Wołowina na wagę polityki. Irlandzcy rolnicy żądają twardego sprzeciwu wobec umowy Mercosur
Irlandzcy rolnicy oczekują od rządu zdecydowanie bardziej aktywnych działań przeciwko przyjęciu umowy handlowej UE–Mercosur przez Parlament Europejski. Jasny sygnał w tej sprawie popłynął z dorocznego walnego zgromadzenia Irlandzkiego Stowarzyszenia Rolników (IFA) w Dublinie, gdzie prezes organizacji Francie Gorman podkreślił, że sprzeciw wobec porozumienia nie może zakończyć się na deklaracjach.
– Koalicja zagłosowała w zeszłym tygodniu przeciwko umowie, zgodnie z zapisami Programu Rządowego, ale oczekujemy, że zrobią więcej – powiedział Gorman, zwracając się do członków stowarzyszenia. Zaznaczył, że rząd zobowiązał się także do współpracy z innymi państwami przeciwnymi porozumieniu i że działania te muszą być kontynuowane aż do głosowania w Parlamencie Europejskim.
Umowa Mercosur obejmująca kraje Ameryki Południowej od dawna budzi ostry sprzeciw irlandzkiego sektora rolnego. Jednym z jej kluczowych elementów jest umożliwienie eksportu do Unii Europejskiej do 99 tys. ton wołowiny po znacząco obniżonych stawkach celnych. Dla irlandzkich hodowców bydła oznacza to bezpośrednią konkurencję cenową, której nie są w stanie sprostać.
Mimo zapewnień Brukseli rolnicy obawiają się, że importowana wołowina nie będzie podlegać tym samym rygorystycznym normom środowiskowym, sanitarnym i dotyczącym dobrostanu zwierząt, jakie obowiązują producentów w UE. W ich ocenie porozumienie grozi nie tylko obniżeniem cen na rynku, ale także podkopaniem zaufania konsumentów i długoterminowym osłabieniem europejskiego rolnictwa. – To jest szkodliwe dla rolnictwa, szkodliwe dla zdrowia publicznego i szkodliwe dla wiejskiej Irlandii – stwierdził jednoznacznie Gorman. Dodał, że rolnicy wysłali „bardzo jasny sygnał”, iż sprzeciw wobec umowy pozostaje powszechny i nie słabnie.
W zeszłym tygodniu państwa członkowskie UE zatwierdziły umowę, co oznacza, że kolejnym etapem procesu będzie głosowanie europosłów. IFA zapowiada intensywną kampanię lobbingową. Organizacja apeluje do irlandzkich posłów do Parlamentu Europejskiego o jak najszersze kontakty z kolegami z innych krajów, by zbudować większość zdolną zablokować porozumienie. Równolegle biuro IFA w Brukseli ma pracować nad konsolidacją opozycji wobec Mercosuru na poziomie europejskim.
Napięcie wokół umowy handlowej wpisuje się w szerszy kontekst wyzwań stojących przed irlandzkim rolnictwem. Choć, jak przyznał Gorman, miniony rok był udany dla większości sektorów, wyjątkiem pozostaje uprawa roli. Spadek cen mleka uderzył w hodowców bydła mlecznego, a wyższe koszty prowadzenia działalności pochłonęły znaczną część korzyści wynikających z lepszych cen uzyskiwanych za produkty rolne.
Prezes IFA wskazał również na nadchodzącą debatę o przyszłości Wspólnej Polityki Rolnej jako kluczowy temat drugiej połowy roku. Jego zdaniem priorytetem powinno być zabezpieczenie odpowiedniego budżetu w ramach wieloletnich ram finansowych UE. Szczególne obawy budzi propozycja Komisji Europejskiej z ubiegłego lata, zakładająca połączenie funduszu WPR ze wsparciem dla obszarów wiejskich, co skutkowałoby 22-procentową redukcją gwarantowanego finansowania rolnictwa.
Gorman podkreślił, że kwestia finansowania WPR powinna stać się jednym z głównych celów Irlandii podczas jej prezydencji w UE w drugiej połowie roku. Tymczasem presja społeczna narasta. Rolnicy z całej Europy planują w przyszłym tygodniu protest przed Parlamentem Europejskim, chcąc przypomnieć decydentom, że stawka negocjacji handlowych wykracza daleko poza tabelki celne.
W takiej atmosferze irlandzcy rolnicy jasno artykułują swoje oczekiwania: sprzeciw wobec Mercosuru ma być realny, skoordynowany i skuteczny. W ich ocenie od wyniku tej batalii zależy nie tylko konkurencyjność sektora, ale przyszłość wiejskiej Irlandii jako całości.
Bogdan Feręc
Źr. RTE
Photo by Piotr Cierkosz on Unsplash
