Rząd nie pozwoli ci się szybko wzbogacić – "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii

Rząd nie pozwoli ci się szybko wzbogacić

Minister finansów Simon Harris zapowiada nowy, państwowy program oszczędnościowo-inwestycyjny, a projekt ma być jednym z kluczowych priorytetów w dwóch kolejnych budżetach, natomiast pierwsze konta mogłyby zostać otwarte w 2027 roku. W teorii brzmi to jak modernizacja i Irlandia ma wreszcie dogonić kraje europejskie, które już oferują podobne rozwiązania. W praktyce pojawia się zasadnicze pytanie: kto naprawdę na tym skorzysta?

Program różnić się ma od dawnych kont SSIA, które funkcjonowały do 2002 roku i oferowały 25-procentową dopłatę państwa do depozytów, bo nowa inicjatywa nie przewiduje bezpośredniej premii. Zamiast tego oszczędzający otrzymają dostęp do funduszy inwestowanych na giełdzie, z ograniczonymi zyskami zwolnionymi z podatku. Powyżej określonego progu obowiązywałoby nowe opodatkowanie. Rząd argumentuje, że irlandzcy inwestorzy trzymają oszczędności na nisko oprocentowanych kontach bankowych. Banki natomiast osiągają ogromne zyski i w pierwszym półroczu wypłaciły średnio zaledwie 0,25% odsetek od depozytów, podczas gdy inflacja wynosi 2,7%. Realna wartość oszczędności więc maleje, a w tym sensie potrzeba alternatywy jest oczywista.

Problem polega na tym, że alternatywa nie jest dla wszystkich. Oszczędzać mogą ci, którzy mają z czego, a inwestować ci, którzy mają nadwyżki. Państwo zamierza więc przyznać ulgę podatkową osobom, które już dysponują kapitałem. Dr Barra Roantree z Trinity College w Dublinie ostrzega wprost, że wzbogacanie depozytów ulgami podatkowymi nieuchronnie oznacza korzyści dla gospodarstw domowych o najwyższych dochodach, a nie dla „ściśniętego środka”, który nie ma znaczących oszczędności do zainwestowania. Jego zdaniem program nie zwiększy realnie poziomu oszczędności ani inwestycji, a przyniesie zyski przede wszystkim zamożniejszym oraz instytucjom finansowym.

W innych krajach funkcjonują limity rocznych wpłat i np. w Wielkiej Brytanii to 20 tys. Funtów, a podobne rozwiązania działają w Polsce, Szwecji, Francji, Japonii i Kanadzie. Michael Healy z grupy IG podkreśla, że program musi być dostępny szeroko i nie może stać się ulgą dla ultrabogatych. Zwraca uwagę, że takie konta zmniejszają zależność od emerytur państwowych i mogą być korzystne dla rządu oraz konsumentów.

Jednak nawet najlepiej zaprojektowany limit nie zmieni faktu, że skorzystają ci, którzy mają wolne środki. Państwo będzie musiało zrezygnować z części dochodów podatkowych w momencie, gdy rosną obawy o nadmierne uzależnienie finansów publicznych od wpływów od międzynarodowych korporacji. To polityczne ryzyko jest realne.

Jest też ryzyko rynkowe i w 1999 roku tysiące inwestorów straciło oszczędności, kupując akcje prywatyzowanego Eircom (dziś Eir). Kurs najpierw wzrósł, by po debiucie gwałtownie spaść. Entuzjazm zamienił się więc w bolesną lekcję. Zasada dywersyfikacji, aby nie wkładać wszystkich jajek do jednego koszyka, pozostaje aktualna. Większość funduszy będzie inwestować globalnie, w różne sektory i regiony, co ogranicza ryzyko, ale tylko pod warunkiem długoterminowego zaangażowania. To nie jest mechanizm szybkiego wzbogacenia, lecz narzędzie dla cierpliwych i zdyscyplinowanych.

Wprowadzenie programu popierają banki i to nie powinno dziwić, bo na obsłudze funduszy i opłatach instytucje finansowe mogą znowu zarobić. Rząd będzie musiał zadbać o przejrzystość kosztów, by nie okazało się, że zyski inwestorów są systematycznie podgryzane przez prowizje.

*

Minister Harris przekonuje, że chodzi o „ciężko pracujących ludzi, którzy robią to, co słuszne, czyli oszczędzają i nie są za to nagradzani”. To atrakcyjna narracja, jednak w kraju, w którym wielu ludzi ledwo wiąże koniec z końcem, pytanie brzmi inaczej, czyli ilu z tych „ciężko pracujących” ma realnie wolne środki, by skorzystać z nowego systemu?

Nowy program może stać się krokiem w stronę nowoczesnego rynku kapitałowego. Może też utrwalić podział między tymi, którzy mają nadwyżki, a tymi, którzy żyją od wypłaty do wypłaty. Bez starannego projektu i realnych zabezpieczeń grozi nam rozwiązanie, które pod hasłem wspierania oszczędności w praktyce wzmocni tych, którzy i tak są już najsilniejsi finansowo. Mówiąc całkiem otwarcie, pieniądze na inwestycje, potrzebne są rządowi, więc wszelkimi sposobami próbuje je uzyskać, a teraz właśnie z oszczędności prywatnych.

Bogdan Feręc

Źr. RTE

Photo by Immo Wegmann on Unsplash

© WSZYSTKIE MATERIAŁY NA STRONIE WYDAWCY „POLSKA-IE” CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Złoto z Connemary.
Studiować czy przet
"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.