Czy politycy zdążą odpiąć mu pas bezpieczeństwa?
Gdy minister mówi „możliwe”, lotnisko wstrzymuje oddech. Wyobraź sobie, że siedzisz na lotnisku w Dublinie, patrzysz na rozkład lotów i czujesz, że coś tu nie gra. Nie chodzi o spóźnionego boeinga ani o kawę za piętnaście euro. Chodzi o to, że całe lotnisko od lat trzyma się w garści limit, który pachnie 2007 rokiem jak
