadku obecnego reżimu i wybuchu walk o władzę.
Wizyta irlandzkiego premiera w Waszyngtonie zawsze była wydarzeniem symbolicznym, podkreślającym wyjątkowe relacje między oboma krajami. Tegoroczne spotkanie może jednak okazać się znacznie bardziej wymagające niż zwykle. Micheál Martin stanie bowiem przed klasycznym dylematem dyplomacji, czyli jak bronić interesów własnego kraju, nie psując jednocześnie relacji z najważniejszym partnerem.
Właśnie dlatego ostrzeżenie Varadkara można streścić jednym pytaniem, które wisi nad całą wizytą:
Co może pójść nie tak?
Bogdan Feręc
Źr. RTE
Fot. Dzięki uprzejmości RTE
