Producenci z Irlandii będą ścigani za dostarczanie sprzętu dla rosyjskiego wojska

Minister handlu ostrzegł irlandzkie firmy, że będą ścigane i mogą spotkać je konsekwencje prawne, o ile będą dostarczać sprzęt lub komponenty do broni, jakiej używa Rosja w wojnie przeciwko Ukrainie.

Sprawa wiąże się z niedawnymi doniesieniami, iż jedna z tutejszych firm bez wiedzy lub z rozmysłem dostarczyła do Federacji Rosyjskiej sterowniki, jakie montowane były w rosyjskich dronach. To jednak wygląda nieco inaczej, bo część oznaczona napisem „Made in Ireland”, jaką przedstawiono na zdjęciu, zamontowana była w irańskim dronie, który wykorzystany był do ostrzału Ukrainy.

Sterownik wyprodukowała amerykańska firma z siedzibą w hrabstwie Kerry, czyli Tillotson.

Do tego wszystkiego w internetowej sieci zaczęły pojawiać się zdjęcia, które przedstawiać mają komponenty elektroniki pochodzące z Irlandii, w tym anteny i układy sterujące, jakie montowane są w bombach kierowanych elektronicznie, co dodatkowo w złym świetle stawia Zieloną Wyspę.  

Na to właśnie zareagował minister handlu Simon Coveney i powiedział, że irlandzkie firmy lub działające na terenie kraju, mają obowiązek „w pełni przestrzegać” sankcji, jakie na Rosję nałożyła Unia Europejska. Jeżeli łamać będą embargo, powinny spodziewać się wysokich kar, a nawet uzyskać zakaz prowadzenia działalności na terenie Republiki Irlandii.

Minister Coveney dodał, że irlandzkie departamenty, współpracują w tej sprawie z władzami Ukrainy i próbują ustalić, w jaki sposób części potencjalnie pochodzące z Irlandii, trafiły do rosyjskiego sprzętu wojskowego.

Minister Simon Coveney w odpowiedzi na pytanie poselskie posła Geda Nasha stwierdził jednak, iż części produkowane w Irlandii, nabyć można na wielu rynkach i to w krajach, które nie są objęte żadnymi ograniczeniami sprzedaży, więc Irlandia wcale nie musi być odpowiedzialna za dostarczanie elektroniki do rosyjskich rakiet. Państwo nie ma też zbyt dużych możliwości kontroli, co dzieje się ze sprzętem elektronicznym, jaki wyprodukowany został na wyspie, a trafił do państw, które bez żadnych problemów mogą takie zamówienia otrzymywać.

Minister Coveney dodał, iż w tej sprawie toczą się postępowania wyjaśniające, a kolejny raz podkreślił, że firmy z Irlandii, muszą ściśle przestrzegać przepisów i ograniczeń, o ile nie chcą narazić się na odpowiedzialność karną.

Bodgan Feręc

Źr: The Irish Times

Photo by Umberto on Unsplash

© WSZYSTKIE MATERIAŁY NA STRONIE WYDAWCY „POLSKA-IE” CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Irlandia może sobie
Irlandia nie wspiera