Wyspa wolna od dymu. Czy Irlandia zdoła wprowadzić pokoleniowy zakaz palenia?
Irlandzki rząd stoi u progu jednej z najbardziej radykalnych reform zdrowia publicznego w historii nowożytnej. W kuluarach Departamentu Zdrowia ważą się losy strategii „Irlandia wolna od tytoniu”, której nadrzędnym celem jest zepchnięcie odsetka palaczy poniżej krytycznej granicy 5%. Obecnie wskaźnik ten wynosi 17%, a problem dotyka najmocniej osób u progu dojrzałości – w przedziale wiekowym 25–34 lata.
Wprowadzenie tzw. zakazu pokoleniowego oznaczałoby, że młodzież wkraczająca w dorosłość już nigdy legalnie nie zakupi wyrobów tytoniowych. Jak podkreśla minister zdrowia Jennifer Carroll MacNeill, stawką jest ostateczne zakończenie epidemii szkód wywołanych przez dym tytoniowy.
Mechanizm nowej prohibicji: Wzorzec brytyjski
Droga do całkowitego wygaszenia sprzedaży tytoniu nie opiera się na natychmiastowym odebraniu papierosów obecnym palaczom. Strategia zakłada ewolucyjne, demograficzne odcinanie rynku. Inspiracją dla Dublina stały się niedawne decyzje Londynu. Brytyjski model, uchwalony w roku bieżącym, opiera się na sztywnej cezurze czasowej granicy wieku. Sprzedaż wyrobów tytoniowych osobom urodzonym 1 stycznia 2009 roku lub później staje się permanentnie nielegalna.
Przepisy, co ciekawe, uderzają wyłącznie w sieć handlową, bo to na sprzedawcach detalicznych spoczywa ciężar weryfikacji wieku, a nie na samych konsumentach.
Zanim jednak Irlandia wykona ten krok, w lutym 2028 roku wejdą w życie zatwierdzone już przepisy podnoszące minimalny wiek uprawniający do zakupu tytoniu do 21 lat. Pokoleniowe embargo poszłoby jednak znacznie dalej, czyniąc z Irlandii unijnego pioniera w tej dziedzinie.
Globalny poligon doświadczalny
Idea odcięcia kolejnych generacji od nikotyny nie rodzi się w próżni, jednak dotychczasowe próby jej wdrożenia na świecie pokazują, jak skomplikowana jest to operacja logistyczna i polityczna. Podczas gdy Malediwy zdecydowały się na wariant bezkompromisowy – obejmujący również turystów oraz alternatywne formy waporyzacji – Nowa Zelandia wycofała się z analogicznych planów pod naciskiem argumentów fiskalnych i obaw przed rozwojem strefy nielegalnej.
Cień szarej strefy i kontrargumenty handlowców
Właśnie argument ekonomiczny oraz ryzyko rozrostu tytoniowego podziemia stanowią główną oś oporu wobec nowych przepisów w Irlandii. Dyrektor naczelny Convenience Stores and Newsagents Association (CSNA) Vincent Jennings, alarmuje, że środowisko sprzedawców detalicznych zostało pominięte w dotychczasowych konsultacjach.
Jennings wskazuje na dwa kluczowe zagrożenia:
Ryzyko eskalacji konfliktów przy ladzie: Brak jasnych wytycznych dla personelu sklepów, który będzie musiał odmawiać dorosłym (w świetle prawa cywilnego) ludziom zakupu towaru ze względu na ich datę urodzenia.
Doświadczenie australijskie: W Australii radykalna polityka fiskalna i restrykcje doprowadziły do sytuacji, w której czarny rynek przejął blisko 80% całkowitej konsumpcji nikotyny, generując brutalne wojny wpływów między grupami przestępczymi.
Sytuacja wyjściowa Irlandii już teraz jest skomplikowana. Ze wcześniejszych statystyk Illegal Tobacco Products Research Survey wynika, że aż 38% papierosów w irlandzkim obiegu pochodzi z nielegalnych źródeł, czyli z pominięciem krajowej akcyzy. Wprowadzenie zakazu bez uszczelnienia granic i bez uwzględnienia roli produktów alternatywnych, takich jak woreczki nikotynowe, może zdaniem krytyków zasilić budżety organizacji przestępczych.
Epidemiologiczny imperatyw
Po drugiej stronie sporu stoją organizacje prozdrowotne, dla których kompromisy nie wchodzą w grę, gdy na szali kładzie się ludzkie życie. Chodzi o 4500 zgonów rocznie, bo tyle ofiar, według Niccki Gallagher z Irlandzkiego Towarzystwa Walki z Rakiem, zbiera każdego roku dym tytoniowy na terenie kraju. Mark Murphy z Irish Heart Foundation przypomina tymczasem, że irlandzkie społeczeństwo historycznie wykazywało ogromne zrozumienie dla śmiałych kroków – tak było zarówno przy wprowadzaniu pionierskiego zakazu palenia w miejscach pracy, jak i przy ujednolicaniu opakowań.
Z perspektywy makroekonomicznej zdrowia publicznego, eliminacja tytoniu to jedyna droga do odciążenia systemu opieki medycznej w obliczu nieuchronnego starzenia się społeczeństwa. Jeśli zakaz pokoleniowy wejdzie w życie, Irlandia rozpocznie proces systemowego wygaszania nałogu, którego ostateczne rezultaty społeczne i tak poznamy dopiero za dekadę.
Bogdan Feręc
Źr. PA Media
Photo by Andres Siimon on Unsplash
