USA odchodzą od fluoryzacji? Chemik wyjaśnia – "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii

USA odchodzą od fluoryzacji? Chemik wyjaśnia

W USA trwa coraz ostrzejsza debata o fluoryzacji wody, a część stanów już od niej odchodzi. Prof. Rafał Szmigielski tłumaczy, skąd wziął się ten pomysł i dlaczego jego zdaniem dziś warto go na nowo ocenić.

USA odchodzą od fluoryzacji? Chemik wyjaśnia
fot. AI generated

W tym artykule:

  1. Po co w ogóle fluoryzowano wodę?
  2. Fluor w wodzie a współczesna stomatologia
  3. Dawka decyduje o wszystkim
  4. Argument przeciwników fluoryzacji wody
  5. Europa prawie zrezygnowała z tego modelu
  6. Czy fluor jest w ogóle potrzebny organizmowi?
  7. Co dzieje się dziś w Stanach Zjednoczonych?
  8. „Co za dużo, to niezdrowo”

Chcesz się zareklamować w Radiu Wnet?

Oferujemy niestandardowe kampanie, partnerstwa i emisję reklam w audycjach emitowanych na naszej antenie. Działamy lokalnie i globalnie — dotrzesz do słuchaczy z całej Polski i zagranicy.

reklama@radiownet.pl

Fluoryzacja wody pod znakiem zapytania. Chemik o sporze wokół fluoru

W Stanach Zjednoczonych trwa ożywiona dyskusja o tym, czy nadal warto dodawać fluor do publicznych systemów wodociągowych. Spór nie jest wyłącznie teoretyczny — Utah zakazało fluoryzacji wody od 7 maja 2025 roku, a Floryda przyjęła podobne rozwiązanie ze skutkiem od 1 lipca 2025 roku. Jednocześnie amerykańskie CDC nadal uznaje fluoryzację społecznościową za ważne narzędzie zapobiegania próchnicy, wskazując poziom 0,7 mg/l jako rekomendowany.

O tym, skąd w ogóle wziął się pomysł fluoryzowania wody i dlaczego dziś znów budzi tyle emocji, mówi prof. Rafał Szmigielski z Instytutu Chemii Fizycznej. W rozmowie podkreśla, że historycznie była to odpowiedź na realny problem zdrowotny, ale we współczesnych warunkach — jego zdaniem — trzeba bardzo ostrożnie oceniać sens dalszego stosowania tego rozwiązania.

28.04.2026

14 min

USA odchodzą od fluoru w wodzie. Czy słusznie?

Prof. Rafał Szmigielski wyjaśnia, po co po II wojnie światowej zaczęto fluoryzować wodę, dlaczego dziś ten model budzi coraz więcej sporów i czemu jego zdani…

Prowadzący:Radio Wnet

Po co w ogóle fluoryzowano wodę?

Prof. Szmigielski przypomina, że źródła tego pomysłu sięgają okresu tuż po II wojnie światowej. Wtedy, jak tłumaczy, wiele osób nie miało powszechnego dostępu do preparatów chroniących zęby przed próchnicą, więc uznano, że najłatwiej będzie dotrzeć do całej populacji przez wodę pitną.

„Wprowadzono pomysł, żeby do wody kranowej dodawać pewną małą porcję, małą dawkę fluoru” — mówi. Zaraz jednak zastrzega, że w praktyce nie chodzi o sam pierwiastek fluor, lecz o jego związki, czyli fluorki. W tym punkcie jego wyjaśnienie jest zgodne z dokumentami Komisji Europejskiej, które opisują, że do fluoryzacji wody używano związków fluoru, a istotny biologicznie pozostaje jon fluorkowy.

Chcesz się zareklamować w Radiu Wnet?

Oferujemy niestandardowe kampanie, partnerstwa i emisję reklam w audycjach emitowanych na naszej antenie. Działamy lokalnie i globalnie — dotrzesz do słuchaczy z całej Polski i zagranicy.

reklama@radiownet.pl

Rozmówca podkreśla, że pierwotny cel był prosty i zrozumiały: ograniczyć próchnicę u osób, które nie miały jeszcze łatwego dostępu do nowoczesnej higieny jamy ustnej.

Fluor w wodzie a współczesna stomatologia

W ocenie prof. Szmigielskiego sytuacja wygląda dziś inaczej niż kilkadziesiąt lat temu. Fluor i fluorki są obecne w pastach do zębów, żelach, płukankach i wielu innych środkach do codziennej higieny, dlatego dodatkowe dostarczanie ich przez wodę może jego zdaniem prowadzić do nadmiaru.

