Ulgi, które nie są potrzebne? Hotelarze naciskają, ekonomiści kręcą głową – "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii

Ulgi, które nie są potrzebne? Hotelarze naciskają, ekonomiści kręcą głową

Debata o stawce VAT dla hotelarzy wraca jak bumerang, lecz tym razem pojawiają się głosy, że branża wcale nie potrzebuje już kolejnego ratunku. Rząd planuje obniżyć VAT dla sektora hotelarskiego z obecnych 13,5% do pandemicznych 9% latem 2026 roku, a decyzję podjętą po intensywnych naciskach ze strony lobbystów. Ekonomiści jednak ostrzegają, że to nie tylko krok zbędny, ale wręcz kosztowny prezent, który trudno uzasadnić.

Właśnie tak twierdzi Barra Roantree, adiunkt ekonomii z Trinity College, który w programie stacji News Talk powiedział wprost, że nie widzi powodu, by rząd miał dać wiarę argumentom hotelarzy. Według niego branża przeszła przez pandemię z widocznymi ranami, owszem, ale od tego czasu „bardzo mocno się odrodziła”. Dane mówią same za siebie i liczba upadłości spadła w porównaniu z rokiem ubiegłym, a w restauracjach zamknięcia często były przykrywane faktem, że na każde znikające przedsiębiorstwo przypada jedenaście nowo otwieranych. Innymi słowy, fala zamknięć, przed którą branża wciąż dramatycznie ostrzega, po prostu nie nadeszła.

To właśnie ten rozdźwięk między narracją a liczbami sprawia, że Roantree stawia sprawę jasno: sektor hotelarski nie stoi nad przepaścią, nie grozi mu masowa utrata miejsc pracy, a forsowana obniżka podatku VAT to ruch, który kosztowałby państwo kolejne 700 milionów euro. Na dodatek do ponad 2 miliardów euro ulg i preferencji podatkowych, z których branża korzystała przez ostatnie lata. Nie można też zapominać, że obecne 13,5% i tak jest dalekie od standardowej stawki 23%, płaconej za większość towarów i usług. Trudno więc mówić o sektorze szczególnie pokrzywdzonym fiskalnie.

Hotelarze pozostają jednak niewzruszeni i restaurator ze Sligo Anthony Gray podkreślił w programie, że niższa, dziewięcioprocentowa stawka „pomogła im przetrwać” i że jej powrót będzie „bardzo mile widziany”. Wskazuje, że wciąż istnieje mnóstwo małych przedsiębiorców walczących o przetrwanie i, że zamknięcia lokali, szczególnie poza większymi miastami, nie są jedynie branżową retoryką, lecz realnym problemem. Gray zaznacza też, że gastronomia jest jednym z największych krajowych pracodawców. Jego zdaniem każda ulga wspiera nie tylko restauracje czy hotele, ale całe lokalne społeczności. W jego opowieści słychać wyraźną nutę pokoleniowego doświadczenia, bo kiedy branża już raz dostała niższą stawkę VAT, trudno oczekiwać, że łatwo zaakceptuje powrót do wyższej.

Jednak dyskusja nie powinna opierać się na nostalgii za ulgami. Powinna opierać się na faktach, a te, jak twierdzi Roantree, są proste i sektor stanął już na nogi, więc nie potrzebuje respiratora podatkowego. Choć argumenty hotelarzy brzmią dramatycznie, to w liczbach trudno znaleźć potwierdzenie ich opowieści o sektorze stojącym nad krawędzią.

Bogdan Feręc

Źr. News Talk

Photo by Reza Bina on Unsplash

© WSZYSTKIE MATERIAŁY NA STRONIE WYDAWCY „POLSKA-IE” CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Trump podpisuje kont
Irlandia jest hipokr
"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.