Polityka w cieniu tragicznych wypadków. Posłowi Sinn Féin „odjechał peron”
Tragiczny wypadek na autostradzie M9 w hrabstwie Kildare, w którym zginęło pięciu nastoletnich chłopców, a cztery inne osoby odniosły ciężkie obrażenia, po raz kolejny wywołał wstrząs w opinii publicznej. Czołowe zderzenie pojazdu poruszającego się pod prąd ze skrajną lekkomyślnością stało się przyczynkiem do gwałtownej dyskusji nad źródłami rosnącej fali brawury na drogach. W centrum debat znalazł się wpływ platform cyfrowych, na których młodzi kierowcy publikują nagrania swoich niebezpiecznych manewrów.
Głos w sprawie zabrał Matt Carthy, poseł Sinn Féin i przewodniczący Komisji Oireachtas ds. Sprawiedliwości, Spraw Wewnętrznych i Migracji. Polityk jednoznacznie wskazuje na odpowiedzialność gigantów technologicznych, dopuszczających do wielogodzinnej dostępności materiałów gloryfikujących łamanie prawa.
„Musimy zająć się narastającym problemem gloryfikowania tego typu działań w mediach społecznościowych. Firmy zarządzające mediami społecznościowymi muszą ponieść odpowiedzialność za to, że pozwalają, aby tego typu filmy pozostawały na stronach przez dłuższy czas. To wadliwy system, którym trzeba się zająć. Rząd musi traktować bardzo poważnie fakt, że ludzie mogą zamieszczać w mediach społecznościowych rażąco nieodpowiedzialne i niezgodne z prawem treści. Na tym etapie niezmiennie i bez wątpienia prowadzi to do działań naśladowczych, a w niektórych przypadkach, jak widzieliśmy w ostatni weekend, skutki są absolutnie katastrofalne”.
Carthy wyklucza bierność legislacyjną i apeluje do rządu o podjęcie stanowczych kroków prawnych wobec cyfrowych korporacji, zamiast przerzucania całej odpowiedzialności na policję.
„Niezbędna jest współpraca z firmami mediów społecznościowych, ale jeśli to konieczne, trzeba wprowadzić środki legislacyjne. Jest to obecnie rosnące zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego, wymagające pilnych i skoordynowanych działań ze strony rządu we współpracy z Gardą. Nie wystarczy, że ministrowie rządu mówią, że czekają, aż Garda zaproponuje rozwiązania tych problemów. Potrzebna jest pilna i natychmiastowa interwencja oraz skoordynowane działania, które faktycznie zagwarantują, że będziemy mieli wystarczającą liczbę policjantów nadzorujących ruch drogowy”.
*
Od dawna uważałem, że politycy, również ci z Sinn Féin są w stanie powiedzieć największą bzdurę, aby tylko zebrać większe poparcie w sondażach. Panie pośle, to nie media społecznościowe i filmiki zamieszczane w internecie są problemem, a brak policji na drogach oraz słabe prawo, w tym zbyt niskie mandaty oraz kary dla przestępców drogowych, które mogłyby skutecznie odstraszać od popełniania takich czynów. Przerzucanie odpowiedzialności służb porządkowych na dostawców mediów społecznościowych, jest drogą zarówno błędną, jak i wskazywaniem rozwiązania, które nie zmieni niczego.
Poza tym, wasze lewicowe rozluźnienie w Europie, właśnie przynosi efekty, więc brak dyscypliny, również jest powodem, że dochodzi do takich wypadków.
Na koniec przypomnę, że to również Pana odpowiedzialność, bo Pan ze swoimi koleżankami i kolegami tworzycie prawo, które jest wadliwe, a przynajmniej nie działa odpowiednio tam, gdzie powinno. Ja wiem, łatwiej jest nałożyć kolejny podatek czy zrzucić winę na media społecznościowe, niż zająć się regulowaniem spraw naprawdę ważnych i czasami nawet skomplikowanych.
Powtórzę to jeszcze raz, nie media społecznościowe są winowajcą w kwestii śmierci na drogach!
Bogdan Feręc
Źr. RTE
Fot. CC Evelyn Simak