„Obecnie wszystkie pasty do zębów, wszystkie środki fluoryzujące, które się stosuje na co dzień, zawierają dosyć duże stężenie fluorków” – mówi. I właśnie stąd bierze się jego zasadnicza wątpliwość wobec dalszej fluoryzacji wody: skoro fluor trafia do organizmu z wielu źródeł, to coraz trudniej kontrolować całkowitą dawkę.

To ważny punkt sporu. Z jednej strony CDC i część środowiska dentystycznego nadal podkreślają skuteczność fluoryzacji w ograniczaniu próchnicy, z drugiej, przeciwnicy tej praktyki zwracają uwagę na ryzyko nadmiernej ekspozycji, zwłaszcza gdy fluor jest już obecny w innych produktach codziennego użytku.

Chcesz się zareklamować w Radiu Wnet?

Oferujemy niestandardowe kampanie, partnerstwa i emisję reklam w audycjach emitowanych na naszej antenie. Działamy lokalnie i globalnie — dotrzesz do słuchaczy z całej Polski i zagranicy.

reklama@radiownet.pl

Dawka decyduje o wszystkim

Najmocniejsza część rozmowy dotyczy podstawowej zasady toksykologii. Prof. Szmigielski przypomina starą formułę Paracelsusa: to dawka decyduje, czy dana substancja pomaga, czy szkodzi. I właśnie w tym miejscu lokuje główny problem związany z fluorem.

„Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, a tak naprawdę wszystko zależy od dawki” — mówi. W jego ocenie fluor jest mikroelementem potrzebnym organizmowi, ale wyłącznie w bardzo małych ilościach. Jeśli jednak codzienna ekspozycja staje się zbyt duża, mogą pojawić się skutki odwrotne do zamierzonych.

WHO w swoich materiałach również wskazuje, że fluor w wodzie może pomagać w zapobieganiu próchnicy, ale zbyt wysokie stężenia zwiększają ryzyko fluorozy zębów, a przy znacznie wyższych poziomach także cięższych następstw zdrowotnych. Wartość wytyczna WHO dla fluoru w wodzie pitnej pozostaje na poziomie 1,5 mg/l.

Argument przeciwników fluoryzacji wody

Prof. Szmigielski mówi jasno, że sam skłania się ku odchodzeniu od powszechnej fluoryzacji wody. „Ja szczerze powiem, jako chemik, jednak od tego fluorowania codziennej wody w obecnym XXI wieku odszedłbym” – stwierdza.

Chcesz się zareklamować w Radiu Wnet?

Oferujemy niestandardowe kampanie, partnerstwa i emisję reklam w audycjach emitowanych na naszej antenie. Działamy lokalnie i globalnie — dotrzesz do słuchaczy z całej Polski i zagranicy.

reklama@radiownet.pl

Jego stanowisko opiera się przede wszystkim na przekonaniu, że w obecnych realiach łatwo przekroczyć bezpieczny poziom ekspozycji. Rozmówca podkreśla, że fluor może wpływać nie tylko na stan szkliwa, ale także na procesy biochemiczne w organizmie, jeśli jest dostarczany w nadmiarze. W tej części rozmowy odwołuje się do toksykologicznego myślenia o kumulacji i przewlekłym narażeniu.

To właśnie z takich argumentów korzystają dziś także przeciwnicy fluoryzacji w USA, gdzie temat wrócił z dużą siłą do polityki stanowej i ogólnokrajowej. Jednocześnie instytucje zdrowia publicznego nadal bronią tej praktyki jako rozwiązania korzystnego dla zdrowia jamy ustnej, szczególnie tam, gdzie dostęp do opieki dentystycznej jest nierówny.Aktorzy kontra AI. Rusza akcja „Mój Głos, Moja Własność”ZASP, Związek Zawodowy Twórców Dubbingu i Związek Zawodowy Aktorów Polskich tworzą koalicję „Mój Głos, Moja Własność”. J…

Europa prawie zrezygnowała z tego modelu

W rozmowie pada też ważna obserwacja dotycząca różnic między Europą a Stanami Zjednoczonymi. Prof. Szmigielski przypomina, że w Polsce fluoryzacji wody się nie stosuje, a w Unii Europejskiej to rozwiązanie ma charakter wyjątkowy.

To znajduje potwierdzenie w materiałach Komisji Europejskiej. Według nich w Europie sztuczna fluoryzacja wody była i pozostaje ograniczona głównie do Irlandii oraz części Wielkiej Brytanii i Hiszpanii. Nie jest to więc standard dominujący na kontynencie.

