Prezydent zawetował ustawę wdrażającą DSA. „Nie zgodzę się na administracyjną cenzurę”
Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny akt o usługach cyfrowych (DSA). Jak podkreślił, prawo w tej formie zagraża wolności słowa i narusza konstytucję.
Prezydent Karol Nawrocki poinformował o zawetowaniu ustawy wdrażającej Akt o usługach cyfrowych (DSA) – unijne rozporządzenie regulujące funkcjonowanie platform internetowych. Decyzję ogłosił w specjalnym oświadczeniu, podkreślając, że choć w ostatnich dniach podpisał kilkanaście innych ustaw, w tym przypadku „została przekroczona granica, której przekroczyć nie wolno”.
Prezydent przypomniał, że od początku kadencji podpisał już 144 ustawy, a weto traktuje jako narzędzie ochrony obywateli przed złym prawem.
Prezydent nie jest notariuszem rządu. Gdy prawo jest dobre – weta nie ma. Gdy jest złe – weto jest konieczne
– zaznaczył.
„O wolności w internecie decydowałby urzędnik”
Jak wyjaśnił Karol Nawrocki, ustawa wdrażająca DSA w pierwotnym założeniu miała służyć ochronie obywateli, zwłaszcza dzieci, przed zagrożeniami świata cyfrowego. Jednak – jego zdaniem – w toku prac legislacyjnych do projektu dodano rozwiązania nie do obrony, które zmieniają charakter ustawy.
Szczególnie krytycznie prezydent odniósł się do zapisów, które oddają kontrolę nad treściami publikowanymi w internecie urzędnikom podległym rządowi, zamiast niezależnym sądom. Jak wskazał, obywatel, który nie zgadzałby się z decyzją administracyjną, miałby jedynie 14 dni na złożenie sprzeciwu.
Sytuacja, w której o tym, co wolno w internecie, decyduje urzędnik podległy rządowi, przypomina konstrukcję Ministerstwa Prawdy z książki George’a Orwella Rok 1984
– napisał prezydent.
W oświadczeniu podkreślił, że wolność słowa jest gwarantowana przez konstytucję, a państwo ma ją chronić, a nie reglamentować. Jego zdaniem proponowane rozwiązania prowadziłyby do sytuacji, w której „zwykły Polak musiałby walczyć z aparatem urzędniczym, by obronić prawo do wyrażania opinii”.
Prezydent zwrócił uwagę, że poważne wątpliwości konstytucyjne wobec ustawy zgłaszały również autorytety prawnicze i instytucje, w tym Sąd Najwyższy. Dodatkowe kontrowersje – jak zaznaczył – budził mechanizm finansowania tzw. zaufanych sygnalistów, którzy za publiczne pieniądze mieliby wskazywać „nieprawomyślne” treści w sieci.
Ograniczanie wolności słowa jest niekonstytucyjne. Wykorzystywanie do tego dobra dzieci – niemoralne
– podkreślił.
„Wrzutki legislacyjne” i apel do rządu
Karol Nawrocki po raz kolejny skrytykował praktykę tzw. wrzutek ustawowych, polegającą na dołączaniu kontrowersyjnych przepisów do projektów zawierających potrzebne i społecznie akceptowalne rozwiązania.
To jest państwo prawa, a nie targ polityczny
– zaznaczył, wskazując, że w tej ustawie do rozwiązań mogących realnie chronić dzieci „doklejono” przepisy, które czynią całość nie do przyjęcia.
Jednocześnie prezydent zaproponował wspólne wypracowanie nowego projektu.
W ciągu miesiąca możemy przygotować uczciwy projekt. W dwa miesiące możemy mieć ustawę, która chroni dzieci i respektuje Konstytucję
– zadeklarował, zapraszając do współpracy Ministerstwo Cyfryzacji oraz organizacje społeczne.
Na zakończenie prezydent podkreślił, że weto nie jest zamknięciem tematu, lecz sygnałem ostrzegawczym.
Wolność słowa musi być chroniona przez sądy – szybko, skutecznie i niezależnie. Nie traćmy czasu. Budujmy państwo wolności, nie państwo cenzury
– zaapelował.
Radio Wnet
fot. Mikołaj Bujak/KPRP
