Wzrost na hamulcu ręcznym. Słabnąca dynamika produkcji studzi apetyt na nowe etaty
Irlandzki sektor wytwórczy wciąż rośnie, ale coraz wyraźniej słychać w nim zgrzyt hamulców. Najnowszy indeks PMI dla przemysłu, publikowany przez AIB Ireland pokazuje obraz gospodarki, która formalnie pozostaje w fazie ekspansji, lecz traci impet. A gdy tempo słabnie, jednym z pierwszych obszarów, które trafiają pod lupę menedżerów, jest rekrutacja.
W grudniu wskaźnik PMI spadł do poziomu 52,2 z 52,8 w listopadzie. To nadal wynik powyżej neutralnej granicy 50 punktów i już dwunasty miesiąc z rzędu sygnalizujący rozwój sektora. Jednocześnie jest to wyraźny sygnał spowolnienia dynamiki wzrostu. Jak podkreśla główny ekonomista AIB David McNamara, grudniowy odczyt oznacza kontynuację ekspansji, ale w wolniejszym tempie niż w poprzednich miesiącach.
Kluczowym problemem pozostaje popyt. O ile bieżąca produkcja nadal lekko rosła, to tempo tego wzrostu osłabło w porównaniu z listopadowym, czteromiesięcznym maksimum. Całkowita liczba nowych zamówień zwiększyła się jedynie nieznacznie, a ponowny spadek sprzedaży eksportowej ciążył na portfelach zamówień. Firmy coraz częściej wskazują na słabszy popyt oraz ostrą konkurencję przy pozyskiwaniu nowych kontraktów.
Równolegle narasta presja kosztowa. Grudniowe badanie wykazało przyspieszenie inflacji cen na nakłady, związanej głównie z kosztami surowców. Jednocześnie możliwości przerzucania tych kosztów na klientów są ograniczone. Ceny produktów rosły w najsłabszym tempie od maja 2024 roku, co oznacza kurczące się marże i mniejszą przestrzeń finansową do agresywnego zwiększania zatrudnienia.
Zatrudnienie w sektorze wytwórczym wciąż rosło – i to już trzynasty miesiąc z rzędu, głównie w odpowiedzi na nowe projekty oraz długoterminowe plany rozbudowy mocy produkcyjnych. Większa liczba pracowników pomogła ograniczyć zaległości w realizacji zamówień. Jednak przy spowalniającym napływie nowych zleceń i słabnącej dynamice produkcji firmy mogą coraz ostrożniej podchodzić do dalszej rekrutacji, przechodząc z trybu ekspansji do trybu selektywnego uzupełniania kadr.
Ten ostrożny zwrot widać także w zachowaniu przedsiębiorstw na rynku zakupów. Aktywność zakupowa wprawdzie utrzymuje się na plusie już czwarty miesiąc z rzędu, ale grudniowy wzrost był najsłabszy w tym okresie. Zapasy zakupionych towarów nadal się kurczą, a tempo redukcji zapasów wyrobów gotowych było najniższe od sześciu miesięcy. To sygnał, że firmy coraz uważniej zarządzają zasobami i unikają nadmiernego ryzyka.
Na sytuację nakładają się również problemy w łańcuchach dostaw. Badanie PMI wskazuje na gwałtowne wydłużenie czasu realizacji zamówień u dostawców, wynikające z niedoborów zapasów i opóźnień w transporcie międzynarodowym. W takich warunkach planowanie produkcji, a tym bardziej zatrudnienia, staje się trudniejsze.
Na tle strefy euro, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych irlandzki przemysł wciąż wypada relatywnie dobrze. Grudniowy PMI dla Irlandii przewyższa wstępne odczyty dla tych gospodarek. Nie zmienia to jednak faktu, że krajowy sektor wytwórczy wchodzi w fazę bardziej ostrożnego wzrostu.
Nastroje przedsiębiorców pozostają umiarkowanie optymistyczne i około 42 procent firm spodziewa się wzrostu aktywności w nadchodzącym roku, a jedynie 6 procent prognozuje spadek. Ten optymizm opiera się głównie na nadziejach związanych z poprawą sprzedaży eksportowej. Do czasu jej materializacji wiele firm może jednak wstrzymać się z decyzjami o dalszym zwiększaniu zatrudnienia.
Bogdan Feręc
Źr. Business Plus
Photo by Bergstrand Consultancy on Unsplash