Chcesz się zareklamować w Radiu Wnet?

Oferujemy niestandardowe kampanie, partnerstwa i emisję reklam w audycjach emitowanych na naszej antenie. Działamy lokalnie i globalnie — dotrzesz do słuchaczy z całej Polski i zagranicy.

reklama@radiownet.pl

W tej perspektywie spór toczący się dziś w USA nie jest dla Europy nowy. W wielu krajach uznano już wcześniej, że korzyści z takiego modelu nie równoważą wszystkich wątpliwości albo że lepiej działać przez inne narzędzia zdrowia publicznego.

Czy fluor jest w ogóle potrzebny organizmowi?

Prof. Szmigielski zastrzega, że nie mówi o fluorze jako substancji zbędnej. Przeciwnie – podkreśla, że fluor należy do mikroelementów potrzebnych organizmowi. „Fluor jest mikroelementem, jednym z niezbędnych mikroelementów, który organizm potrzebuje w różnych procesach” – mówi.

Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy potrzeba mikroelementu zamienia się w nadmiar. Rozmówca zwraca uwagę, że organizm może otrzymywać fluor z różnych źródeł, także naturalnych. Podaje przykład wody i żywności, które zawierają jego niewielkie ilości. WHO również wskazuje, że fluor występuje naturalnie w środowisku, a jego stężenie w wodach może się znacznie różnić w zależności od regionu.

W jego ujęciu nie chodzi więc o prosty spór „fluor dobry” kontra „fluor zły”, ale o to, czy w obecnych warunkach publiczne dolewanie fluorków do wody nadal jest uzasadnione.

Chcesz się zareklamować w Radiu Wnet?

Oferujemy niestandardowe kampanie, partnerstwa i emisję reklam w audycjach emitowanych na naszej antenie. Działamy lokalnie i globalnie — dotrzesz do słuchaczy z całej Polski i zagranicy.

reklama@radiownet.plOłów w ubraniach. Profesor chemii ostrzega i radzi, co zrobićNowe ubrania warto wyprać przed pierwszym założeniem. Prof. Rafał Szmigielski wyjaśnia, jakie substancje mogą kryć się w…

Co dzieje się dziś w Stanach Zjednoczonych?

Wątek amerykański stanowi ważne tło całej rozmowy. Utah rzeczywiście jako pierwszy stan zakazało dodawania fluoru do publicznej wody od maja 2025 roku, a Floryda poszła tą samą drogą od lipca 2025. To decyzje polityczne, które wywołały silny sprzeciw części środowiska medycznego i dentystycznego.

Prof. Szmigielski ocenia te ruchy pozytywnie i mówi wprost, że rozumie kierunek obrany przez część amerykańskich stanów. W jego opinii model z lat powojennych po prostu się zestarzał. Z drugiej strony warto dodać, że CDC nadal prezentuje stanowisko odwrotne i uważa fluoryzację za bezpieczne oraz skuteczne narzędzie zdrowia publicznego. To właśnie dlatego spór w USA jest dziś tak gorący – obie strony odwołują się do bardzo różnych ocen bilansu korzyści i ryzyk.

„Co za dużo, to niezdrowo”

Cała rozmowa sprowadza się właściwie do jednego zdania, które dobrze oddaje stanowisko prof. Rafała Szmigielskiego. „Co za dużo, to niezdrowo” – mówi. I właśnie w tym widzi główny argument za odejściem od powszechnej fluoryzacji wody w XXI wieku.

Nie kwestionuje tego, że fluor może pełnić użyteczną rolę w profilaktyce próchnicy. Podważa natomiast sens utrzymywania modelu, który powstał w zupełnie innych realiach higieny i opieki stomatologicznej. W jego opinii, skoro fluor jest już szeroko obecny w innych preparatach, to dodatkowe dozowanie go przez wodę może prowadzić do sytuacji, w której łatwiej o nadmiar niż o niedobór.

Chcesz się zareklamować w Radiu Wnet?

Oferujemy niestandardowe kampanie, partnerstwa i emisję reklam w audycjach emitowanych na naszej antenie. Działamy lokalnie i globalnie — dotrzesz do słuchaczy z całej Polski i zagranicy.

reklama@radiownet.pl

Autorzy:

Hanna Tracz

Hanna Tracz

Radio Wnet

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE – chronione są prawem autorskim.
ZNAJDŹ NAS:
Czas skończyć z po
Technologia czy obec
"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.