Systemowa pomoc w cieniu kryzysu. Irlandia usuwa bariery dla ofiar przemocy i ozdrowieńców
Współczesna polityka społeczna Irlandii staje przed wyzwaniem rozmontowania niewidzialnych barier, które od lat więziły najbardziej bezbronne grupy obywateli w kleszczach ekonomicznej niemocy. Podczas gdy kraj zmaga się z głębokimi przemianami kulturowymi, gabinet przygotowuje się do wdrożenia rozwiązań mających na celu zapewnienie realnego bezpieczeństwa i sprawiedliwości społecznej. Od przyszłego tygodnia, a konkretnie od piątego maja, w życie wejdzie pionierski program bezpłatnych podróży, który dedykowany jest ofiarom przemocy domowej oraz osobom pozostającym pod ich opieką, co stanowi milowy krok w stronę systemowego wsparcia osób uciekających przed domowym terrorem.
Inicjatywa, którą minister ds. zabezpieczenia społecznego Dara Calleary przedstawił rządowi zakłada, że koszty transportu nie mogą dłużej stanowić przeszkody w drodze do ocalenia życia. Wsparcie to będzie dystrybuowane za pośrednictwem społecznych służb opieki, w tym schronisk dla kobiet, co pozwoli uniknąć zbędnej biurokracji w sytuacjach kryzysowych. Świadczenie jest całkowicie niezależne od dochodów i będzie przyznawane na okres trzech miesięcy z możliwością przedłużenia o kolejne trzy, a jego wysokość ma być każdorazowo dopasowana do indywidualnych potrzeb beneficjentów. Minister Calleary podkreślił z całą stanowczością, że sytuacja, w której bariery finansowe zmuszają ofiarę do pozostania w przemocowym związku, jest w cywilizowanym społeczeństwie nie do zaakceptowania.
Geneza tego rozwiązania sięga działań senator Socjaldemokratów Patricii Stephenson, która jesienią ubiegłego roku złożyła projekt stosownej ustawy. Choć ostatecznie wdrożenie programu nie wymagało nowej legislacji, to właśnie determinacja Stephenson zwróciła uwagę opinii publicznej na problem ubóstwa, w jakie popadają osoby uciekające przed oprawcami. Często zdarza się bowiem, że schronisko znajduje się w znacznej odległości od miejsca pracy czy szkoły dzieci, co generuje ogromne koszty dojazdów do placówek medycznych, prawnych czy psychologicznych. Nowy system ma zdjąć to brzemię z ramion osób, które i tak zmagają się z głęboką traumą, pozwalając im na bezpieczne przemieszczanie się bez narażania budżetu domowego na ruinę.
Równolegle rząd Irlandii podejmuje walkę o prawa innej grupy, czyli osób, które wygrały walkę z chorobą nowotworową. Wicepremier oraz minister finansów Simon Harris przedstawili poprawki do ustawodawstwa wprowadzające tak zwane „prawo do bycia zapomnianym”. Nowe przepisy skrócą z siedmiu do pięciu lat okres, po którym ozdrowieńcy nie będą musieli ujawniać swojej historii medycznej przy ubieganiu się o ubezpieczenie kredytu hipotecznego. Zmiana ta ma zastąpić dotychczasowy dobrowolny kodeks postępowania, a jej celem jest ułatwienie powrotu do pełnej aktywności życiowej i finansowej. Szacuje się, że dzięki tej regulacji każdego roku ponad sto trzydzieści dodatkowych osób uzyska szansę na własne lokum bez stygmatu dawnej diagnozy. Dodatkowo próg ochrony ubezpieczeniowej zostanie podniesiony do sześciuset pięćdziesięciu tysięcy euro.
W tym samym czasie gabinet zajmuje się również kwestiami gospodarczymi, planując zatwierdzenie szczegółów Programu Dopłat do Paliw. Wsparcie to ma trafić do szerokiego grona odbiorców, od rolników i rybaków, przez przedsiębiorców rolnych, aż po sektor budowlany i transport ciężki obsługujący kamieniołomy. Oczekuje się, że kluczowe ustawy zostaną przyjęte przez Oireachtas jeszcze przed letnią przerwą, co domknie cykl reform zaplanowanych na ten rok.
Bogdan Feręc
Źr. PA Media
