Przełomowy raport Oireachtas w cieniu rządowego „nie”: Dekryminalizacja narkotyków w Irlandii zablokowana
Wokół przyszłości irlandzkiej polityki antynarkotykowej rozgorzała debata, która w sposób wyraźny obnażyła rozbieżność wizji między ekspertami a rządem. Choć Wspólna Komisja Oireachtas ds. Używania Narkotyków przedstawiła daleko idący raport, w którym rekomendowała całkowite zniesienie sankcji karnych za posiadanie substancji niedozwolonych na własny użytek, gabinet kategorycznie odrzucił tę ścieżkę.
Przedstawiciele ministerstw oraz liderzy najważniejszych partii koalicyjnych stoją na jednolitym stanowisku, że dekryminalizacji wszystkich narkotyków w Irlandii nie będzie, a dotychczasowe ramy prawne, regulowane przez ustawę o nadużywaniu narkotyków, pozostaną w mocy.
Kluczowy głos w tej sprawie zabrała minister stanu w Ministerstwie Zdrowia Jennifer Murnane O’Connor, która bezpośrednio odpowiada za Narodową Strategię Antynarkotykową. Potwierdziła oficjalnie, że rząd nie proponuje żadnych zmian w ustawie o nadużywaniu narkotyków z 1977 roku. Odnosząc się do propozycji parlamentarzystów posłanka ugrupowania Fianna Fáil wyjaśniła, że rekomendowane przez komisję uchylenie sekcji 3 wspomnianej ustawy prowadziłoby w praktyce do legalizacji posiadania substancji odurzających. Taki krok – w ocenie rządu – stoi w rażącej sprzeczności z wcześniejszymi wytycznymi Zgromadzenia Obywateli ds. Używania Narkotyków, które opowiedziało się za kompleksowym, zbalansowanym systemem prozdrowotnym, a nie za bezwarunkowym otwarciem furtki prawnej.
Zamiast tej rewolucji, władze zamierzają realizować model, w którym osoby zatrzymane z niewielką ilością substancji na własny użytek będą kierowane bezpośrednio do struktur publicznej służby zdrowia, a nie przed oblicze sądu. Minister Murnane O’Connor zapewniła jednocześnie, że choć raport Oireachtas nie wpłynie na zmianę prawa karnego, to zostanie szczegółowo przeanalizowany i pomoże w przygotowaniu oraz finalizacji kolejnej narodowej strategii antynarkotykowej, której publikacja spodziewana jest już w przyszłym miesiącu.
Rządowa niechęć do zmian legislacyjnych kładzie również kres wcześniejszym spekulacjom na temat ewentualnego różnicowania substancji pod kątem ich szkodliwości. Pomimo wcześniejszych sugestii Fianna Fáil z kampanii przed wyborami powszechnymi w 2024 roku, wedle których ewentualne złagodzenie przepisów miałoby nie obejmować narkotyków tak zwanej klasy A, w tym kokainy i heroiny, bo obecne stanowisko ministerstwa jest jednoznaczne, więc nie ma planów stosowania odmiennych przepisów do różnych kategorii substancji kontrolowanych. System pozostanie jednolity i restrykcyjny.
W obronie dotychczasowego porządku prawnego murem stanęła także policja. Kierownictwo An Gharda Síochána oficjalnie zadeklarowało, że formacja nie popiera dekryminalizacji narkotyków. Komisarz Justin Kelly, reprezentujący stanowisko policji, zaznaczył, że choć szanuje argumenty i pracę komisji Oireachtas, to funkcjonariusze opowiadają się wyłącznie za podejściem medycznym, rekomendowanym przez Zgromadzenie Obywateli. Formacja aktywnie pracuje nad wdrożeniem systemowego rozwiązania, które pozwoli na sprawne przekazywanie osób z marginesu uzależnienia do placówek medycznych na badania i na terapię, omijając aparat wymiaru sprawiedliwości.
Komisarz Kelly dobitnie podkreślił, że priorytetem dla An Gharda Síochána musi pozostać bezwzględna walka ze zorganizowaną przestępczością oraz uderzanie w źródła dochodów wielkich handlarzy i baronów narkotykowych.
Debata ta przeniosła się z całą siłą do ław parlamentarnych w Dáil, gdzie premier Micheál Martin oraz lider Fine Gael Simon Harris musieli zmierzyć się z naciskami ze strony opozycji. Liderka Socjaldemokratów Holly Cairns ostro skrytykowała postawę rządu, wyrażając głęboki sceptycyzm wobec zapewnień, że obecna polityka gabinetu rzeczywiście ewoluuje w kierunku modelu prozdrowotnego.
W odpowiedzi premier Martin apelował o daleko idącą rozwagę, zaznaczając, że choć raport wymaga wnikliwego przestudiowania, to Irlandia już teraz wdraża elementy wsparcia medycznego. Jeszcze dalej w swojej argumentacji poszedł Simon Harris, który wprost wskazał na niebezpieczeństwa, jakie dekryminalizacja mogłaby przynieść w odniesieniu do specyficznej grupy społecznej – tak zwanej „środkowej Irlandii”. Szef Fine Gael zauważył, że dyskusja zbyt często skupia się wyłącznie na osobach głęboko uzależnionych lub na brutalnych gangach, zapominając o osobach z klasy średniej, które nie wykazują cech klinicznego uzależnienia, ale traktują zażywanie kokainy, pigułek czy marihuany jako element stylu życia. Według premiera zniesienie karalności mogłoby zostać odebrane przez tę grupę jako ciche przyzwolenie państwa, podczas gdy to właśnie ich popyt finansuje nieszczęścia, przestępczość oraz realne zagrożenia dla życia dzieci w terroryzowanych przez gangi społecznościach.
W podobnym tonie wypowiedział się minister sprawiedliwości Jim O’Callaghan, który również wezwał do zachowania maksymalnej ostrożności i powstrzymania się od kroków, które mogłyby doprowadzić do zwiększenia częstotliwości zażywania substancji odurzających w społeczeństwie. Minister zauważył, że w obecnej praktyce rzadko dochodzi do rygorystycznego ścigania karnego osób posiadających minimalne ilości na własny użytek, a system już teraz kładzie nacisk na reakcję terapeutyczną. O’Callaghan wskazał ponadto na doświadczenia międzynarodowe jako na istotną przestrogę, przywołując przykład kanadyjskiej prowincji Kolumbia Brytyjska, która po trzech latach od wprowadzenia szerokiej dekryminalizacji została zmuszona do wycofania się z tego eksperymentu z powodu dramatycznych skutków społecznych.
Z tą argumentacją fundamentalnie nie zgadza się przewodniczący Wspólnej Komisji ds. Używania Narkotyków, czyli poseł Socjaldemokratów Gary Gannon. Broniąc wypracowanych rekomendacji, podkreślił on, że postulat zniesienia sankcji karnych nie powstał w próżni ani w oderwaniu od rzeczywistości. Gannon wskazał, że wniosek ten oparto na twardych dowodach przedstawionych przez międzynarodowych ekspertów oraz na analizach z jurysdykcji, gdzie reformy nie przełożyły się na wzrost konsumpcji. Według niego propozycja ta stanowiła integralną część szerokiego pakietu pomocowego.
Niemniej jednak, w świetle twardej deklaracji kluczowych ministrów, szanse na realizację wizji komisji parlamentarnej w najbliższej przyszłości wydają się zerowe.
Bogdan Feręc
Źr. RTE
