Przełom czy tymczasowa stabilizacja? Pakt Migracyjny UE przynosi spadek liczby wniosków azylowych w Irlandii
Wdrażanie unijnej polityki imigracyjnej weszło w kluczową fazę realizacji, przynosząc pierwsze dostrzegalne rezultaty w statystykach dotyczących ochrony międzynarodowej. Wprowadzenie Paktu Migracyjnego Unii Europejskiej wyraźnie wpłynęło na dynamikę napływu osób ubiegających się o status azylanta w Irlandii.
Jak poinformował minister stanu ds. migracji, obecnie liczba nowych wniosków spadła o 39 procent w porównaniu z okresem poprzedzającym wejście w życie ogólnounijnych ustaleń. Zmiana ta stała się powodem do deklaracji o skuteczności nowej strategii, choć jednocześnie uruchomiła głębszą debatę na temat tempa procedur, obciążeń budżetowych oraz ochrony praw podstawowych.
Statystyczny wymiar zmian zaprezentował poseł Fine Gael Colm Brophy reprezentujący okręg Wexford. Z przedstawionych przez niego danych wynika, że przed wejściem w życie porozumienia w dniu 12 czerwca, do irlandzkich urzędów trafiało średnio 53 wnioski o azyl dziennie. Po wdrożeniu paktu dobiegająca końca średnia dobowa obniżyła się do 32 aplikacji, co przełożyło się na wynik nieco ponad 900 osób miesięcznie ubiegających się o ochronę międzynarodową.
W ocenie przedstawicieli rządu spadek ten stanowi wyraźne potwierdzenie pozytywnego rozwoju sytuacji oraz dowód na to, że wypracowane na szczeblu wspólnotowym mechanizmy zaczynają przynosić realne efekty w obszarze zarządzania procesami migracyjnymi.
Samo porozumienie, podpisane przez wszystkie 27 państw członkowskich Unii Europejskiej, powstało jako odpowiedź na długofalowe wyzwania, których początek sięga wybuchu wojny domowej w Syrii w 2015 roku oraz exodusu ludności z rejonów dotkniętych konfliktami zbrojnymi i przemocą, w tym z Iraku, Afganistanu, Erytrei, Somalii czy Darfuru. Głównym założeniem nowej regulacji jest bardziej równomierne rozłożenie odpowiedzialności za przetwarzanie wniosków między krajami członkowskimi (czytaj – rozsyłanie migrantów po wszystkich państwach UE).
Służy temu tak zwany mechanizm solidarności, zapewniający wsparcie państwom znajdującym się na pierwszej linii napływu, do których zaliczają się między innymi Grecja oraz Włochy.
Państwa uczestniczące w pakcie mają możliwość wyboru formy zaangażowania poprzez przyjmowanie relokowanych migrantów, przekazywanie środków finansowych (czytaj – mogą się wykupić od migracyjnej epidemii) lub wysyłanie wsparcia kadrowego i infrastrukturalnego.
Istotnym filarem nowej architektury bezpieczeństwa staje się również uszczelnienie procedur weryfikacyjnych i usprawnienie identyfikacji osób przekraczających granice Unii Europejskiej. Realizacja tego celu wymaga rozbudowy unijnej bazy danych biometrycznych Eurodac. Dotychczasowy zakres gromadzenia odcisków palców zostaje rozszerzony o pobieranie wizerunku twarzy, szczegółowych danych identyfikacyjnych oraz wykonywanie kopii dokumentów tożsamości i dokumentów podróżnych. Działania te mają na celu usprawnienie wstępnej selekcji oraz szybsze wykrywanie ewentualnych zagrożeń dla bezpieczeństwa publicznego.
Kluczowym obszarem reformy pozostaje czas rozpatrywania wniosków azylowych. Colm Brophy zapewnił, że Irlandia znajduje się na właściwej ścieżce do spełnienia rygorystycznych terminów określonych w porozumieniu. Zgodnie z przyjętymi standardami, czas oczekiwania na decyzję w procedurze zwykłej ma wynosić maksymalnie sześć miesięcy. W przypadku procedur przyspieszonych oraz granicznych czas ten został skrócony do trzech miesięcy, natomiast sprawy uznane za niedopuszczalne mają być rozstrzygane w ciągu dwóch miesięcy.
Przedstawiciele Fine Gael podkreślają, że osiągnięcie takich wskaźników było możliwe dzięki wcześniejszym pracom planistycznym, w ramach których przygotowano oraz odpowiednio dofinansowano nowe procesy administracyjne.
Zaplecze finansowe dla wdrażania reformy tworzą znaczne nakłady z budżetu państwa. Minister sprawiedliwości Jim O’Callaghan przeznaczył blisko 1 miliard euro na wsparcie finansowe procedur imigracyjnych w Irlandii z perspektywą do 2027 roku. Środki te mają zagwarantować spójność, przejrzystość oraz wydajność operacyjną całego systemu, co zdaniem strony rządowej jest niezbędne dla utrzymania stabilności w obliczu zmiennych presji migracyjnych.
Pomimo entuzjastycznych ocen ze strony przedstawicieli rządu, Pakt Migracyjny UE budzi spore kontrowersje wśród organizacji pozarządowych i obrońców praw człowieka. Krytycy wskazują, że wprowadzenie rygorystycznych procedur granicznych oraz rozbudowa nadzoru biometrycznego mogą prowadzić do naruszeń praw osób poszukujących schronienia i sprzyjać nadużyciom administracyjnym.
Odpowiadając na te zarzuty Komisja Europejska argumentuje, że ujednolicone i przyspieszone procedury są jedyną skuteczną metodą na ukrócenie procederu handlu ludźmi oraz przywrócenie pełnej kontroli nad zewnętrznymi granicami Wspólnoty. Zderzenie racji politycznych, humanitarnych i organizacyjnych pokazuje, że spadek liczby wniosków to dopiero początek długiego procesu dostosowywania systemu do nowych realiów prawnych.
Bogdan Feręc
Źr. Independent
Photo by Joseph Lockley on Unsplash
