Wysokie koszty pracy w 2026 roku będą największym wyzwaniem dla pracodawców. Obok braków kadrowych i kompetencyjnych
Blisko 47 proc. pracodawców uważa, że wysokie koszty pracy są dla nich największym wyzwaniem na obecnym rynku pracy – wynika z badania Trenkwalder Polska przeprowadzonego wśród 500 firm. Bardziej odczuwają to mniejsi przedsiębiorcy, wśród których 57,5 proc. upatruje w tym przeszkodę w rozwoju firmy. Nie pomagają im w funkcjonowaniu także niedobory kadrowe, duża rotacja pracowników czy luki kompetencyjne.
– Analizując obecny rynek i trendy w 2025 roku, widać trzy główne powody, które wpływają na niezbyt optymistyczne nastroje pracodawców. Pierwszy to jest na pewno niski poziom inwestycji w Polsce. Jest bardzo duża niepewność popytu, która wpływa na niskie prognozy sprzedaży i jej niepewność – mówi agencji Newseria Ewelina Glińska-Kołodziej, prezes Trenkwalder Polska i członek zarządu Polskiego Forum HR. – Drugim elementem są koszty pracy. Stawka minimalna w ciągu ostatnich pięciu lat wzrosła o 78 proc. To ogromny wzrost, a jednocześnie efektywność i produktywność pracy nie rośnie tak szybko. W ostatniej dekadzie jest to tylko 22 proc. Trzecim elementem są zmiany legislacyjne.
Wyniki badania GUS „Koszty pracy” pokazują, że średni miesięczny koszt pracy przypadający na jednego zatrudnionego wyniósł w 2024 roku niespełna 11 tys. zł. To wzrost o ponad 52 proc. w porównaniu do 2020 roku.
– Największe skoki notowaliśmy w latach 2023 i 2024, kiedy też były największe wzrosty płacy minimalnej. Tutaj warto pamiętać, że wzrost płacy minimalnej czy wzrost wynagrodzenia zasadniczego pociąga za sobą inne koszty pracownicze. Wzrasta bowiem baza do wyliczenia innych kosztów i świadczeń pracowniczych – tłumaczy Ewelina Glińska-Kołodziej.
1 stycznia 2023 roku minimalne wynagrodzenie miesięczne wynosiło 3490 zł brutto. Od 1 stycznia 2026 roku jest to 4806 zł brutto.
– Kolejne zmiany, które się pojawiają w przestrzeni legislacyjnej, również powodują regularne wzrosty kosztów pracowniczych. Już dzisiaj NBP mówi o tym w swoich raportach, że udział kosztów pracowniczych we wszystkich kosztach operacyjnych przedsiębiorstw wynosi 14,4 proc. Dla porównania w 2021 roku było to ok. 12,5 proc. Zmiany legislacji w 2026 roku, do których przygotowują się już pracodawcy, spowodują kolejne wzrosty – uważa ekspertka.
Z raportu Trenkwalder Polska „Wyzwania pracodawców. Strategie budowania lojalności pracowników” wynika, że prawie połowa badanych firm zwraca uwagę na rosnące koszty pracy jako barierę w dalszym rozwoju. 76,4 proc. uważa ten czynnik za duże lub bardzo duże wyzwanie. Tylko 4,3 proc. bagatelizuje znaczenie tego problemu pośród innych trudności.
– W 2026 roku nadal największym wyzwaniem pozostaną koszty pracy przy obecnych warunkach rynkowych. Nie będą one do końca wynikały z samego wzrostu płacy minimalnej, bo on jest dość niski, czyli to będzie 3 proc. Natomiast pojawia się wiele zmian prawnych, z którymi będą się mierzyć pracodawcy – uważa Ewelina Glińska-Kołodziej. – Drugim elementem, który wpłynie na koszty pracy, jest dyrektywa o równości i jawności płac. Jesteśmy w przededniu wdrożenia obowiązków z niej wynikających, co będzie wymagało od pracodawców rewizji siatek płac i benefitów.
W połączeniu z otoczeniem rynkowym i umiarkowanymi prognozami wzrostu gospodarczego wzrost kosztów powoduje, że badani pracodawcy ostrożnie podchodzą do planowania podwyżek na 2026 rok.
