Przepełnione listy oczekujących paraliżują szpitalne oddziały ratunkowe – "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii

Przepełnione listy oczekujących paraliżują szpitalne oddziały ratunkowe

Dramatyczne opóźnienia w dostępie do lekarzy specjalistów zbierają swoje żniwo w miejscu, które powinno służyć wyłącznie do ratowania życia i w stanach nagłych. Pacjenci zmęczeni wielomiesięcznym wyczekiwaniem na wyznaczoną wizytę, zmagający się z nasilającym się bólem i niepewnością, szukają ratunku tam, gdzie drzwi są otwarte całą dobę, czyli na oddziałach pierwszej pomocy.

Z danych Irlandzkiego Stowarzyszenia Pacjentów (IPA), opartych na analizach przeprowadzonych w szpitalu Our Lady of Lourdes w Droghedzie, wyłania się niepokojący obraz. Szacuje się, że tylko w pierwszej połowie tego roku blisko 19 tysięcy osób zgłosiło się do szpitalnych oddziałów ratunkowych w poszukiwaniu pomocy związanej dokładnie z tym schorzeniem, z powodu którego znajdowały się już na listach oczekujących. Jeśli ten trend utrzyma się w kolejnych miesiącach, skala problemu może sięgnąć 38 tysięcy pacjentów rocznie.

Lekarze wiedzą o tym zjawisku doskonale, jak i wiedzą, że gdy choroba pozostaje bez należytej kontroli, jej przebieg niemal nieuchronnie ulega pogorszeniu. Osoby wpisane na wielomiesięczne listy oczekujących, a według danych NTPF ponad 45 tysięcy pacjentów czeka na wizytę ambulatoryjną od półtora roku lub dłużej, z czasem doświadczają zaostrzenia symptomów choroby. Stan, który początkowo wymagał rutynowej konsultacji czy planowej diagnostyki i typowego leczenia, przekształca się w epizod ostry, zmuszający do natychmiastowej interwencji medycznej.

Sytuacja ta budzi głębokie zaniepokojenie środowisk medycznych. Przedstawiciele organizacji zrzeszających lekarzy oraz pielęgniarki i położne (IMO oraz INMO) zwracają uwagę na destrukcyjny wpływ tych opóźnień zarówno na stan fizyczny, jak i psychiczny chorych, ale na komfort pracy personelu medycznego. Wykonywanie obowiązków w warunkach ciągłego przeciążenia, rodzi poczucie bezsilności, gdy pracownicy ochrony zdrowia wiedzą, że wielu z tych trudnych sytuacji można było uniknąć dzięki wcześniejszej interwencji lekarskiej.

Eksperci medyczni wskazują na konieczność głębokich reform, a wśród proponowanych rozwiązań pojawia się między innymi poszerzenie kompetencji i możliwości diagnostycznych lekarzy rodzinnych. Zapewnienie im bezpośredniego dostępu do badań obrazowych, takich jak tomografia komputerowa czy rezonans magnetyczny w ambulatoryjnych centrach diagnostycznych, mogłoby znacząco odciążyć medycynę specjalistyczną i przyspieszyć proces terapeutyczny. Z kolei tworzenie niezależnych szpitali planowych pozwoliłoby oddzielić opiekę nieplanowaną od zabiegów rutynowych.

Choć przedstawiciele Dyrekcji Służby Zdrowia (HSE) podkreślają, że przytoczone szacunki mają charakter wstępny i pracują nad wieloletnim planem reformy dostępu do świadczeń, obecna praktyka wskazuje na pilną potrzebę działań.

*

Warto tu powiedzieć, że zjawisko masowego zgłaszania się pacjentów z list oczekujących na ostre dyżury uderza bezpośrednio w istotę funkcjonowania medycyny ratunkowej. Oddziały „Emergency” z założenia stworzono do obsługi przypadków nagłych, wymagających natychmiastowego ratowania zdrowia, życia lub prostego zaopatrzenia medycznego. W momencie, gdy stają się one zastępczą ścieżką dostępu do świadczeń specjalistycznych dla osób pominiętych przez niedrożny system opieki planowej, dochodzi do nieuniknionej niewydolności całego systemu.

Pojawienie się tysięcy pacjentów wymagających diagnostyki lub przewlekłego leczenia schorzenia, generuje dodatkowe obciążenie dla i tak napiętych zasobów kadrowych i lokalowych. Zwiększa to czas oczekiwania na wstępną segregację medyczną oraz wydłuża czas reakcji wobec osób, które trafiają do szpitala w stanie bezpośredniego zagrożenia życia. Tym samym systemowe zaniedbania w obszarze opieki ambulatoryjnej stają się jedną z kluczowych przyczyn potęgujących się kolejek i paraliżu na oddziałach ratunkowych. Bez rozwikłania problemu przewlekłego oczekiwania na wizyty u specjalistów, rozładowanie zatorów na ostrych dyżurach pozostanie niestety zadaniem niewykonalnym.

Bogdan Feręc

Źr. Independent

Fot. CC Sulmac 

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
ZNAJDŹ NAS:
Brak honoru i polity
"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.