– Ponad 50 proc. z nich wskazuje planowane podwyżki o 2–4 proc. Lekko powyżej 20 proc. pracodawców mówi o podwyżkach rzędu 4–7 proc., a 5 proc. deklaruje wzrost płac o 10 proc. – przytacza wyniki badań prezes Trenkwalder Polska. – Pracodawcy będą bardzo mocno się przyglądać całkowitym kosztom na jednego pracownika. Na pewno będą rozważać inwestycje w technologie, ewentualne podwykonawstwa.
Wraz z rosnącymi kosztami pracy rośnie zapotrzebowanie na elastyczne formy zatrudnienia.
– Elastyczność dla pracodawców to jest przede wszystkim zarządzanie operacyjne, strategiczne i kosztowe. To jest możliwość sięgania po takie formy zatrudnienia i takie kształtowanie firmy, które pozwolą szybko reagować na zmieniające się otoczenie gospodarcze czy prawne. W ramach Polskiego Forum HR, które zrzesza największe agencje zatrudnienia w Polsce, widzimy, że potrzeba elastyczności od 2024 roku wzrasta i widzimy rosnącą liczbę pracowników tymczasowych – mówi Ewelina Glińska-Kołodziej.
Ekspertka szacuje, że ten trend, na skutek planowanych zmian legislacyjnych, może nabierać na sile. Dlatego też Polskie Forum HR spodziewa się stabilnego wzrostu liczby pracowników tymczasowych w firmach w Polsce.
Z raportu Trenkwalder Polska wynika, że bardzo dużym wyzwaniem dla przedsiębiorców są także braki kadrowe. Wskazało na nie 31 proc. ankietowanych firm. 38,8 proc. z nich uważa, że wynikają one z braku wykwalifikowanych kandydatów. Z kolei z perspektywy badanych pracowników to zbyt niskie wynagrodzenie oferowane przez firmy jest ich powodem. Takiego zdania jest 48,7 proc. z grupy 500 badanych pracowników. Ich oczekiwania finansowe są wciąż wyższe niż oferta pracodawców, co w konsekwencji wpływa na wzrost rotacji. Ta w 2025 roku była wyzwaniem dla 30,4 proc. firm.
– Powodów braków kadrowych jest kilka. Pierwszym jest demografia i kurcząca się liczba kandydatów. Do 2035 roku z naszego rynku pracy zniknie ponad 2 mln pracowników. Do tego wszystkiego brakuje nam w Polsce mądrej, zrównoważonej polityki migracyjnej, która pozwoli te luki w jakiś sposób zabezpieczyć – uważa ekspertka. – Kolejnym powodem jest na pewno kształcenie młodych ludzi zgodne ze zmianami technologicznymi i trendami rynkowymi. Bo dziś, kiedy pracodawcy mówią o brakach kompetencyjnych i kadrowych, to są głównie braki na stanowiskach inżynieryjnych, technologicznych, operacyjnych i stanowiskach związanych z nowymi technologiami.
Zmiany technologiczne i związane z tym luki kompetencyjne wpływają dziś na dostępne na rynku oferty pracy i plany zatrudniania.
– W raportach na 2026 rok widzimy prognozy wzrostu zatrudnienia między 22 a 36 proc. Jednak w mojej ocenie ten raport bardziej mówi o tym, że pracodawcy będą nastawieni na zmiany kompetencyjne, na dopasowanie kompetencji w organizacjach do swoich strategii i do zmian technologicznych, które je czekają. Jednocześnie liczba stanowisk bardziej powtarzalnych, które są łatwo digitalizowalne, będzie się na pewno zmniejszać – ocenia prezes Trenkwalder Polska.
Dane z raportu Grant Thornton „Oferty pracy w Polsce” pokazują, że w listopadzie 2025 roku na rynku było 208 948 nowych ogłoszeń. To o 9 proc. mniej niż rok wcześniej i o 17 proc. mniej niż w październiku 2025 roku. Największe spadki rok do roku dotyczyły pracowników fizycznych (-29 proc.), marketerów (-17 proc.) oraz HR (-14 proc). Największe wzrosty natomiast zanotowano w przypadku zawodów medycznych (+46 proc.) i prawniczych (+28 proc.).
Newseria
